Wdowie po zmarłym pracowniku należy się jednorazowe odszkodowanie
Orzeczenie
ZUS ustalając wysokość odszkodowania przysługującego rodzinie pracownika zmarłego w wyniku choroby zawodowej lub wypadku przy pracy, musi przyjąć zasady obowiązujące w dniu nabycia uprawnień.
W lutym 1997 r. terenowy inspektor sanitarny stwierdził u pracownika zakładu mięsnego chorobę zawodową. Rok później lekarz orzecznik określił u niego 90-proc. stały uszczerbek na zdrowiu. W kwietniu 1998 r. pracodawca wypłacił mu jednorazowe odszkodowanie z tego tytułu w wysokości blisko 23 tys. zł. Pół roku później pracownik zmarł. Na podstawie przedstawionej dokumentacji lekarz orzecznik uznał, że śmierć miała związek z chorobą zawodową. W tym samym roku wdowa po poszkodowanym pracowniku otrzymała rentę rodzinną. Nie wystąpiła jednak o przyznanie jej jednorazowego odszkodowania, bo pracownicy ZUS wprowadzili ją w błąd twierdząc, że nie ma do niego prawa. Dopiero w 2006 r. w jednej z publikacji prasowych znalazła informacje o prawie do takiego wsparcia. ZUS odmówił jej jednak wypłaty twierdząc, że prawo to uległo przedawnieniu. Spór o tę należność trafił ostatecznie do Sądu Najwyższego (SN). Na podstawie wyroku zainteresowana miała otrzymać odszkodowanie w wysokości niespełna 5 tys. zł.
Aby otrzymać zasądzoną kwotę, w październiku 2010 r. wdowa złożyła do ZUS wniosek o wypłatę jednorazowej rekompensaty w wysokości około 29 tys. zł (wraz z ustawowymi odsetkami). ZUS odmówił jej wypłaty takiej kwoty. Sprawa ponownie trafiła do sądu. Poszczególne instancje uznały, że roszczenie ubezpieczonej powinno być rozpatrywane wyłącznie na podstawie przepisów obowiązujących w dniu stwierdzenia u zmarłego pracownika choroby zawodowej. W praktyce więc kwota wypłaty takiego świadczenia powinna być ustalona na podstawie ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 20, poz. 105 z późn. zm.). Podstawą wypłaty jest więc wyłącznie wniosek członka rodziny uprawnionego do otrzymania takiego świadczenia. Sądy uznały także, że prawo do pomocy powstało w tym samym dniu, w którym zyskała uprawnienia do renty rodzinnej. Zainteresowana uznała, że taki sposób obliczenia jest dla niej niekorzystny.
Sprawa wypłaty jednorazowego ponownie trafiła do SN, który uchylił zaskarżony wyrok i sprawę skierował do ponownego rozpatrzenia. Uznał, że wcześniejsza wysokość odszkodowania była zbyt niska.
Sądy oceniające prawo do świadczenia zasądziły na rzecz ubezpieczonej jedynie 10 proc. aktualnej w dacie wyrokowania stawki świadczenia należnego członkom rodziny pracownika. Tym samym utożsamili wyrządzoną wnioskodawczyni szkodę z procentową różnicą pomiędzy pełnym uszczerbkiem na zdrowiu a tym, który został stwierdzony u jej męża i zrekompensowany wypłaconym mu wcześniej odszkodowaniem.
Wysokość wypłaty nie musi zależeć od wcześniej udzielonej rekompensaty
Bożena Wiktorowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu