Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

Różne dzielniki przy ustalaniu pensji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Licząc pobory pracownika w miesiącu, gdy chorował, używamy dzielnika 30. Z kolei przy innych nieobecnościach - liczby godzin roboczych

Najwięcej pomyłek w listach płac ma miejsce gdy pracownik jest zwolniony lub zatrudniony w trakcie miesiąca oraz korzysta ze zwolnienia lekarskiego. Wówczas należy skorzystać z rozporządzenia z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy (Dz.U. nr 62, poz. 289 ze zm.). W jego par. 11 jest mowa o przepracowanej części miesiąca, lecz ponieważ jest to jedyny przepis regulujący sposób obliczania wynagrodzenia za część miesiąca, to jest stosowany również przy obliczaniu należności, gdy pracownik pracy nie wykonywał. Co to w praktyce oznacza?

Inne sposoby

Rozporządzenie obliguje do korzystania w przypadku stałej miesięcznej płacy zasadniczej z dwóch różnych dzielników celem obliczenia miesięcznych należności pracownika - osobno dla nieobecności związanych z chorobą i osobno dla innych nieobecności. Wobec czego jeśli oba przypadki występują łącznie, należy obliczyć dwa pomniejszenia. Pierwsze z tytułu niewykonywania pracy w związku z chorobą, które oblicza się jako iloraz płacy zasadniczej i liczby 30. Drugie pomniejszenie wynika z godzin pracy w danym miesiącu oraz godzin nieprzepracowanych w miesiącu z innych przyczyn niż choroba. Stosowanie dwóch sposobów obliczania może sprawić, że pracownikowi wyjdzie z obliczeń płaca zasadnicza pomimo nieprzepracowania ani jednego dnia roboczego w miesiącu. [przykład]

Analogiczny przypadek zajdzie wówczas, gdy pracownik będzie miał zwolnienia lekarskie wyłącznie na dni robocze, bez sobót i niedziel. Stosując dzielnik 30 pomnożony następnie przez dni zwolnienia lekarskiego równe dniom roboczym w miesiącu wyjdzie do zapłaty płaca zasadnicza oraz wynagrodzenie chorobowe. Może też dojść do sytuacji odwrotnej - zakładając, że pracownik 1 lipca był w pracy, a od 2 do 31 lipca przebywał na zwolnieniu lekarskim - łącznie 30 dni. Stosując dzielnik 30 wychodzi, że za jeden przepracowany dzień w lipcu nie otrzyma w ogóle płacy zasadniczej. Żadne z powyższych nie będzie obliczeniem prawidłowym.

Zmiana podejścia

Jeszcze kilka lat temu resort pracy i inspekcja pracy nakazywały stosowanie przepisów zgodnie z ich brzmieniem, czyli nie zawsze płacono za pracę wykonaną lub wynagradzano pracownika pomimo nieświadczenia pracy. Jednak od kilku lat panuje odmienny, bardziej racjonalny pogląd, aby płacić za pracę zgodnie z kodeksem pracy - za czas przepracowany.

Wobec tego w przypadku nieprzepracowania żadnego dnia w miesiącu nie ma podstaw do naliczenia i wypłacenia płacy zasadniczej. Artykuł 80 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeksu pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.; dalej: k.p.) stanowi, że wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną, a za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy tak stanowią. Więc jeśli przez cały miesiąc, choć z przerwami na weekendy, pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim, to zapłacić należy wyłącznie za czas tego zwolnienia.

I odwrotnie, jeśli pracownik przepracuje przynajmniej jeden dzień, to należy mu za ten dzień zapłacić, nawet jeśli zastosowany dzielnik pozbawia go wynagrodzenia za przepracowany czas. Nie można tłumaczyć niewypłacenia wynagrodzenia wadliwym działaniem programu płacowego, bowiem systemy kadrowo-płacowe są jedynie wsparciem dla firm.

Postulaty na przyszłość

Powstaje pytanie - jaki dzielnik byłby lepszy od dwóch wskazanych? Czy posiłkować się ilością dni w kalendarzu? Czy może lepszym wyjściem byłoby zastosowanie współczynnika ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, który stanowi uśrednioną wartość dni roboczych w całym roku? A może dzielić płacę zasadniczą przez liczbę godzin do przepracowania w miesiącu i mnożyć przez przepracowane godziny. Niewątpliwie ujednolicenie przepisów mogłoby ułatwić obliczanie wynagrodzeń i innych należności ze stosunku pracy, jednak ilość przepisów, które przy tej okazji wymagałyby korekty, byłaby ogromną rewolucją w prawie pracy.

PRZYKŁAD

Dwa pomniejszenia

Pracownik jest w okresie wypowiedzenia. Umowa o pracę rozwiązała się 26 lipca 2014 r. Pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim w okresach od 1 do 4 lipca 2014 r., od 7 do 18 lipca 2014 r. oraz od 21 do 25 lipca 2014 r. (21 dni). Pracownik pracuje od poniedziałku do piątku po 8 godzin, wobec czego w lipcu nie przepracował ani jednego dnia. Jest wynagradzany stałą stawką miesięczną - 2000 zł.

Pomniejszenie za niewykonywanie pracy w związku ze zwolnieniem lekarskim (par. 11 rozporządzenia):

2000 zł / 30 dni x 21 dni zwolnienia lekarskiego = 1400 zł

Pomniejszenie w związku z rozwiązaniem umowy w trakcie miesiąca (par. 12 ust. 2 rozporządzenia).

Godziny robocze w lipcu - 184

Godziny nieprzepracowane w związku z rozwiązaniem umowy - 32

2000 zł / 184 h x 32 h = 347,82 zł.

W myśl przepisów płaca zasadnicza za lipiec = 2000 zł - 1400 zł - 347,82 zł = 252,18 zł, mimo że pracownik nie przepracował ani jednego dnia.

Powstaje pytanie, czy pracodawca powinien wypłacić wyliczoną płacę zasadniczą, skoro pracownik nie przepracował w czerwcu ani jednego dnia? Zgodnie z art. 80 k.p. wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną.

Marta Nowakowicz-Jankowiak

ekspert ds. wynagrodzeń

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.