Hiszpańskie derby Warszawy
Czy Jose Mari Bakero pomoże Polonii Warszawa? W swoim debiucie w roli trenera Czarnych Koszul była gwiazda Barcelony zmierzy się z dawnym rywalem z boiska, prowadzącym Legię Janem Urbanem.
W latach 1990 - 1993, jak wyliczyli statystycy, Bakero i Urban grali przeciw sobie pięć razy. Występujący w Osasunie Pampeluna Urban nigdy nie był w tych spotkaniach górą, ostatni raz przegrał aż 1:8, ale w meczach z wielką Barcą zawsze jest niezwykle trudno o zwycięstwo. Szkoleniowiec Legii może wziąć rewanż na Hiszpanie w nowej roli, bowiem teraz to on pracuje w silniejszym klubie. A na dodatek zna specyfikę polskiej ekstraklasy, podczas gdy dla Bakero jest ona wielką niewiadomą.
Zanim dojdzie do próby sił, obydwaj rywale zachowują się względem siebie bardzo dyplomatycznie. - W środę spotkałem się z Bakero na kolacji. Rozmawialiśmy o wszystkim. Życzyłem mu powodzenia na nowym etapie kariery. On przyjechał na cztery spotkania, a później zapadnie decyzja, czy zostanie w Polsce. Jest pozytywnie zaskoczony miastem - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Urban. - Dłuższy pobyt Bakero w Polsce byłby bardzo korzystny dla naszej piłki. Jego transfer do Polonii odbił się echem nie tylko u nas czy w Hiszpanii, ale w całej Europie. To znakomita promocja polskiego futbolu - dodał szkoleniowiec Legii.
Także urodzony w Kraju Basków nowy trener Polonii podkreślał, że pamięta Urbana z boiska i bardzo go ceni.
Bakero przybył do Warszawy gasić pożar. Prezes Józef Wojciechowski, właściciel klubu z Konwiktorskiej dokonał rzeczy z pozoru niemożliwej. W połowie 2008 r., nie mogąc wrócić w szeregi ekstraklasy z Polonią, przejął Groclin Grodzisk Wielkopolski - wówczas trzeci zespół esktraklasy - i połączył potencjał obydwu klubów. Wbrew zasadom matematyki w tym wypadku dodawanie dało zaskakujący wynik. O ile w ubiegłym sezonie nowa Polonia zajęła niezłe czwarte miejsce, o tyle w obecnym gra fatalnie i znalazła się niemal na samym końcu tabeli ekstraklasy.
Trudno się temu jednak dziwić, zważywszy na to, że od początku roku zespół był prowadzony przez sześciu (wliczając w to pracującego tymczasowo Michała Libicha) trenerów. Jacek Zieliński, Bogusław Kaczmarek, Jacek Grembocki, Dusan Radolski - ci wszyscy szkoleniowcy nie spełnili nadziei Wojciechowskiego i musieli odejść, choć czasami decyzje o ich zwolnieniu wydawały się zupełnie irracjonalne. Znany z autorytarnych metod zarządzania prezes na wszelkie wątpliwości odpowiadał w ten sam sposób: - Sam doszedłem do wszystkiego, co mam, i nikt mi nie będzie mówić, jak mam prowadzić klub.
Nie pomagało, więc prezes stosował inne elementy terapii szokowej. Za złe wyniki wstrzymał piłkarzom premie, dodatki za rozegrane mecze, część wypłat z tytułu kontraktów, a także opłaty za mieszkania. - Nasi piłkarze są wyjątkowo rozpieszczeni! - argumentował wiceprezes klubu Piotr Ciszewski. Efekty sankcji były jednak równie marne, co w przypadku roszad trenerskich.
Teraz, po sprowadzeniu Bakero, zawodnikom Polonii ponoć wypłacono zaległe pensje. Podobno za wstawiennictwem nowego trenera. - Uznaliśmy, że to może pozytywnie podziałać na zawodników - powiedział Ciszewski, a na oficjalnej stronie klubu pojawił się komunikat, w którym ogłoszono, że drużyna otrzymała czystą kartę.
Dziś na Łazienkowskiej przekonamy się, czy poloniści docenią wspaniałomyślność swoich szefów.
Faworytem będzie Legia. Z perspektywy gospodarzy derbów zmiana trenera rywali nastąpiła w złym momencie. - To zawsze działa na zawodników motywująco - ocenia Urban. - Spodziewamy się, że ambicja i determinacja przeciwników będą nam utrudniać zadanie. Nie ma co patrzeć na tabelę. Polonia ma duży potencjał i tylko różne zawirowania wokół klubu sprawiają, że go nie wykorzystuje - przekonuje szkoleniowiec Legii.
Głównym zadaniem Bakero jest właśnie wykorzystanie tego potencjału, o którym mówi Urban. Hiszpan jest więc traktowany w Polonii iście po królewsku. No, może nie do końca, bo otrzymał zakaz rozmów z prasą, ale kierownictwo klubu w taki właśnie zazdrosny sposób postanowiło chronić swój największy skarb.
Co jednak będzie, gdy Bakero przegra z Legią, a potem trzy kolejne mecze? Nic. W Polonii zawsze mają wariant awaryjny, czyli... kolejną zmianę trenera. Właściciel klubu umówił się z Bakero na coś w rodzaju okresu próbnego. Jeśli do końca rundy kierownictwo Czarnych Koszul, czyli Wojciechowski, uzna, że współpraca z Hiszpanem nie przyniosła oczekiwanych efektów, to nastąpi rozstanie. - Bakero to gwiazda, a doskonale to rozumie, w przeciwieństwie do wielu polskich trenerów - zachwycał się niedawno właściciel Polonii.
@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.000.018a.001.jpg@RY2@
Jose Bakero - dawniej Barcelona
Piotr Kucza/Newspix.pl
@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.000.018a.002.jpg@RY2@
Jan Urban - były gracz Osasuny
Piotr Kucza/Newspix.pl
Korona - Zagłębie (17:45, Orange Sport); Legia - Polonia W. (20:00, Canal+ Sport); Polonia B. - Jagiellonia (20:00, OS); Piast - Arka Gdynia (14:45, OS); Lech - Ruch Chorzów (17:00, C+, TVP 2); Lechia - Bełchatów 17:00 (OS); Śląsk - Odra Wodzisław 19:15 (OS); Wisła - Cracovia 17:00 (C+, OS)
@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.000.018a.101.jpg@RY2@
robert.piatek@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu