Firmy narzekają na zawiłe procedury Pakietu Antykryzysowego
Wpłynęło już dziewięć wniosków od firm o wypłatę subsydiów płacowych dla pracowników zagrożonych zwolnieniem. Ubiegają się o 2,2 mln zł.
O pomoc ubiegają się firmy z pięciu województw. Chcą otrzymać dopłatę do pensji podwładnych, którzy zgodzili się na obniżenie ich wymiaru czasu pracy albo na objęcie przestojem ekonomicznym.
Znacznie więcej pracodawców kontaktuje się z biurami terenowymi Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, aby uzyskać informację o zasadach przyznawania i wypłaty pomocy.
- Pytają m.in. o wysokość dopłat i dokumentację, jaką musi złożyć firma, aby je uzyskać - mówi Grażyna Kotuszewska, kierownik Biura Terenowego FGŚP w Białymstoku.
Wiele firm, które ucierpiały z powodu kryzysu, deklaruje jednak, że nie będzie ubiegać się o dopłaty. Ich zdaniem pomoc jest spóźniona i zbyt niska. Podkreślają też, że nie każda firma, która znalazła się w kłopotach finansowych, może skorzystać ze środków FGŚP, a procedury ubiegania się o wsparcie są zbyt skomplikowane.
@RY1@i02/2009/181/i02.2009.181.183.001b.001.jpg@RY2@
Fot. Adam Chełstowski
W razie potrzeby i kłopotów w stosowaniu Pakietu Antykryzysowego przez firmy będziemy go zmieniać - deklaruje Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu