Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

Pakiet świadczeń pozapłacowych pozwala na podniesienie konkurencyjności pracodawcy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z roku na rok polscy pracodawcy rozszerzają swoje pakiety świadczeń pozapłacowych - uważa część praktyków zarządzania personelem. Inni są sceptyczni - twierdzą, że z powodu kryzysu firmy tną wydatki kadrowe.

Od początku bieżącego roku krotoszyńska firma PH A-T, działająca na rynku AGD zwiększyła zatrudnienie z 470 do 545 pracowników.

- W naszej firmie kryzys nie pozostawił żadnych trwałych śladów - twierdzi Waldemar Zyśk, dyrektor personalny.

Objawem odporności firmy PH A-T na trudności polskiej gospodarki jest zdaniem Waldemara Zyśka, fakt, że dotychczas praktykowane metody zarządzania personelem, w tym stosowane narzędzia motywowania pracowników nie uległy zasadniczym zmianom.

- Oczywiście nasi menadżerowie na bieżąco monitorują sytuację rynku i przedsiębiorstwa. Szczególną uwagę kierujemy na zachowanie dyscypliny kosztowej. Z tego powodu zmniejszyliśmy wysokość podwyżek w tym roku, choć zostały one wprowadzone, mimo obaw co będzie dalej - mówi Waldemar Zyśk.

Kondycja takich firm jak PH A-T skłania niektórych praktyków zarządzania personelem do optymistycznych wniosków.

Z punktu widzenia firm oferujących konkretne narzędzia motywowania, np. kupony podarunkowe bądź talony żywieniowe, w tym roku nie ma żadnego spowolnienia.

- Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że obszar motywowania pozafinansowego w Polsce ciągle się rozwija i kryzys nie ma większego wpływu na ten proces - ocenia Tomasz Kucharski z Accor Services Polska (ASP).

Na poparcie swojej diagnozy wskazuje fakt, że z roku na rok coraz więcej firm rozbudowuje pakiety świadczeń pozapłacowych z pomocą ASP.

- W ten sposób starają się podnieść swoją konkurencyjność na rynku pracy. Stosując środki motywowania pozapłacowego, mogą zaoferować pracownikom coś więcej, niż przeciętni pracodawcy - uważa Tomasz Kucharski.

W jego opinii pracownicy coraz bardziej są zainteresowani tym, co firma oferuje ponad wynagrodzenie. Jeśli pracodawca operuje niefinansowymi środkami motywacyjnymi, to tym chętniej pozyskuje sobie lojalność zatrudnionych, którzy dla niego pracują i chętniej dłużej w niego pozostają itp.

- Dobrze skonstruowany pakiet świadczeń pozapłacowych pomaga w utrzymaniu wysokiego zaangażowania i efektywności działania pracowników, co prowadzi też do osiągania przez firmę coraz lepszych wyników - tłumaczy Magdalena Słomczewska z Sodexo Pass Polska.

Jednak część praktyków zarządzania personelem wskazuje na fakt, że w okresie pogorszenia koniunktury firmy redukują wydatki kadrowe.

- Zaawansowane metody zarządzania personelem, np. środki motywowania pozapłacowego, są w firmach stosowane w czasach, gdy mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Kryzys zmienił te proporcje. Większość firmą uważa dziś, że nie muszą już walczyć o pracowników. Wychodzą z założenia, że skoro trudno o nowe miejsca pracy ci, którzy je mają, zrobią wszystko, by je obronić i przypadkiem nie trafić na bruk - ocenia Sebastian Szczerbik, specjalista ds. personalnych.

Taka sytuacja podkopuje, jego zdaniem, działalność działów personalnych. Ze względu na to, że nie przynoszą one bezpośrednich zysków, jako pierwsze stają się przedmiotem antykryzysowych posunięć. W sytuacji turbulencji rynkowych, zarządy w pierwszej kolejności przycinają wydatki kadrowe.

- Firmy zmniejszają jakość i wolumen produkcji, redukują koszty, ale i etaty. Oczekują przy tym, że mniejszy zespół wykona założony plan, co często oznacza zwiększenia wymagań i pracy nawet o 70 proc. - wskazuje Marek Skała z Instytutu Megalit.

Przy takim nastawieniu zaawansowane metody zarządzania, np. motywowanie pozapłacowe, tracą rację bytu.

Paweł Szaruga

gp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.