Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Zawody są zawsze lepsze od treningu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ostre przetarcie przed ostatnim biegiem po medal zamiast treningu - tak wyglądają dzisiejsze plany Justyny Kowalczyk.

Już dziś o godz. 20. Polka wystartuje w sztafecie 4 x 5 km, a w sobotę czeka ją walka w biegu na 30 km klasykiem.

Justyna podczas wtorkowego treningu przewróciła się na trasie jednego ze zjazdów i dotkliwie się potłukła. - Jest poobijana, trochę jęczy, ale żyje - mówił dziennikarzom trener Aleksander Wieretielny.

Jednak upadek nie powinien zagrozić udziałowi naszej zawodniczki w dzisiejszym biegu sztafetowym 4 x 5 km. Wcześniej kierownictwo naszej ekipy rozważało zastąpienie Kowalczyk jedną z biatlonistek. Był to plan B, na wypadek gdyby Justyna wolała oszczędzić siły na starty indywidualne. Oczywiście taka ewentualność była nie po pomyśli innych biegaczek, dla których udział w sztafecie to najważniejsze wydarzenie igrzysk. - Żadna biatlonistka nie byłaby w stanie zastąpić Justyny, która jest najsilniejszym ogniwem naszej sztafety - mówiła Sylwia Jaśkowiec.

- Bez Justyny ciężko byłoby powtórzyć 6. miejsce z MŚ w Libercu - dodawał trener kadry A-Mix Wiesława Cempy. - Ale myślę, że nawet dla samej Justyny będzie lepiej, jeśli będzie miała okazję przetrzeć się w czasie zawodów, a nie tylko podczas treningu.

Z tego samego założenia wyszedł trener Wieretielny. - Udział Justyny w tym biegu od początku był pewny - uciął wszelkie spekulacje.

Nie ma też mowy o oszczędzaniu sił na sobotni bieg na 30 km techniką klasyczną, który jest ostatnią medalową szansą dla Polski w Vancou-ver. - Justyna jest przyzwyczajona do wysiłku, a przez kilka dni, które dzieliły ją od startu w biegu łączonym, zdążyła już odpocząć - twierdzi Rafał Węgrzyn, serwismen i drugi trener Kowalczyk.

W tym sezonie nasza sztafeta startowała tylko raz, ale był to start zupełnie nieudany - w Beitostoelen Polki zajęły dopiero 12. miejsce, przegrywając nawet z trzecim zespołem Norwegii. - Wtedy zmieniłyśmy kolejność startu w sztafecie w porównaniu z mistrzostwami w Libercu i nie dało to dobrych rezultatów - tłumaczy Jaśkowiec.

Jednak dziś, podobnie jak w Beitostoelen, Kowalczyk pobiegnie na drugiej zmianie. W Libercu nasza najlepsza zawodniczka ruszała do walki jako pierwsza.

rop

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.