Biegacze niepokoją się o serwis
To jest dla nas jak czerwona kartka - mówi Sylwia Jaśkowiec.
Chodzi o zaplecze techniczne kadry A-Mix podczas igrzysk w Vancouver. Justyna Kowalczyk ma do swojej dyspozycji czterech serwismenów, podczas gdy piątce pozostałych biegaczy - poza Jaśkowiec są to Kornelia Marek, Paulina Maciuszek, Maciej Kreczmer i Janusz Krężelok - musi wystarczyć tylko jeden - Andrzej Michałek.
Trener kadry A-Mix Wiesław Cempa liczy na pomoc serwisu Kowalczyk. - Mając jednego serwismena, nie będziemy w stanie technicznie przetestować wszystkich nart, mam więc nadzieję, że będzie jakaś współpraca, bo inaczej może być ciężko. Wiadomo, Justyna walczy o medale i musi mieć wszystko zrobione jak należy, ale chciałbym, żeby moi zawodnicy też mieli dobre warunki. To są igrzyska i nie możemy sobie pozwolić na robienie czegoś na 50 proc. - mówi Cempa.
Serwisanci Kowalczyk stawiają jednak sprawę jasno. - Nasz team się skupia na Justynie. Fizyczna pomoc przy przygotowaniu nart jest możliwa tylko wtedy, kiedy mielibyśmy na nią czas. Jednak zawsze pracujemy też dla drugiego teamu, podając warianty smarowania, jakie testowaliśmy - mówi Rafał Węgrzyn, serwisant i drugi trener Kowalczyk.
Pewne jest to, że dziś serwismen kadry A-Mix będzie miał pełne ręce roboty, ponieważ poza kobietami rywalizację rozpoczynają także mężczyźni.
rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu