Nerwy jak struny gitary
Justyna Kowalczyk postraszyła rywalki. W biegu sztafetowym na swojej drugiej zmianie stylem klasycznym Polka odrobiła do liderek 50 sekund. To wspaniała zapowiedź przed sobotnim biegiem na dystansie 30 km, gdy Polka będzie walczyła o złoto.
Kowalczyk jeszcze przed biegiem sztafetowym zapowiadała, że nie zamierza traktować tego startu ulgowo. - To będzie dla mnie kolejny trening przed występem na dystansie 30 km. Dam z siebie wszystko - mówiła biegaczka z Kasiny Wielkiej. I dała... Kowalczyk na swojej zmianie miała najlepszy czas biegu, dzięki czemu wyprowadziła polski zespół na 1. miejsce. Zadanie walki o szóstkę Justyna pozostawiła młodszym koleżankom, Paulinie Maciuszek i Sylwii Jaśkowiec. Pierwsza, mimo że dzielnie trzymała się czołówki, finiszowała na 7. miejscu, ze stratą około 35 s do Norweżek. Jaśkowiec, która bardzo dobrze pokazała się w sprincie drużynowym, na ostatniej pętli wyprzedziła Francuzkę i minęła linię mety jako szósta, powtarzając tym samym wynik z ubiegłorocznych mistrzostw świata w Libercu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.