Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Trenują po dwa razy dziennie, aby odkupić winy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed meczami z Czechami i ze Słowacją. Zmienił się selekcjoner, zmieniła się również liczba zajęć. Harmonogram kadrowiczów jest napięty - piłkarze Stefana Majewskiego będą pracować od rana do wieczora.

W hotelu Olympic we Wronkach pierwsi stawili się legioniści Jakub Rzeźniczak i Maciej Iwański. Potem pojawił się PZPN-owski bus, z przyciemnianymi niczym w papamobile szybami, który przywiózł wiślaków i Ireneusza Jelenia. Piłkarz Auxerre przyjechał do Wronek bez obaw, za to z nadziejami: - Wiele się pozmieniało. Są młodzi gracze, którzy będą chcieli pokazać się z dobrej strony. Tej drużynie potrzebny był napływ świeżej krwi.

Kadrowicze już pogodzili się z tym, że nie pojadą na mundial. - Pozostaje nam walczyć o zwycięstwa - mówi Adam Kokoszka. Piłkarz Empoli dowiedział się o powołaniu dopiero w niedzielę wieczorem. - W klubie chyba dalej nie wiedzą, gdzie ja właściwie jestem. Muszę dopilnować, żeby do Włoch dotarł faks z powołaniem - śmiał się obrońca, który nie miał jeszcze okazji poznać nowego selekcjonera, ale słyszał o nim wiele ciekawych anegdot.

W owocną współpracę z Majewskim wierzy Sławomir Peszko, który nie miał co liczyć na grę u Beenhakkera. - Nie cieszę się, jest mi smutno, przecież Polska zmarnowała taką szansę... - wymigiwał się od krytyki Holendra Peszko, który nerwowo reagował na każdy dźwięk telefonu. - Przepraszam, moja żona rodzi - rzucił zestresowany. - Uff, fałszywy alarm, ale poród może się odbyć w każdej chwili... Być może poproszę trenera o zwolnienie na czas porodu. To będzie córeczka, Wiktoria. Takie imię zobowiązuje. Zrobimy więc wszystko, by były trzy wiktorie. Chcemy zachować twarz i pokazać, że polska piłka wcale nie jest taka zła.

W poniedziałkowy wieczór kadrowicze po raz pierwszy trenowali. Niestety, kontuzji doznali dwaj obrońcy - Arkadiusz Głowacki i Jakub Wilk. Nie wiadomo, kiedy obaj piłkarze wrócą do normalnych zajęć. Do piątku Polacy będą ćwiczyć dwa razy dziennie - przed południem i wieczorem. W piątek odlecą do Pragi.

Małgorzata Chłopaś

Wronki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.