Polskie Radio może zwolnić nawet 600 pracowników
Kondycja finansowa Polskiego Radia jest fatalna. Jeśli w najbliższym czasie sytuacja się nie poprawi, pracę może stracić nawet 600 osób.
Przed zwolnieniami grupowymi pracowników radia mogłaby uchronić szybka nowelizacja ustawy medialnej zmieniająca zasady finansowania mediów publicznych.
- Na razie nie podjęliśmy decyzji o zwolnieniach, ale jeżeli sytuacja finansowa spółki będzie nadal tak dramatyczna, będziemy zmuszeni rozpocząć procedurę zwolnień grupowych - mówi prezes Polskiego Radia Jarosław Hasiński. Przyznaje, że może chodzić o liczbę 500 - 600 osób. W tej chwili Polskie Radio zatrudnia ok. 1300 pracowników. - Zwolnienia są konieczne, to już pewne. Jeżeli ich nie przeprowadzimy, to może się okazać, że nie będzie pieniędzy na ZUS - dodaje Paweł Majcher, wiceprezes PR.
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, są już zarezerwowane specjalne pieniądze na przeprowadzenie zwolnień grupowych (m.in. na odprawy). Przede wszystkim objęłyby one pracowników administracji. W mniejszym stopniu dotknęłyby dziennikarzy. Jeśli nic się nie zmieni, to wypowiadanie umów może się rozpocząć wiosną - na korytarzach PR mówi się o marcu.
Na razie Polskie Radio działa na podstawie dwumiesięcznego prowizorium budżetowego. Zarząd chciał się zorientować, jak będą wyglądały wpływy z abonamentu. A wyglądają źle. Pokazały to pierwsze dni stycznia. Radio zamiast spodziewanych 5,7 mln zł otrzymało z abonamentu jedynie 3,4 mln zł. Wg KRRiT wpływy w styczniu mogą być niższe od prognozowanych o blisko 30 proc.
Przed zapaścią Radio próbowało się ratować na własną rękę. - Wszystkie anteny zostały zobowiązane przez władze do ścięcia swoich wydatków o 20 proc. Inne komórki nawet o 30 proc. i więcej - mówi nam jeden z pracowników. Zdaniem naszego rozmówcy należałoby zamknąć jeden program. - Ale na to nikt się nie zdecyduje, prędzej dojdzie do zwolnień - ocenia. Z kolei Hasiński podkreśla: - Podjęliśmy wiele działań oszczędnościowych. Próbujemy ratować tę szalupę.
Sytuację finansową mogłaby jeszcze zmienić szybka nowelizacja ustawy medialnej. Według projektów przygotowanych przez twórców oraz przez SLD media publiczne miałyby być finansowane z tzw. opłaty audiowizualnej, która byłaby pobierana z podatku PIT i CIT i wynosiłaby 8 zł miesięcznie.
Polskie Radio utrzymuje się głównie z abonamentu. To prawie 80 proc. przychodów spółki. Jej władze szacują, że w tym roku otrzymają ok. 102 mln zł, czyli o 70 mln zł mniej niż rok temu. Fatalna kondycja finansowa dotyczy nie tylko Polskiego Radia, ale też TVP. Telewizja za ubiegły rok zanotowała stratę w wysokości 200 mln zł. By zasilić telewizyjny budżet, kierownictwo TVP zobowiązało swoich pracowników do przedstawienia zaświadczeń o zapłaconym abonamencie. Wczoraj prezesi PR i TVP informowali o złej sytuacji posłów z sejmowej komisji kultury.
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu