Dziennik Gazeta Prawana logo

Irlandia zagra o życie z Hiszpanią

3 lipca 2018

Irlandczycy muszą dzisiaj wygrać . Tyle że reprezentanci Zielonej Wyspy lepiej czują się w defensywie

To był najtrudniejszy mecz w grupie. Teraz wygramy dwa mecze i awansujemy do ćwierćfinału z pierwszego miejsca - tak po zremisowanym spotkaniu z Włochami mówił hiszpański pomocnik Cesc Fabregas.

Czy jego słowa okażą się prorocze? Część odpowiedzi poznamy wieczorem. Dzisiaj gra grupa C. Hiszpania na Arenie Gdańsk zmierzy się z Irlandią, a w Poznaniu Włosi zagrają z Chorwatami.

- Nie będziemy zmieniać naszego stylu. Cierpliwość jest kluczem do osiągnięcia sukcesu. Będziemy starali się w większym stopniu mieć piłkę i grać szybko. Jeśli strzelimy szybko bramkę, to rywale będą musieli się bardziej otworzyć - mówił przed dzisiejszym meczem Sergio Busquets, pomocnik reprezentacji Hiszpanii.

A co na to Irlandczycy? Jak można wywnioskować z wywiadu udzielonego przez ich selekcjonera Giovanniego Trapattoniego gazecie "The Independent", drużyna Zielonej Wyspy nie wie, czego może się spodziewać po mistrzach świata i Europy.

- Po tym, co zobaczyłem w meczu z Włochami, mam mętlik - przyznaje Trapattoni. - Może del Bosque zdecyduje, że zagra Torres, skoro zdecydował się wpuścić go na murawę w drugiej połowie? A może znowu wymyśli coś innego? Nie wiem, nie mam pojęcia, kto zagra w ataku Hiszpanów przeciw nam. Sam nigdy nie grałem bez nominalnego napastnika - przyznaje włoski szkoleniowiec.

Irlandczycy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że po porażce z Chorwacją (1:3), żeby myśleć jeszcze o awansie, muszą dzisiaj wygrać. Postawienie na atak w meczu z tak utytułowanym rywalem może być jednak zabójcze. Irlandczycy lepiej czują się w grze defensywnej. - Wygrałem setki meczów, w których moje zespoły strzelały masę bramek, ale i tak wszędzie gadają, że Trapattoni jest defensywny. To w czwartek nie będę defensywny. Zobaczycie - ripostuje "Trapp".

Hiszpanie przyznają, że styl ich gry zależeć będzie od stanu murawy. Drużyna z Półwyspu Iberyjskiego nie ukrywa, że przed meczem z Irlandią liczy na to, że darń będzie w lepszym stanie niż podczas pojedynku z Włochami.

- Oby trawa znowu nie była sucha. Zdajemy sobie sprawę, że obie drużyny grają na tej samej murawie, niemniej jednym odpowiada sucha nawierzchnia, a innym nie. Włosi z takich warunków byli zadowoleni, ale my nie. Sucha trawa pozbawia nas atutu, jakim są szybkie podania. Na takiej murawie, na jakiej przyszło nam wystąpić w niedzielę, trudno kontrolować grę, bo piłka zbyt wolno chodzi - wyjaśniał Busquets.

Przed meczem Hiszpania-Irlandia zaplanowane zostało dodatkowe koszenie boiska. Około godziny 10 ma nastąpić odbiór techniczny murawy. Możliwe też, że trawa zostanie dodatkowo zroszona, jednak na to muszą wyrazić zgodę obie drużyny.

Na dobry wynik z Irlandią, czyli kilka bramek do zera, liczą sami hiszpańscy kibice. Remis z rozbitą kadrą Włoch to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań mistrzów świata i Europy. Sympatycy La Roja po niedzielnym meczu stadion Arena Gdańsk opuszczali z uczuciem niedosytu.

- Gole, na które czekają nasi kibice, powinny przyjść w kolejnych meczach. W inauguracyjnym spotkaniu nie zremisowaliśmy jednak z pierwszą lepszą drużyną. To byli Włosi, czyli klasowy i doświadczony zespół. My nie powinniśmy narzekać. Co mają bowiem powiedzieć chociażby piłkarze i kibice Holandii, która uważana była za faworyta tych mistrzostw? Do zdobycia pozostało wiele punktów. Kolejne trzy postaramy się wywalczyć z Irlandią, aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że to będzie kolejny trudny mecz - mówi Jesus Navas.

Obie reprezentacje dzisiaj będą mogły liczyć na gorący doping swoich fanów. 10 tys. Irlandczyków i 6,1 tys. Hiszpanów ma bilety na to spotkanie. W Gdańsku spodziewają się, że dzisiaj ich miasto odwiedzi w sumie ok. 25 tys. obywateli obu tych krajów.

Hiszpanie najbardziej martwią się o stan murawy. Zwycięstwo to dla nich pewnik

@RY1@i02/2012/114/i02.2012.114.00000100a.802.jpg@RY2@

Jakub Piasecki/Newspix.pl

Na mecz w Gdańsku przyjedzie co najmniej 10 tys. irlandzkich kibiców

Tomasz Smuga

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.