Uczelnia płaci składki ZUS za absencję
Zasada zachowania prawa do wynagrodzenia, a nie zasiłku, w razie usprawiedliwionej nieobecności wykładowcy częściowo odciążała ZUS z dodatkowych wypłat świadczeń
Tak uznał Sąd Najwyższy w sprawie jednej z niepaństwowych uczelni. Szkoła zaskarżyła decyzję ZUS ustalającą wyższą podstawę wymiaru należności na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne zatrudnionych u niej akademików. Ci korzystali ze świadczeń z tytułu nieobecności w pracy, spowodowanej różnymi okolicznościami, a uczelnia rozliczyła je tak jak wynagrodzenie za czas choroby. W efekcie nie odprowadziła od nich należnych składek. Zdaniem ZUS powinna to zrobić.
Uczelnia decyzję zakładu zaskarżyła do sądu okręgowego. Ten oddalił odwołanie, argumentując, że placówka nieprawidłowo ustaliła podstawę wymiaru składek, w której nie zostały uwzględnione wynagrodzenia za czas nieobecności. W efekcie należności do ZUS zostały zaniżone. W przypadku bowiem korzystania z wolnego na opiekę nad dzieckiem, przebywania na urlopie macierzyńskim czy świadczenia rehabilitacyjnego od wynagrodzenia powinny być odprowadzane składki na wszystkie ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne. Co do płacy za czas choroby należy zaś opłacać składkę chorobową, wypadkową oraz do NFZ.
Sprawa trafiła do sądu II instancji. Ten potwierdził prawidłowość wyroku sądu okręgowego. Ponadto sędziowie podkreślili, że szczególne uprawnienia do świadczeń z ubezpieczeń społecznych, jakie pojawiają się w pragmatykach służbowych czy zawodowych (np. dotyczących uczelni publicznych), nie są przejawem nierównego traktowania pozostałych ubezpieczonych i nie dyskryminują innych pracowników.
W tej sytuacji sprawa została skierowana do Sądu Najwyższego. Ten przyznał rację ZUS i sądom niższych instancji. SN podkreślił, że orzecznictwo uznaje, że do 30 września 2011 r. nauczycielom akademickim uczelni publicznych w razie usprawiedliwionej nieobecności w pracy przysługiwał przywilej zachowania prawa do wynagrodzenia. Do 31 sierpnia 2006 r. zasada ta obowiązywała również w odniesieniu do absencji z powodu choroby. Do tej daty akademikom przysługiwało wyłącznie wynagrodzenie chorobowe, nie mieli natomiast prawa do zasiłku. W takiej sytuacji płaca stawała się podstawą do obliczenia składki z tytułu ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Zasady te budziły kontrowersje w stosunku do uczelni niepublicznych, w których środki na wynagrodzenia nauczycieli nie pochodziły z budżetu państwa (a tak jest w przypadku publicznych). Z dniem 1 października 2011 r. w wyniku nowelizacji z 18 marca 2011 r. ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 84, poz. 455) nauczyciele akademiccy przestali korzystać z powyższego przywileju.
Karolina Topolska
Wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2012 r., sygn. akt III UK 94/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu