Pracodawca może pomagać w oszczędzaniu na emeryturę
Nie tylko ZUS, nie tylko indywidualne inwestycje. Na emeryturę można odkładać także z pomocą właściciela firmy, z którą jesteśmy związani stałą umową o pracę
Na emeryturę można odkładać nie tylko w ramach pierwszego, obowiązkowego filaru (Zakład Ubezpieczeń Społecznych) czy indywidualnie (na indywidualnym koncie emerytalnym czy indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego od początku 2012 r.). Można także, przy dobrej woli swojego pracodawcy, korzystać z PPE, czyli pracowniczych programów emerytalnych.
PPE to, najprościej rzecz ujmując, grupowe oszczędzanie na emeryturę przez pracowników tej samej firmy. Uruchomienie programu pozostaje w gestii pracodawcy. Uczestnikiem PPE może zostać wyłącznie osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Nieważne jest, w jakim wymiarze godzin pracuje, ważne jednak, aby trwało to co najmniej od trzech miesięcy. Co ciekawe - i to jest wielka zaleta PPE - osoba zatrudniona u kilku pracodawców może uczestniczyć jednocześnie w kilku pracowniczych programach emerytalnych.
Prawo do prowadzenia i dokonywania wpłat na PPE mają także osoby prowadzące działalność gospodarczą. PPE mogą obejmować również wspólników spółek cywilnych, jawnych, partnerskich, komandytowo-akcyjnych oraz komandytowych.
Wydatki związane z utworzeniem, rejestracją oraz prowadzeniem programu stanowią dla decydującego się na ten krok pracodawcy koszt uzyskania przychodu.
Tego rodzaju programy prowadzone są w różnorakich formach. Najpowszechniejszą jest umowa grupowego ubezpieczenia na życie, regulująca wnoszenie składek dla pracowników do ubezpieczalni przez pracodawcę. Składki mogą też trafiać na konta polskich towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) lub pracowniczych towarzystw emerytalnych (PTE), albo też zagranicznych firm inwestycyjnych z siedzibą na terenie Unii Europejskiej (forma zwana zarządzaniem zagranicznym). Ta ostatnia forma jest możliwością czysto teoretyczną - do końca 2010 r. Komisja Nadzoru Finansowego nie wydała żadnej decyzji o wpisie do rejestru PPE programu prowadzonego w ramach zarządzania zagranicznego.
Pieniądze w ramach PPE gromadzone są na dwa sposoby. A dokładniej: mogą istnieć dwa źródła wpłat. Stawka podstawowa jest określana przez pracodawcę. Jej wysokość nie może przekraczać 7 proc. miesięcznego wynagrodzenia pracownika. I to właśnie pracodawca kieruje składkę do instytucji zarządzającej PPE. Uwaga: pracodawca ma możliwość zawieszenia wpłat na 3 do 6 miesięcy bez potrzeby uzyskania akceptacji reprezentacji pracowników.
Drugim źródłem może być sam pracownik. Wpłacane przez niego pieniądze noszą miano składki dodatkowej. Można z niej zrezygnować lub też ustalić dowolnie jej wysokość do poziomu określanego co roku przez ustawodawcę. W 2011 roku składka dodatkowa w skali roku mogła sięgnąć maksymalnie 15 115,50 zł.
Przy zmianie pracodawcy uczestnicy PPE mają prawo do transferu zaoszczędzonych pieniędzy do innego PPE lub na indywidualne konto emerytalne (IKE).
Wypłata środków odkładanych w ramach PPE odbędzie się automatycznie w momencie ukończenia przez uczestnika PPE 70. roku życia, o ile wcześniej uczestnik nie złożył zlecenia wypłaty (jednorazowej lub w ratach). Przejście na emeryturę nie oznacza obowiązku złożenia zlecenia wypłaty środków z PPE. Najwcześniej takie zlecenie można złożyć po ukończeniu 55. roku życia, jeśli rzeczywiście przeszedł już na emeryturę. Kolejnym progiem jest 60. rok życia - po jego przekroczeniu można złożyć zlecenie wypłaty, nawet jeśli wciąż się pracuje. Do wypłaty dochodzi również oczywiście w momencie śmierci uczestnika programu. Pieniądze wędrują wtedy na konto osoby wskazanej przez uczestnika PPE. Jeśli zapomni on wskazać takiej osoby, o odłożone środki będą się mogli starać spadkobiercy zmarłego na drodze sądowej.
Emerytura wypłacana w ramach PPE nie będzie podlegać opodatkowaniu.
Warto pamiętać, że PPE nie są niezależnymi instytucjami finansowymi. Pieniądze odkładane w ramach tych programów trafiają na konta instytucji wybranych przez pracodawcę. Warto więc interesować się, w jakiej instytucji pracodawca ma utworzone PPE, by ocenić jej stabilność, bezpieczeństwo i efektywność zarządzania powierzonymi jej pieniędzmi.
Wyjątkiem jest firmowy program emerytalny, prowadzony w ramach instytucji zwanej pracowniczym funduszem emerytalnym (PFE). Tego rodzaju fundusze są zarządzane przez pracownicze towarzystwa emerytalne (PTE) należące do firm, które w ten sposób zabezpieczają swoich pracowników. Obecnie w Polsce istnieje pięć takich podmiotów, które kontrolują pięć PFE. Chodzi o PTE należące do Telekomunikacji Polskiej, Unilever, Nestle Polska, PZU. Istnieje także PTE Nowy Świat, które w akcjonariacie ma głównie firmy z grupy PGE.
Komisja Nadzoru Finansowego, czuwająca nad polskimi instytucjami finansowymi, szacuje, że pod koniec 2010 r. (nowszych danych na razie nie ma) działało w naszym kraju 1113 pracowniczych programów emerytalnych. Tego rodzaju programami objętych było 342,5 tys. osób. Średnio każda z nich zgromadziła na koniec ubiegłego roku 18,6 tys. zł. W 2010 r. pracodawcy przekazali na konta prowadzone w ramach PPE 948,3 mln zł. Pracownicy zdecydowali się z własnych środków dopłacić 26,3 mln zł składek dodatkowych.
@RY1@i02/2011/247/i02.2011.247.21800010a.802.jpg@RY2@
Pracownicze programy emerytalne w liczbach
Piotr Rosik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu