Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Poradnia ubezpieczeniowa

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

PROBLEM

● Dlaczego ZUS może żądać od swojego dłużnika, aby sam ujawnił swój majątek

RADA

● Kiedy upływa termin na spłatę zaległości niepodlegających abolicji

● Do kiedy wspólnik spółki jawnej podlega ubezpieczeniom społecznym

● Co jest podstawą do uznania kontraktu za umowę-zlecenie

● Czy wierzyciel emeryta może się zwrócić do ZUS o potrącanie zadłużenia z wypłacanych świadczeń

● Mam w ZUS dość duże zadłużenie z powodu nieopłaconych składek. Dostałem ostatnio wezwanie do wyjawienia mojego majątku. Czy ZUS ma prawo żądać takich informacji? Mamy z żoną mieszkanie, które chcielibyśmy w przyszłości sprzedać, nie chcielibyśmy więc, żeby ZUS wpisywał tej nieruchomości hipotekę.

Marcin Nagórek

radca prawny

Z art. 26 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że na żądanie ZUS lub kierownika jego terenowej jednostki organizacyjnej będącego jednocześnie organem egzekucyjnym dłużnik obowiązany jest do wyjawienia nieruchomości oraz przysługujących mu praw majątkowych, które mogą być przedmiotem hipoteki przymusowej lub zastawu, jeżeli z dowodów zgromadzonych w postępowaniu wynika, że należności z tytułu składek mogą zostać nieopłacone. Przepis ten umożliwia więc ZUS żądanie tych informacji od dłużnika, o ile istnieje ryzyko nieopłacenia przez niego składek. Wyjawienia majątku dokonuje się w formie oświadczenia składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, o czym dłużnik powinien zostać uprzedzony. Odpowiedzialność ta uregulowana jest w art. 233 kodeksu karnego. Ustęp 1 tego przepisu stanowi, że kto składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Żądanie wyjawienia z konsekwencjami w zakresie składania oświadczenia o stanie majątkowym stosuje się także m.in. do małżonka dłużnika.

Dłużnik nie ma więc wyboru, jak tylko poinformować ZUS o posiadanym mieszkaniu. Musi się liczyć z tym, że ZUS może ustanowić na tej nieruchomości hipotekę przymusową. Przysługuje mu ona na nieruchomościach dłużnika, z tym jednak zastrzeżeniem, że podstawą jej ustanowienia jest m.in. doręczona decyzja o określeniu wysokości należności z tytułu składek. Przedmiotem hipoteki przymusowej może być m.in. nieruchomość stanowiąca przedmiot współwłasności łącznej dłużnika i jego małżonka. W orzecznictwie sądowym prezentowany jest pogląd, że doręczona dłużnikowi decyzja ZUS ustalająca wysokość należności z tytułu składek stanowi podstawę wpisu w księdze wieczystej hipoteki przymusowej na nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności łącznej dłużnika i jego małżonka (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 28 października 2004 r., sygn. akt III CZP 33/04).

Niewątpliwie zatem ZUS może żądać wyjawienia majątku dłużnika, a ten pod rygorem odpowiedzialności karnej musi udzielić mu odpowiedzi. ZUS może ustanowić później hipotekę nawet na nieruchomości stanowiącej ustawową wspólność majątkową małżeńską. W takiej sytuacji właściciele obciążonej nieruchomości mogą mieć problem z jej zbyciem, bo kupujący nabywa ją wraz z zadłużeniem zbywcy. Staje się dłużnikiem rzeczowym, a ZUS będzie uprawniony do prowadzenia egzekucji z takiej nieruchomości. Nie ma bowiem znaczenia, że właścicielem nieruchomości nie jest już osoba, która jako płatnik nie dopełniła w przeszłości obowiązku odprowadzania składek.

Podstawa prawna

Art. 26 ust. 3, 3a, 5, 5a i 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963).

Art. 233 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1137).

● Niedługo minie rok, od kiedy otrzymałem z ZUS decyzję określającą warunki umorzenia składek w drodze abolicji. Termin 12 miesięcy do uregulowania zaległości niepodlegających abolicji przypada w sobotę. Czy słusznie zakładam, że w takiej sytuacji termin ten przesuwa się na poniedziałek?

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

W zasadzie tak. Dla osób, które otrzymały decyzję określającą należności na podstawie przepisów o abolicji, warunkiem umorzenia należności jest uregulowanie w terminie 12 miesięcy od dnia uprawomocnienia się tej decyzji wszystkich należności niepodlegających umorzeniu lub zawarcie umowy o rozłożeniu na raty bądź odroczeniu terminu płatności tych należności. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: k.p.a.) jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się najbliższy dzień powszedni.

Sytuacja, w której termin w postępowaniu administracyjnym upływał w sobotę, budziła swojego czasu wątpliwości. Ostatecznie wypowiedział się na ten temat Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 15 czerwca 2011 r., sygn. akt I OPS 1/11, stwierdzając, że sobota jest dniem równorzędnym z dniem ustawowo wolnym od pracy w rozumieniu art. 57 par. 4 k.p.a. Zatem należy uznać, że sobota jest dniem wolnym od pracy. W tym zakresie regulacje te są bowiem odmienne od obliczania terminów na dokonanie czynności przez stronę postępowania cywilnego. Gdyby zatem chodziło o złożenie odwołania od takiej czy jakiejkolwiek innej decyzji ZUS i ostatni dzień przypadał na sobotę , wówczas należy złożyć odwołanie najpóźniej w tym dniu.

Podstawa prawna

Art. 115 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).

Art. 57 par. 4 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.).

Art. 1 ust. 11 i 12 ustawy z 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność (Dz.U. poz. 1551).

● Przez kilka lat byłem wspólnikiem w spółce jawnej, ale spółka faktycznie przestała działać jakąś dekadę temu. Ku mojemu zdziwieniu dostałem z ZUS decyzję o podleganiu ubezpieczeniom społecznym z tego tytułu. Okazało się, że nadal figuruję w KRS jako wspólnik spółki. Nie mam kontaktu z pozostałymi wspólnikami, nie wiem, dlaczego nie dopełnili formalności w Krajowym Rejestrze Sądowym, mimo że mieli również w tym celu moje upoważnienie. Nie mam też żadnych dokumentów potwierdzających rozwiązanie spółki czy wystąpienie z niej. Czy faktycznie podlegam ubezpieczeniom przez cały ten okres?

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Niekoniecznie. Zgodnie z przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają m.in. osoby prowadzące pozarolniczą działalność. Wykonywanie pozarolniczej działalności, o której stanowi ustawa systemowa, to m.in. posiadanie statusu wspólnika spółki jawnej prowadzącej działalność gospodarczą. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą o zaprzestaniu prowadzenia działalności gospodarczej, powodującego wyłączenie z ubezpieczenia społecznego, decyduje faktyczne zaprzestanie tej działalności. Kwestie związane z formalnym zarejestrowaniem czy wyrejestrowaniem działalności mają ewentualnie znaczenie w sferze dowodowej, nie przesądzając o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia.

W przypadku wspólników jednoosobowej spółki z o.o. bądź spółek osobowych wspólnik podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od daty uzyskania statusu wspólnika, natomiast o ustaniu obowiązku ubezpieczeń społecznych decyduje utrata tego statusu. Obowiązek ubezpieczenia społecznego wynika wyłącznie z członkostwa w spółce prawa handlowego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 7 grudnia 2012 r., sygn. akt II UK 121/2012). Wątpliwość powstaje wówczas, jak w opisanej sytuacji, gdy spółka faktycznie nie prowadzi już żadnej działalności, ale wspólnicy nie dopełnili obowiązków związanych z zakończeniem jej działalności. Nie powinno być jednak wątpliwości, że podleganie przez wspólnika takiej spółki ubezpieczeniom społecznym należy odnosić do okresu posiadania statusu wspólnika w spółce prowadzącej (wykonującej) rzeczywiście działalność gospodarczą, a nie takiej, która istnieje jedynie na papierze, bo nie została wykreślona z rejestru, ale faktycznie nie działa od wielu lat.

Warto zatem złożyć odwołanie od takiej decyzji i, o ile w postępowaniu przed sądem zostanie potwierdzone również np. na podstawie dokumentów z urzędu skarbowego, że spółka nie działa, jest szansa na korzystne rozstrzygnięcie sądu. Być może nawet sam ZUS analizując przedłożone dokumenty i wyjaśnienia ubezpieczonego, uchyli własną decyzję.

Podstawa prawna

Art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963).

● Zawarłem z wykonawcą umowę o dzieło, której przedmiotem było wykonanie prac montażowych zgodnie z dostarczonym przeze mnie projektem technicznym. Ja dostarczyłem materiały oraz raz w tygodniu pojawiałem się na miejscu robót, aby sprawdzić postęp oraz jakość prac. Według ZUS przesądza to o tym, że zawarliśmy umowę o świadczenie usług, bo mój wykonawca działał pod moim kierownictwem, i wydał decyzję zobowiązującą mnie do zapłaty składek na ubezpieczenie społeczne za wykonawcę robót. Czy stanowisko ZUS jest słuszne?

Anna Borysewicz

adwokat prowadząca kancelarię w Płocku

Przede wszystkim należy określić, co należy rozumieć przez umowę o dzieło. W jej ramach przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Gdy zaś materiały dostarcza zamawiający, przyjmujący zamówienie powinien ich użyć w sposób odpowiedni oraz złożyć rachunek i zwrócić niezużytą część. Jeżeli zaś przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, aby zdołał je zrealizować w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem końcowej daty realizacji dzieła. Gdy natomiast przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany metody realizacji i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni czas. Po jego bezskutecznym upływie zaś dopuszczalne jest odstąpienie od umowy przez zamawiającego albo powierzenie poprawek lub dalszego wykonania dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.

Do umowy o wykonywanie usług stosuje się zaś przepisy o zleceniu. Przy tego rodzaju umowie nie jest ważne samo finalne powstanie określonego dzieła, ale staranne wykonywanie oznaczonych czynności.

Zamawiający ma więc prawo monitorować proces powstania dzieła, a także przekazać wykonawcy materiał niezbędny do jego realizacji. Nie dowodzi to tego, że strony łączy umowa-zlecenie podlegająca oskładkowaniu. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w wyroku Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r., sygn. akt I UK 313/15. W świetle tego orzeczenia stanowisko ZUS nie jest więc właściwe.

Podstawa prawna

Art. 627, art. 633, art. 635 oraz art. 636 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 539).

● Niedawno wygrałem w sądzie apelacyjnym sprawę o odszkodowanie. Wyrok jest prawomocny i już uzyskałem klauzulę wykonalności, ale zobowiązany nie zareagował na moje wezwanie. Wiem, że pobiera on emeryturę. Czy mogę bezpośrednio wystąpić do ZUS, aby przelewał na moje konto odpowiednią część emerytury mojego dłużnika na podstawie posiadanego przeze mnie tytułu wykonawczego? Słyszałem, że jest to możliwe i można w ten sposób ominąć długie i kosztowne postępowanie komornicze.

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna) reguluje możliwość dokonywania potrąceń ze świadczeń emerytalno-rentowych, klasyfikując szczegółowo kategorie tych potrąceń oraz precyzując kolejność ich dokonywania. Zatem postanowienia ustawy emerytalnej nie dają organowi egzekucyjnemu uprawnień do jakiegokolwiek swobodnego i dobrowolnego potrącania należności z należnych świadczeń emerytalnych czy rentowych, ale tylko i wyłącznie należności wymienionych w tym przepisie, w tym sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie innych należności niż świadczenia alimentacyjne. Potrąceniu podlegają więc m.in. należności alimentacyjne na wniosek wierzyciela na podstawie przedłożonego przez niego tytułu wykonawczego oraz sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne.

Jeśli zatem należność na rzecz zainteresowanego zasądzona została tytułem odszkodowania, a więc nie dotyczy świadczeń alimentacyjnych, wydaje się, że organ rentowy sam z siebie nie może dokonywać potrąceń z emerytury dłużnika zainteresowanego na jego rzecz. Będzie to oczywiście możliwe na podstawie przedłożonego tytułu wykonawczego dopiero w drodze realizacji zajęcia świadczenia emerytalno-rentowego dokonanego przez komornika sądowego w ramach postępowania egzekucyjnego.

Podstawa prawna

Art. 139 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 887).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.