Rząd rozmawia o wsparciu dla rolników
Wzrost cen gazu spowodowany wojną na Bliskim Wschodzie wywołał alarm w polskim rolnictwie. Rząd na razie jednak odwleka interwencję. Jak wynika z ustaleń DGP, jedynym realnie rozważanym mechanizmem jest system oparty na fakturach, polegający na częściowej refundacji kosztów zakupu nawozów poniesionych przez rolników w okresie największych wzrostów cen. Resort rolnictwa liczy jednak, że ciężar wsparcia uda się przenieść na poziom ogólnounijny, co zapewniłoby równe zasady gry dla wszystkich producentów we Wspólnocie.
Rządowa strategia budzi jednak kontrowersje. Opozycja dowodzi, że sezon nawożenia już trwa, a Bruksela może zadziałać zbyt późno. Tymczasem kraje takie jak Hiszpania czy Grecja już pompują miliony euro w dopłaty; Polska czeka na unijny szczyt planowany na 13 kwietnia. Rząd stoi przed dylematem: chronić budżet i czekać na wspólnotowy plan działania czy natychmiast uruchomić krajową refundację, by ratować opłacalność upraw. Dodatkowym elementem sporu jest unijny mechanizm CBAM, którego częściowe zawieszenie jest jedną z rozważanych w Brukseli propozycji. Rząd sprzeciwia się uchylaniu drzwi dla nawozów z importu, chcąc chronić rodzime zakłady chemiczne. To stawia rolników w trudnym położeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.