UE nie ogląda się na nasz spór o UPA. I dobrze
Po zmianie rządu na Węgrzech negocjacje akcesyjne między Brukselą a Kijowem nabrały nowego impetu. Pozostaje mieć nadzieję, że Polska nie wejdzie w buty wypchniętego na margines głównego blokującego, które do niedawna z dumą przywdziewał Viktor Orbán.
– To superwtorek dla procesu rozszerzenia Unii Europejskiej – tak unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos skomentowała rozmowy, które 14 lipca toczyły się w Brukseli między instytucjami UE a czterema krajami chcącymi do niej przystąpić. W czterech konferencjach akcesyjnych, po raz pierwszy od przeszło 20 lat zorganizowanych w takiej liczbie w ciągu jednego dnia, uczestniczyli przedstawiciele rządów Albanii, Czarnogóry, Mołdawii oraz Ukrainy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.