Powrót Chinyamy ostatnią nadzieją Legii
Jeśli Legia Warszawa chce jeszcze powalczyć o tytuł mistrza Polski, to w piątek musi pokonać Lechię Gdańsk. Po sześciu kolejkach stołeczny klub traci do Wisły Kraków już siedem punktów.
- To znacząca różnica, ale największym problemem Legii jest brak skuteczności. W ostatnich czterech meczach legioniści strzelili jednego gola. Drużyna, która ma aspiracje mistrzowskie, nie może tak grać - mówi nam Stefan Białas, były trener wojskowych. Wicemistrzowie Polski zaczęli ten sezon obiecująco, wysoką wygraną z Zagłębiem Lubin (4:0). Szybko jednak okazało się, że był to tylko jednorazowy popis strzelecki. W kilku kolejnych meczach zespół Jana Urbana grali ładny, ofensywny futbol, stwarzali sobie wiele sytuacji podbramkowych, ale razili nieskutecznością. Właśnie z tego powodu przegrali rywalizację z Broendby Kopenhaga w eliminacjach Ligi Europy, a potem ponieśli porażkę w Wodzisławiu. - Ostatnio to już był dramat. To, co zrobiliśmy w meczu z Odrą, to było "mistrzostwo świata" i będzie się na nas długo mściło - przyznał Urban.
Warszawski szkoleniowiec sam jest jednak sobie winny. Uparcie stawiał na Marcina Mięciela, licząc na to, że doświadczony, 35-letni napastnik zacznie spełniać pokładane w nim nadzieje. Problem w tym, że Mięciel, który stracił część przygotowań, na boisku był bezproduktywny. Grał niejako na kredyt kosztem skuteczniejszego Adriana Paluchowskiego.
- Paluchowski w pierwszym meczu strzelił dwa gole i pół trzeciego, i usiadł na ławce rezerwowych. Nie powinno tak być. Jeśli ktoś gra dobrze, to musi grać - uważa Stefan Białas, były trener Legii. W ostatnich meczach zniechęceni legioniści już nawet nie stwarzali sobie wielu okazji do zdobycia gola. Najlepsze wrażenie robi jeden z najmłodszych, Maciej Rybus, ale to nie 20-latek powinien być motorem napędowym drużyny mierzącej w tytuł.
Cała nadzieja legionistów wiąże się z powrotem do formy Takesure Chinyamy, króla strzelców poprzedniego sezonu, który dopiero wraca do zespołu po kontuzji. To on ma dzisiaj przełamać obronę Lechii Gdańsk. - Mięciel miał swoją szansę. Teraz dam ją Chinyamie - zdecydował Urban.
Zagłębie - Bełchatów (17:45, Orange Sport); Legia - Lechia (20, Canal+ Sport, OS)
Arka - Polonia W. (14:45, OS); Korona - Śląsk (17, OS); Lech - Odra (18:15, C+); Ruch - Cracovia (19:15, OS)
Piast - Jagiellonia (14:45, OS); Wisła - Polonia B. (16:45, C+)
Robert Piątek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu