Wcześniejsze świadczenia dla kontrolera
Orzeczenie
Praca jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze w warunkach szczególnych lub w szczególnym charakterze, mimo że pewne czynności nie odbywają się w sytuacji bezpośredniego narażenia na szkodliwe czynniki dla zdrowia.
Tak orzekł Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę ubezpieczonego, który pracował na stanowisku głównego technika normowania czasu pracy w zakładach górniczo-metalowych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił mu prawa do wcześniejszej emerytury, bo nie miał on na dzień 1 stycznia 1999 roku 15-letniego stażu w warunkach szkodliwych. Według ZUS praca w pełnym wymiarze czasu jako kontroler czasu, jaką wykonywał ubezpieczony we wspomnianych zakładach od lipca 1968 roku do 15 listopada 1992 roku, nie jest wykonywana w warunkach szkodliwych, zatem nie może być zaliczona do wspomnianego 15-letniego stażu. Przedmiotem działalności tego zakładu była produkcja żelgrudy - materiału wsadowego do pieców werterowskich w hucie, sprężyn do resorów, nakrętek śrub czy piasków otaczanych żywicami do produkcji materiałów odlewniczych.
Ubezpieczony odwołał się do sądu okręgowego pracy i ubezpieczeń społecznych. Sprawę przegrał. Sędziowie uznali, że wykonywana przez niego praca nie jest wymieniona w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r. nr 8, poz. 43). Skoro zatem nie ma jej w wykazie, to nie jest to praca w warunkach szkodliwych.
Sędziowie ponadto wskazali, że wnioskodawca przez cały okres zatrudnienia nie nadzorował pracy osób pracujących bezpośrednio przy urządzeniach produkcyjnych. Nie miał bowiem uprawnień do wydawania im poleceń służbowych. Mieli je majstrzy zatrudnieni na poszczególnych wydziałach produkcyjnych.
Ubezpieczony wniósł apelację do sądu apelacyjnego. Sąd ją oddalił, powtarzając argumenty sądu I instancji. Sędziowie stwierdzili, iż z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż ubezpieczony spędzał około 70 proc. czasu pracy na wydziałach produkcyjnych, w tym część w warunkach szczególnych. Resztę czasu poświęcał na podpisywanie dokumentów. Ubezpieczony wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Sędziowie uznali ją za zasadną. Uchylili wyrok sądu apelacyjnego i przekazali sprawę do ponownego rozpoznania, aby sąd precyzyjnie odróżnił czynności administracyjno-biurowe ściśle związane ze sprawowanym dozorem inżynieryjno-technicznym, od tych, które nie pozostają w żadnym związku z tym dozorem i stanowią dodatkowe obowiązki pracownicze.
Ustalenie, że wnioskodawca spędził jedynie 70 proc. czasu pracy na wydziałach produkcyjnych, nie przekreśla możliwości zaliczenia spornego okresu pracy do wymaganego zatrudnienia w warunkach szkodliwych.
Paweł Jakubczak
Wyrok Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2012 r., sygn. akt I UK 189/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu