Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Kadra poobijana po boju z Rosją

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Występy Dudki, Perquisa i Polanskiego stoi pod znakiem zapytania. Piłkarze przeszli wczoraj badania w szpitalu

Bez Damiena Perquisa, Eugena Polanskiego i Dariusza Dudki trenowała w środę reprezentacja Polski. Występ całej trójki w kończącym dla nas fazę grupową Euro 2012 sobotnim meczu z Czechami stoi pod znakiem zapytania. To fatalna wiadomość, bo spotkanie we Wrocławiu musimy wygrać, by awansować do ćwierćfinału.

O tym, że z kolanem Polanskiego jest coś nie tak, wiedzieliśmy już w trakcie meczu z Rosją, gdy opuszczał w końcówce boisko. Piłkarz zapewniał, że do soboty wszystko będzie w porządku, ale lekarz reprezentacji Mariusz Urban na razie nie podziela jego entuzjazmu. Podobnie jak w przypadku Perquisa, któremu trzeba było zszywać podudzie skaleczone po starciu z Aleksandrem Kierżakowem. Dudka natomiast narzeka na mięsień brzucha i przywodziciel. Jego uraz wydaje się najpoważniejszy, bo opuści również jutrzejsze zajęcia. - Cała trójka przeszła badania w szpitalu. Oceniamy ich szanse na grę na jakieś 50 proc. - mówi Tomasz Rząsa, rzecznik reprezentacji.

Jeśli potwierdzą się obawy lekarzy, trener Smuda będzie musiał przeprowadzić więcej zmian, niż początkowo zakładał. Taktyka na mecz z Rosją zakładała zagęszczenie środka pola, dlatego biało-czerwoni wyszli we wtorek na boisko z trzema nominalnymi defensywnymi pomocnikami. Z Czechami będziemy musieli atakować, dlatego nie brak głosów, że selekcjoner powinien zmienić proporcje i wpuścić na boisko więcej graczy ofensywnych. Na dziś wygląda jednak na to, że schemat gry pozostanie ten sam, tylko miejsce Ludovica Obraniaka zajmie Adrian Mierzejewski. Jak poinformował Orange Sport, pomocnik przekonał do siebie Smudę dobrą grą w końcówce meczu z Rosją. Niewykluczone, że wpływ na tę decyzję miała również nerwowa reakcja Obraniaka na zdjęcie go z boiska w doliczonym czasie gry.

Kolejny znak zapytania to obsada bramki. Wydawało się, że pewniakiem jest na tej pozycji Przemysław Tytoń. Po meczu z Rosją z ust selekcjonera usłyszeliśmy sugestię, że z Czechami może postawić na Wojciecha Szczęsnego, któremu kończy się zawieszenie za czerwoną kartkę.

- Przemek uratował remis z Grecją, świetnie spisał się z Rosją. Wydaje mi się jednak, że skoro Wojtek jest pierwszym bramkarzem - a tak uważa Smuda - to powinien wrócić do składu. My żyjemy chwilą, rzutem karnym obronionym przez Tytonia. Nie można zapominać, ile wcześniej spotkań wybronił nam Szczęsny - mówi były reprezentant Polski Radosław Gilewicz.

@RY1@i02/2012/114/i02.2012.114.00000070a.802.jpg@RY2@

EPA/PAP

Ludovic Obraniak nie ukrywał niezadowolenia z tego, że Franciszek Smuda zdjął go z boiska

Hubert Zdankiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.