Chciał czy nie, składki płacić trzeba
Pani Teresa przeszła na emeryturę. Wprawdzie nie najgorszą, ale pieniędzy ma znacznie mniej, niż gdy pracowała, a potrzeby niemal takie same. Postanowiła dorobić. Zdobyła stałe zlecenie, podpisała umowę na 2 tys. zł miesięcznie. Gdy przyszedł czas pierwszej wypłaty, spodziewała się dostać około 1700 zł. Tymczasem odebrała dwieście złotych mniej. Dlaczego? Bo od jej wynagrodzenia zostały pobrane składki na ubezpieczenie społeczne, w tym emerytalne i rentowe... - To absurd - irytuje się pani Teresa. - Przecież ja już jestem emerytką, nie muszę odkładać na to świadczenie, a rencistką nigdy już nie zostanę, choćby dlatego, że prawo mi na to nie pozwala. A może w firmie się pomylili? - pyta.
Nie ma tu niestety żadnej pomyłki. Konieczność opłacania składek na ubezpieczenie społeczne przez dorabiających emerytów zapisana jest w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Zapis ten budził wiele kontrowersji i bywał już przedmiotem interpelacji poselskich, a także oceny Trybunału Konstytucyjnego, który uznał obowiązkowe ubezpieczenie emerytów kontynuujących aktywność zawodową za słuszne. Uzasadnił swoje stanowisko konstrukcją systemu ubezpieczeń opartą na solidaryzmie społecznym oraz koniecznością zapewnienia równej konkurencji na rynku pracy. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zwolnienie emerytów z opłacania składek oznaczałoby ich uprzywilejowanie w stosunku do innych osób.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.