Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

Nagrody dla urzędników są, bo pieniądze trzeba wydać. "To wyrzucanie pieniędzy w błoto"

dokument urzędnik postanowienie
dokument urzędnik postanowienie
25 listopada 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wychodzi na to, że niemal 100 proc. osób zatrudnionych w urzędach pracuje ponadprzeciętnie i wykazuje się wyjątkowo dużym zaangażowaniem w pracy. Tylu urzędników dostanie bowiem pod koniec roku nagrody.

W administracji rządowej, ale też w samorządowej, ostatni miesiąc roku to intensywne liczenie pieniędzy, które ewentualnie mogą pozostać w kasie wskutek wakatów, bezpłatnych urlopów, czy też długotrwałej choroby któregoś z urzędników. Dyrektorzy generalni – m.in. w urzędach wojewódzkich – zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczają na nagrody dla pracowników. Są one określane przez urzędników resztówkami lub karpiówkami. Powodem jest obawa, że jeśli pieniądze nie zostaną wydane do końca, w przyszłym roku w budżecie będzie ich mniej.

Deficyt rośnie, nagrody nie znikają

Zjawisko powtarza się co roku, jednak o ile w samorządach nie budzi tym razem większych kontrowersji, bo na tle lat wcześniejszych ich finanse są w wyjątkowo dobrej kondycji (na koniec września nadwyżka wynosiła niemal 43 mld zł), o tyle w administracji rządowej na sprawę można patrzeć inaczej. Powód? Napięcia w kasie państwa. Co prawda minister finansów Andrzej Domański wykluczył nowelizację tegorocznej ustawy budżetowej, ale po dziesięciu miesiącach tego roku deficyt przekraczał 227 mld zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.