Porażka obrońcy trofeum. Mięciel w końcu strzelił gola
Lech Poznań nie obroni Pucharu Polski. Wczoraj w 1/16 finału lechici nieoczekiwanie ulegli w rzutach karnych Stali Stalowa Wola 1: 4.
Przez 120 minut meczu w Stalowej Woli nie padła ani jedna bramka, a faworyci z każdą chwilą coraz bardziej tracili nerwy. Pod koniec dogrywki z boiska usunięci zostali przez sędziego dwaj lechici Seweryn Gancarczyk i Sławomir Peszko. Pierwszy za kopnięcie rywala po gwizdku, drugi za faul taktyczny. Lechici nie zachowali zimnej krwi nawet w rzutach karnych, które przegrali 1:4.
Sensacji nie było natomiast w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie Legia pokonała 2:0 miejscowy GKP. I tam jednak nie zabrakło emocji. Drużyna gospodarzy prowadzona przez Adama Topolskiego walczyła jak równy z równym z wiceliderem ekstraklasy. W ostatnich sekundach meczu przy stanie 0:1 golkiper GKP Sławomir Janicki pobiegł na pole karne pomóc swoim kolegom przy rzucie rożnym i nie zdążył wrócić na posterunek. Wykorzystał to Marcin Mięciel, który z 40 metrów strzelił do pustej bramki. Był to jego pierwszy gol po powrocie do Legii.
mch, rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu