Menedżer spłaci długi wobec ZUS z własnego majątku
Członkowie zarządu spółki powinni monitorować jej sytuację finansową, tak aby w razie potrzeby złożyć wniosek o jej upadłość. Inaczej sami odpowiedzą za zobowiązania przedsiębiorstwa, bo ZUS swoje należności wyegzekwuje bezpośrednio od nich. Zrobi to nawet po latach i to bez względu na to, czy firma nadal funkcjonuje
Osoby pełniące funkcje członków zarządu spółek kapitałowych odpowiadają za niezapłacone przez spółkę składki na ubezpieczenia społeczne. Odpowiedzialność ta wynika z art. 31 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, dalej: ustawa systemowa, który odsyła do art. 116 Ordynacji podatkowej, dalej: Ordynacja.
Zgodnie z art. 116 Ordynacji za zaległości podatkowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, spółki akcyjnej lub spółki akcyjnej w organizacji odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie jej zarządu, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu:
1) nie wykazał, że:
a) we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) albo
b) niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego) nastąpiło bez jego winy;
2) nie wskazuje mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części.
Przy czym odpowiedzialność członków zarządu obejmuje tylko zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu, oraz zaległości wymienione w art. 52 powstałe w czasie pełnienia obowiązków członka zarządu (art. 116 par. 2). W tym drugim przypadku chodzi np. o nadpłatę składek wskazaną nienależnie, która uległa zwrotowi lub zaliczeniu na poczet bieżących składek.
Zatem dla przyjęcia odpowiedzialności członka zarządu spółki kapitałowej za zobowiązania z tytułu nieopłacenia składek na ubezpieczenia społeczne konieczne jest ustalenie, że termin płatności tych składek upłynął w czasie pełnienia przez niego funkcji w zarządzie, składki przerodziły się w zaległości spółki, egzekucja przeciwko niej okazała się bezskuteczna, zaś członek zarządu nie wykazał żadnej z okoliczności zwalniającej go z odpowiedzialności za te zaległości.
Przy czym na podstawie art. 116 Ordynacji odpowiedzialność za składki członków zarządu spółki istnieje również po zaprzestaniu pełnienia przez nich funkcji w zarządzie. Zatem aż do upływu przedawnienia organ rentowy może wydać decyzję o odpowiedzialności za składki i cytowany przepis wcale nie wymaga, aby decyzję tę ZUS wydał w okresie pełnienia przez zobowiązanego funkcji w zarządzie spółki. Tak też podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z 3 lutego 2011 r. (II UK 345/10). Nieskuteczny więc byłby zarzut członka zarządu, że decyzje o jego odpowiedzialności wydano już po odwołaniu go z zajmowanego stanowiska. Istotne jest bowiem, czy w czasie pełnienia przez niego funkcji upływał termin płatności nieuregulowanych składek.
Kto konkretnie odpowiada
W praktyce ważne jest zatem precyzyjne określenie, jaki był termin płatności zaległych składek i kto był wówczas w zarządzie spółki.
Dla ustalenia, czy w danym okresie osoba pełniła obowiązki członka zarządu, najbardziej pomocny jest wpis w rejestrze sądowym. Nie jest to jednak dowód wyłączny, gdyż wpis członka zarządu do rejestru sądowego ma co do zasady jedynie deklaratoryjny charakter. Natomiast skutek w postaci powstania i ustania stosunku członkostwa w zarządzie spółki następuje w drodze wyboru i rezygnacji lub odwołania, niezależnie od tego, czy zostało ono ujawnione poprzez wpis do rejestru, czy też nie. Wprawdzie odmiennie wypowiadał się w tym zakresie NSA w Rzeszowie w wyroku z 12 września 2003 r. (SA/Rz 886/02, POP nr 3/2004, poz. 51), jednak pogląd ten spotkał się z uzasadnioną krytyką. Zasadnie natomiast wcześniej wskazywał NSA w Katowicach w wyroku z 9 września 2002 r. (I SA/Ka 1259/01, POP nr 1/2004, s. 5), że prawidłowo podjęta uchwała o odwołaniu członka zarządu i powołanie w jego miejsce innej osoby staje się skuteczna niezależnie od tego, czy zmiana taka zostanie ujawniona w rejestrze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Innymi słowy wpis (lub jego brak) do rejestru handlowego nie tworzy nowego stanu prawnego. Potwierdza on tylko to, że dane osoby są zarządcami. W odniesieniu do ich powołania (odwołania) do zarządu znaczenie ma więc ważnie powzięta w tej kwestii uchwała. W związku z tym za decydujące w tym względzie uznać należy rzeczywiste posiadanie statusu członka zarządu.
Z jednej więc strony, odpowiedzialność z art. 116 Ordynacji może ponosić osoba niewpisana do rejestru jako członek zarządu, ale rzeczywiście wchodząca w skład tego organu, z drugiej zaś strony, do ponoszenia tej odpowiedzialności przez określoną osobę nie wystarcza sam wpis w rejestrze o jej członkowstwie w zarządzie, jeżeli została ona z tej funkcji odwołana przed powstaniem zaległości z tytułu składek. Odpowiedzialność odwołanych członków zarządu nie może podlegać bowiem różnicowaniu w zależności od tego, czy spółka z należytą starannością przyłożyła się do swoich obowiązków rejestracyjnych, na co odwołany członek zarządu nie ma już żadnego wpływu, czy też nie.
Wątpliwości dotyczące likwidatorów
Wprawdzie przepis art. 116 Ordynacji odnosi się bezpośrednio tylko do odpowiedzialności członków zarządu, to jednak w praktyce powstają wątpliwości, czy odpowiedzialność tę ponoszą także likwidatorzy spółki. W szczególności warto zauważyć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca 2008 r. (II UK 341/07,OSNP 2009 nr 23-24, poz. 322) stwierdził, że odpowiedzialność przewidzianą w art. 116 par. 1 Ordynacji podatkowej (w związku z art. 31 ustawy z 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych), związaną z bezskutecznością egzekucji składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych powstałych wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w likwidacji, ponosi także były członek zarządu ustanowiony jej likwidatorem.
Pogląd ten spotkał się jednak z krytyką w piśmiennictwie i nauce prawa i wszystko wskazuje na to, że także pod jej wpływem SN zmienił zdanie, gdyż w uzasadnieniu uchwały z 13 października 2009 r. (II UZP 9/09, OSNP 2010/7-8/95) stwierdził, że zakresem podmiotowym art. 116a Ordynacji w związku z art. 31 i art. 32 ustawy systemowej objęci są członkowie organów zarządzających innymi niż spółki kapitałowe osobami prawnymi. Przepis art. 116a odsyła natomiast do art. 116 Ordynacji. Zdaniem SN z wykładni językowej tego przepisu wynika w sposób niebudzący wątpliwości, że dotyczy on wyłącznie tych osób, które pełnią funkcje organów danej osoby prawnej w myśl przepisów regulujących jej ustrój. Natomiast likwidator nie jest członkiem organu zarządzającego osobą prawną (w szczególności nie jest członkiem zarządu spółki kapitałowej), a tylko osoby wchodzące w skład tego organu mogą ponosić odpowiedzialność za zaległości składkowe spółki na podstawie art. 116 Ordynacji w związku z art. 31 i 32 ustawy systemowej. Z tych względów SN nie zaakceptował wcześniejszego swego stanowiska wyrażonego w wyroku z 8 lipca 2008 r. (II UK 341/07 ).
Oznaczałoby to, że likwidatorzy nie powinni ponosić odpowiedzialności za zaległości składkowe spółek lub innych osób prawnych, których likwidację przeprowadzają. Podobnie nie ponosiłyby tej odpowiedzialności takie podmioty, jak: osoba wyznaczona na podstawie art. 33a ustawy z 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 112, poz. 981 z późn. zm.) na stanowisko tymczasowego kierownika przedsiębiorstwa państwowego lub na podstawie art. 66 ust. 1 tej ustawy na stanowisko zarządcy komisarycznego przedsiębiorstwa państwowego, gdyż także nie należą one do kategorii osób określanych mianem członków organów zarządzających inną osobą prawną w rozumieniu art. 116a Ordynacji podatkowej.
Jest to istotna zmiana stanowiska Sądu Najwyższego, która moim zdaniem znajduje uzasadnienie w wykładni językowej art. 116 i 116a Ordynacji. Jest to przy tym zmiana bardzo korzystna dla likwidatorów oraz tymczasowych kierowników przedsiębiorstw państwowych lub zarządców komisarycznych przedsiębiorstwa państwowego, gdyż uwalnia ich odpowiedzialności za nierzadko bardzo wysokie zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych. [przykład 1]
Decyzja zakładu ubezpieczeń
W orzecznictwie sądowym określono szczególne wymagania, jakie powinna spełniać decyzja ZUS o odpowiedzialności członka zarządu za nieuiszczone składki. Stwierdzono mianowicie, że organ rentowy ma obowiązek, w razie zaistnienia przesłanek odpowiedzialności osób trzecich za zaległe składki, rozstrzygnąć w drodze decyzji o odpowiedzialności wszystkich wchodzących w grę osób (członków zarządu), a wyboru dłużnika (członka zarządu), od którego będzie dochodził zaspokojenia wierzytelności, może dokonać dopiero po powstaniu solidarnego zobowiązania.
Zatem decyzja kończąca postępowanie w sprawie odpowiedzialności osób trzecich za zaległości składkowe powinna rozstrzygać (pozytywnie lub negatywnie) o odpowiedzialności wszystkich (tak określonych) członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W przypadku więc oceny przez ZUS, że jeden z członków zarządu nie ponosi odpowiedzialności za zaległości składkowe, konieczne jest zawarcie tego stwierdzenia w decyzji obejmującej tą odpowiedzialnością pozostałych członków. Tak też wyraźnie wskazano w wyroku Sądu Najwyższego z 15 lipca 2011 r. (I UK 325/10).
Bezskuteczność egzekucji, czyli co
Podstawowym warunkiem odpowiedzialności członka zarządu jest bezskuteczność egzekucji zaległych składek z majątku spółki. Dlatego też jej ocena wywołuje w praktyce istotne spory. Ogólnie rzecz ujmując, bezskuteczność egzekucji oznacza, że w wyniku wszczęcia i przeprowadzenia przez odpowiedni organ egzekucji skierowanej do majątku spółki nie doszło do przymusowego zaspokojenia należności z tytułu składek.
Wykazanie bezskuteczności egzekucji spoczywa na ZUS dochodzącym zapłaty składek. W orzecznictwie występowały istotne rozbieżności odnośnie do tego, w jaki sposób powinna być ona wykazana. Rozstrzygnęła je uchwała Sądu Najwyższego z 13 maja 2009 r. (I UZP 4/09), gdzie wskazano, że bezskuteczność egzekucji z majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, o której mowa w art. 116 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa, w związku z art. 31 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, może być stwierdzona wyłącznie w postępowaniu w sprawie egzekucji należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, poprzedzającym wydanie decyzji o odpowiedzialności członka zarządu spółki za te należności.
Najpierw musi być postępowanie
Zatem do stwierdzenia bezskuteczności egzekucji warunkującej odpowiedzialność członka zarządu konieczne jest uprzednie przeprowadzenie postępowania egzekucyjnego. Analogicznie należy potraktować przeprowadzenie postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku dłużnika zakończonego z uwagi na brak majątku spółki pozwalającego na zaspokojenie jej zobowiązań.
Ponadto bezskuteczność egzekucji mogłaby być też wykazana przez ZUS np. poprzez wskazanie, że nastąpiło oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości z powodu
braku majątku spółki. Celem postępowania upadłościowego jest bowiem zaspokojenie wierzycieli, tak samo, jak to ma miejsce w postępowaniu egzekucyjnym. Potwierdził to także Sąd Najwyższy w wyroku z 3 września 2010 r. (I UK 77/10), stwierdzając, że bezskuteczność egzekucji - jako przesłanka odpowiedzialności na podstawie art. 116 ustawy z 1997 r. - Ordynacja podatkowa - występuje nie tylko w sytuacji umorzenia postępowania egzekucyjnego, ale również w razie umorzenia postępowania upadłościowego, a także odmowy jego wszczęcia. Natomiast jeśli ZUS w inny sposób doszedł do przekonania, że egzekucja przeciwko spółce byłaby bezskuteczna i na tej podstawie obciążył członka zarządu odpowiedzialnością, to byłoby to postępowanie wadliwe, co członek zarządu mógłby skutecznie podnosić przed sądem w odwołaniu od decyzji ZUS. [przykład 2]
Tylko z całego majątku
Warunkiem odpowiedzialności członka zarządu jest bezskuteczność egzekucji wobec całego majątku spółki. Dlatego też nie można przyjmować, że nieudana egzekucja z części jej majątku (np. tylko z rachunku bankowego spółki) lub przeprowadzona z wykorzystaniem tylko jednego ze sposobów egzekucji, wystarcza do przyjęcia bezskuteczności egzekucji, jako przesłanki odpowiedzialności z art. 116 par. 1 Ordynacji.
Podobnie wskazywał SN w wyroku z 11 maja 2006 r. (I UK 271/05), stwierdzając, że egzekucja tylko z części majątku lub przeprowadzona z wykorzystaniem tylko jednego ze sposobów egzekucji nie uzasadnia przyjęcia bezskuteczności egzekucji jako przesłanki odpowiedzialności członka zarządu spółki handlowej za dług tej spółki jako płatnika składek na ubezpieczenie społeczne. Oznacza to, że aby obciążyć członka zarządu odpowiedzialnością za nieuiszczone składki, ZUS powinien sprecyzować, do jakich składników majątku została skierowana egzekucja i jaki był jej skutek w stosunku do skonkretyzowanego mienia oraz ewentualnie ustosunkować się co do składników mienia wskazywanych jako pominięte w egzekucji. [przykład 3]
Działania nie muszą być zawinione
Do przyjęcia odpowiedzialności członka zarządu za niezapłacone składki nie ma znaczenia, z jakich powodów egzekucja wobec spółki okazała się bezskuteczna. W szczególności ZUS nie ma obowiązku wykazywania, że członek zarządu ponosi za to winę. Podobnie wskazywał WSA w Krakowie w wyroku z 15 lipca 2008 r. (I SA/Kr 1249/07), stwierdzając, że orzeczenie o odpowiedzialności członka zarządu w trybie art. 116 Ordynacji nie jest uzależnione od wykazania, że bezskuteczność egzekucji została zawiniona działaniami członków zarządu, na których przenoszona jest odpowiedzialność.
Ponadto dla sprawy nie ma znaczenia udowodnienie przez członka zarządu, że bezskuteczność egzekucji jest skutkiem działania osób trzecich. Zgodnie z wyrokiem SN z 6 lipca 2011 r. (II UK 352/10) fakt, że zaległości z tytułu składek, których z powodu braku majątku spółki nie można było wyegzekwować, powstały z przyczyn niezależnych od członka zarządu, nie zwalnia go bowiem od odpowiedzialności określonej w art. 116 par. 1 Ordynacji podatkowej. [przykład 4]
Późna egzekucja nie zwalnia
Nie ma też znaczenia sposób, w jaki ZUS prowadził uprzednio postępowanie egzekucyjne wobec spółki. W szczególności członka zarządu nie zwalnia od odpowiedzialności opieszałe lub niestaranne prowadzenie tej egzekucji z majątku spółki. Wynika to z faktu, że ZUS nie ma obowiązku wcześniejszego prowadzenia egzekucji zaległości składkowych. Wiążą go jedynie terminy przedawnienia należności wobec spółki i przedawnienia wydania decyzji o odpowiedzialności osoby trzeciej oraz jej odpowiedzialności za zaległość podatkową (art. 118 Ordynacji w związku z art. 31 ustawy systemowej).
Bezskuteczność egzekucji w rozumieniu art. 116 Ordynacji zależy bowiem od stanu majątkowego dłużnej spółki. Zatem nie ma prawnego znaczenia to, jak starannie i szybko organ rentowy wprowadza zaległość składkową do windykacji oraz prowadzi jej egzekucję. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 26 listopada 2008 r. (I UK 107/08). Wynika to również z faktu, że to, jak wierzyciel prowadzi egzekucję swoich wierzytelności, nie umniejsza zakresu odpowiedzialności dłużnika (spółki) i nie zmniejsza odpowiedzialności członków jej zarządu.
Złożenie wniosku o czasie
Przepis art. 116 Ordynacji przewiduje trzy przesłanki pozwalające członkowi zarządu na uwolnienie się od odpowiedzialności za zaległości z tytułu składek. Może się on uwolnić od odpowiedzialności przed wszystkim wówczas, gdy wykaże, że we właściwym czasie nastąpiło zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub o wszczęcie postępowania układowego. Istotne znaczenie mają tu przepisy ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1361 z późn. zm.).
W myśl bowiem art. 21 ust. 1 i 2 tej ustawy członkowie zarządu mają obowiązek, nie później niż w ciągu 2 tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Podstawą ogłoszenia upadłości spółki z o.o. jest jej niewypłacalność, która zachodzi, gdy spółka nie wykonuje swoich wymaganych zobowiązań. Ponadto przesłanką uznania spółki za niewypłacalną jest również sytuacja, gdy jej zobowiązania przekroczą wartość majątku spółki (art. 11 wcześniej wymienionej ustawy).
Warto jednak zauważyć, że w orzecznictwie wskazuje się, że odnośnie do odpowiedzialności członków zarządu terminy określone w prawie upadłościowym nie mają decydującego znaczenia. Przepis art. 116 par. 1 Ordynacji, określając moment zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, posługuje się bowiem elastycznym i niedookreślonym zwrotem "właściwy czas".
Właściwy, czyli jaki
Użycie przez ustawodawcę takiego określenia i brak odesłania do przepisów prawa upadłościowego nie jest przypadkowe. Z tego względu oceny, czy do złożenia wniosku o upadłość doszło we właściwym czasie, należy dokonywać w okolicznościach indywidualnego przypadku, biorąc pod uwagę, iż powinno to nastąpić w takim momencie, aby chronić zagrożone interesy wierzycieli, tak żeby po ogłoszeniu upadłości mieli oni możliwość uzyskania równomiernego, choćby tylko częściowego, zaspokojenia z majątku spółki, a nadto z uwzględnieniem celu, jakiemu uregulowanie zawarte w powołanym przepisie ma służyć, a którym jest ochrona należności publicznoprawnych oraz - co do należności składkowych - ochrona Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Przesłanka ta jest spełniona w szczególności wtedy, gdy członek zarządu po objęciu swej funkcji i ustaleniu, że stan finansowy spółki uzasadnia złożenie wniosku o upadłość, niezwłocznie złoży taki wniosek. W wyroku z 6 lipca 2011 r. (II UK 352/10) Sąd Najwyższy przyjął, że nie można uznać za uzasadnione mechanicznego przenoszenia do wykładni przepisu kodeksu handlowego - unormowania art. 5 par. 2 prawa upadłościowego określającego bardziej precyzyjnie, że wniosek o ogłoszenie upadłości powinien zostać zgłoszony w ciągu dwóch tygodni od dnia ujawnienia, że majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie długów. Takie przenoszenie nie powinno być dokonywane m.in. dlatego, że powoduje usztywnienie terminu, który ustawodawca określił przy użyciu elastycznego zwrotu niedookreślonego ("właściwy czas").
Podobnie w wyroku z 1 września 2009 r. (I UK 95/09) SN wskazał, że wykładni pojęcia "właściwy czas" do zgłoszenia wniosku o upadłość
nie należy dokonywać tylko opierając się na podstawach i terminach złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości określonych w art. 5 rozporządzenia z 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe (Dz.U. z 1991 r. nr 118, poz. 512 z późn. zm.), ale także z uwzględnieniem celu, jakiemu uregulowanie zawarte w art. 116 par. 1 ustawy z 1997 r. - Ordynacja podatkowa ma służyć. Celem tym jest ochrona należności publicznoprawnych, a także - co do należności składkowych - ochrona FUS. Przepisy Ordynacji nie odsyłają wprost do prawa upadłościowego, w związku z czym brakuje dogmatycznej podstawy do przyjmowania takiego bezpośredniego związku między wymienionymi uregulowaniami.
Z punktu widzenia interesów ZUS
W orzecznictwie wyjaśniano też, że ten "właściwy czas" oceniać należy z punktu widzenia interesów ZUS. Jeśli te nie są zagrożone, bo należności są zaspokajane, nawet z pominięciem innych wierzycieli, to niezgłoszenie wniosku o upadłość nie może zostać wykorzystane przez organ rentowy przeciwko członkowi zarządu.
Inaczej byłoby, gdyby spółka spłacała innych wierzycieli, nie regulując należności składkowych. W takiej sytuacji w istocie mogłoby to uniemożliwić zaspokojenie należności organu rentowego w postępowaniu upadłościowym, bo pomniejszone aktywa spółki mogłyby nie wystarczyć na pokrycie długów składkowych. Nie można twierdzić, że korzystniejsze dla organu rentowego jest zgłoszenie wniosku o upadłość, niż spłacanie przez spółkę swego zobowiązania składkowego. Prowadzi to do wniosku, że za "właściwy czas" na złożenie wniosku o upadłość, uwalniający członka zarządu spółki od odpowiedzialności za zobowiązania składkowe, nie może zostać uznany czas, w którym należności składkowe są regulowane na bieżąco.
Stanowisko SN jest więc już w tym zakresie ugruntowane. Jest to interpretacja korzystna dla członków zarządu, gdyż ułatwia im obronę przed odpowiedzialnością poprzez wykazywanie, że we właściwym czasie, gdy zorientowali się w sytuacji spółki, złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości. Pozwala to na uwzględnienie różnorodnych stanów faktycznych. Przy czym w orzecznictwie wskazywano, że zajęcie rachunków bankowych spółki w ramach postępowania egzekucyjnego oznacza niemożność prowadzenia jakichkolwiek operacji finansowych zapewniających jej prawidłowe funkcjonowanie i rodzi obowiązek członka zarządu niezwłocznego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (por. wyrok SN z 9 lipca 2009 r. II UK 374/08). [przykłady 5, 6]
Wynik postępowania nie ma znaczenia
Złożenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania układowego zwalnia członka zarządu od odpowiedzialności niezależnie od wyniku tego postępowania. Przepis art. 116 Ordynacji nie uzależnia bowiem zwolnienia od odpowiedzialności od sposobu rozstrzygnięcia przez sąd wniosku o ogłoszenie upadłości lub od wyniku postępowania układowego (por. wyrok NSA z 13 lutego 2002 r., SA/Sz 1856/00).
Istotne jest przy tym, że złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność członka zarządu nie musi być dokonane przez tego członka, lecz może także być zrealizowane przez inny uprawniony podmiot, np. wierzycieli spółki lub innego członka zarządu. Zatem dla wyłączenia odpowiedzialności członków zarządu spółki z.o.o., jak i spółki akcyjnej nie ma znaczenia - gdyż nie wynika to z art. 116 par. 1 Ordynacji - kto zgłosił żądanie ogłoszenia upadłości (wszczęcia postępowania układowego), byleby tylko uczynił to w terminie (wyrok NSA z 19 listopada 2001 r., I SA/Ka 1734/00, POP 2002, z. 4, poz. 102). Podobnie orzekł NSA w wyroku z 26 stycznia 2010 r. (I FSK 2030/08), podkreślając, że użycie w art. 116 Ordynacji terminu "zgłoszono" zamiast wyrażenia "członek zarządu zgłosił" wyraźnie wskazuje na to, że dla wyłączenia odpowiedzialności członka zarządu spółki nie ma znaczenia, kto zgłosił żądanie ogłoszenia upadłości. Jednak wniosek o ogłoszenie upadłości złożony przez osobę nielegitymowaną do dokonania takiej czynności nie może wywołać skutku w postaci wszczęcia postępowania upadłościowego, a tym bardziej zwolnić z odpowiedzialności członka zarządu spółki.
Istotne jest również, że zwrot przez sąd wniosku o ogłoszenie upadłości spółki z powodu nieuzupełnienia jego braków formalnych jest równoznaczny z brakiem takiego wniosku. W tej sytuacji zwolnienie członka zarządu od odpowiedzialności za zobowiązania spółki zależy od wykazania, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy (por. wyrok SN z 18 kwietnia 2007 r., I UK 349/06, OSNP nr 9-10/2008, poz. 149).
Choroba nie zawsze tłumaczy
W praktyce wiele wątpliwości budzi możliwość powołania się przez członka zarządu na okoliczność korzystania ze zwolnienia lekarskiego jako podstawy wyłączenia jego winy za niezgłoszenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości. W orzecznictwie sądowym wskazywano bowiem, że posłużenie się w art. 116 par. 2 Ordynacji określeniem "pełnienie obowiązków" wskazuje, że chodzi tu o rzeczywiste (czynne, faktyczne) ich wykonywanie, a nie tylko o piastowanie (bierne) funkcji, z którą te obowiązki są związane (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 października 2006 r., II UK 47/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 296).
Jednak zdaniem SN, wyrażonym w uzasadnieniu wyroku z 2 października 2008 r. (I UK 39/08), nie oznacza to możliwości przyjęcia, że członek jednoosobowego zarządu spółki, który nie wykonywał faktycznie swoich obowiązków z powodu choroby, nie ponosi winy za niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości. W sprawie, w której zapadł ten wyrok, kobieta będąca członkiem zarządu - będąc na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży podwyższonego ryzyka, a następnie korzystając z urlopu macierzyńskiego i wychowawczego nie zgłosiła upadłości spółki na czas. Sąd Najwyższy uznał w tej sytuacji, że choroba, ciąża, urlop macierzyński, urlop wychowawczy jedynego członka jednoosobowego zarządu spółki nie wykluczają same w sobie przypisania mu winy za niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego).
Przyjął, że wina członka zarządu spółki prawa handlowego powinna być oceniana według kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osoby pełniącej funkcje organu osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą, miary staranności uwzględniającej pewne (podwyższone) ryzyko (gospodarcze) związane z prowadzeniem tej działalności.
Surowa odpowiedzialność
Jeżeli prezes jednoosobowego zarządu spółki prawa handlowego jest chory, a nie jest to choroba wykluczająca podjęcie przez niego odpowiednich decyzji gospodarczych, można od niego oczekiwać, że podejmie działania służące zapewnieniu prawidłowego prowadzenia spraw spółki w czasie choroby. SN zauważył ponadto, że ustanowienie pełnomocnika spółki (art. 98 k.c.) nie wyłącza odpowiedzialności członka zarządu, ponieważ działania i zaniechania pełnomocnika pociągają za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego (art. 95 par. 2 k.c.). SN przyjął tu więc stosunkowo surowe zasady odpowiedzialności członka zarządu spółki.
Podobnie wypowiadał się WSA w Łodzi w wyroku z 21 września 2010 r. (I SA/Łd 199/10) stwierdzając, że pobyt w szpitalu i rekonwalescencję nie mają znaczenia dla możliwości uwolnienia się od odpowiedzialności za zaległości spółki. Zdaniem WSA prezes zarządu spółki powinien tak zorganizować swoją pracę, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie firmy również w okresie swojej nieobecności spowodowanej chorobą. W tym czasie powinien działać przez pełnomocnika lub inną wyznaczoną osobę.
Wydaje się, że jest to jednak stanowisko nadmiernie rygorystyczne, trudno bowiem byłoby przypisać winę członkowi zarządu np. ciężko choremu lub nieprzytomnemu przebywającemu w szpitalu. W praktyce decydujące znaczenie powinny więc mieć okoliczności danego przypadku i faktyczna możliwość działania przez członka zarządu dotkniętego chorobą. [przykład 7]
Winę członka zarządu za niezgłoszenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki lub niewszczęcie postępowania układowego wyłączać może jednak stan jego zdrowia psychicznego. Tak też wskazano w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 4 lutego 2011 r. (II UK 225/10). Członek zarządu mógłby więc uwolnić się od odpowiedzialności za niezapłacone składki, gdyby wykazał, że ze względu na zły stan zdrowia psychicznego (np. potwierdzony zaświadczeniem od lekarza psychiatry) nie mógł ocenić, czy należało już złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. [przykład 8]
Członkowie zarządu często powołują się też na inne niż choroba okoliczności wskazujące na brak ich winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości na czas. W praktyce jest to jednak trudne do wykazania. Istotne jest bowiem, że moment zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości podlega obiektywnej ocenie i nie może być pozostawiony swobodnemu uznaniu członka zarządu spółki według kryteriów dowolnie przyjętych przez niego. Dlatego też niezgłoszenie upadłości oraz brak postępowania układowego we właściwym czasie na skutek błędnie udzielonej pomocy prawnej nie zwalniają członka zarządu od odpowiedzialności za zaległości spółki na podstawie przesłanki braku zawinienia. Tak też wypowiadał się NSA w Warszawie w wyroku z 12 lutego 2002 r. (II SA 2544/00, Prz.Podat. nr 9/2002, s. 63).
Brak wiedzy raczej nie ratuje
Także brak wiedzy członka zarządu nie zwalnia go z odpowiedzialności za nieziszczone składki. Tak wskazano w wyroku Sądu Najwyższego z 19 lutego 2008 r. (II UK 100/07, OSNP 2009/9-10/127), gdzie stwierdzono, że brak po stronie członka zarządu spółki z o.o. wiedzy o jej kondycji finansowej nie jest okolicznością świadczącą o tym, że niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło bez jego winy w rozumieniu art. 116 par. 1 pkt 1 lit. b ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa.).
Zgodnie z art. 201 par. 1 k.s.h., zarząd prowadzi bowiem sprawy spółki i reprezentuje spółkę. Wynika stąd obowiązek posiadania przez każdego członka zarządu elementarnej wiedzy o najważniejszych sprawach spółki. Nieznajomość kondycji finansowej spółki i brak zainteresowania wnioskodawcy tą kwestią stanowi zawinione przez niego zaniechanie wykonywania podstawowych obowiązków. Obowiązki te nakładają na członków zarządu powołane przepisy prawa, nie mogą więc być one przerzucane na inne osoby. Jeżeli zatem przyczyną niezgłoszenia wniosku o upadłość była niewiedza wnioskodawcy, to w żadnym razie nie jest to okoliczność świadcząca o braku winy w rozumieniu art. 116 Ordynacji.
Podobnie wypowiadał się WSA w Warszawie w wyroku z 16 lutego 2011 r. (III SA/Wa 1409/10), stwierdzając, że członek zarządu spółki nie może powoływać się na nieznajomość stanu jej finansów jako przyczynę niezgłoszenia wniosku o upadłość lub niewszczęcia postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego). Członkowi zarządu powinien być znany na bieżąco stan finansów spółki, a co za tym idzie, możliwość zaspokojenia długów.
Od obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie zwalnia członka zarządu też nadzieja na uzyskanie wpływów lub zysków. (por. wyrok SN z 22 czerwca 2010 r., I UK 63/10). Zatem subiektywna ocena sytuacji majątkowej spółki nie świad
czy o braku winy. Brak takiej winy może być odnoszony jedynie do wyjątkowych sytuacji, w których członek zarządu (prezes) nie ma wiedzy co do rzeczywistej sytuacji w zakresie płacenia zobowiązań przez spółkę z uzasadnionych (obiektywnie) przyczyn i przy dołożeniu należytej staranności nie może tej wiedzy uzyskać albo podjąć stosownych działań.
Przeszkodą w wystąpieniu z wnioskiem o upadłość spółki nie może być również brak akceptacji pozostałych członków zarządu lub zgromadzenia wspólników dla tego rodzaju decyzji (wyroki SN z 17 października 2006 r., II UK 85/06, OSNP 2007, nr 21 - 22, poz. 328; z 19 lutego 2008 r., II UK 100/07, OSNP 2009, nr 9 - 10, poz. 127; z 27 maja 2009 r., II UK 373/08, LEX nr 509019; z 24 sierpnia 2009 r., I UK 75/09, LEX nr 530759 i z 15 września 2009 r., II UK 406/08, LEX nr 553693).
Wykazanie mienia
Kolejną przesłanką wyłączającą odpowiedzialność członka zarządu jest wskazanie przez niego mienia spółki, które pozwalałoby na zaspokojenie należności z tytułu nieopłaconych składek w znacznej części. Chodzi tu oczywiście o mienie nieznane ZUS-owi i nieobjęte dotąd postanowieniem egzekucyjnym. Przy czym podanie spisu należności przysługujących spółce od dłużników nie czyni zadość, wymaganiom art. 116 par. 1 pkt 2 Ordynacji, tj. wskazania mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych. Nie jest więc równoznaczne z zaistnieniem przesłanki wyłączającej odpowiedzialność członka zarządu (por. wyrok WSA w Poznaniu z 23 stycznia 2009 r., I SA/Po 1203/08). Podobnie wypowiadał się WSA w Rzeszowie w wyroku z 12 kwietnia 2011 r. (SA/Rz 121/11) stwierdzając, że w przepisie art. 116 par. 1 Ordynacji chodzi o mienie istniejące w chwili jego wskazania, które realnie umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części. Przepis nie określa jednoznacznie, co oznacza pojęcie w znacznej części, wydaje się jednak, że chodzi tu co najmniej o 50 proc. zaległości. [przykład 9]
Także po utracie bytu przez spółkę
ZUS będzie mógł dochodzić zapłaty zaległych składek od członków zarządu spółki z o.o. także po wykreśleniu tej spółki z rejestru. Jest to bardzo niekorzystne dla byłych członków zarządu, którzy mogą ponosić nierzadko znaczną odpowiedzialność za zaległości składkowe spółki, mimo że sama spółka już nie istnieje, co uniemożliwi im dochodzenie od niej zwrotu zapłaconych kwot. Niemniej stanowisko Sądu Najwyższego jest już w tym zakresie jednoznaczne i ugruntowane.
Zgodnie z uchwałą SN z 4 grudnia 2008 r. (II UZP 6/08, OSNP 2009/7-8/102) przeniesienie odpowiedzialności za składki na członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest możliwe także po utracie bytu prawnego przez spółkę wskutek ukończenia postępowania upadłościowego i wykreślenia tego podmiotu z Krajowego Rejestru Sądowego. Podobnie bowiem wypowiadał się SN w uchwale 7 sędziów z 15 października 2009 r. (I UZP 3/09), stwierdzając, że za zaległości spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne oraz składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i na ubezpieczenie zdrowotne członkowie jej zarządu ponoszą odpowiedzialność także wówczas, gdy decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych orzekająca o tej odpowiedzialności została wydana po wykreśleniu spółki z Krajowego Rejestru Sądowego.
Tak więc ustanie bytu prawnego płatnika składek (spółki) samo w sobie nie stanowi podstawy wyłączającej odpowiedzialność członków zarządu za niezapłacone przez niego składki ubezpieczeniowe.
W orzecznictwie sądów administracyjnych, jak i w doktrynie prawa podatkowego, nigdy nie było kwestionowane, że organ podatkowy może wszcząć i prowadzić postępowanie przeciwko osobie trzeciej o zapłatę zaległości podatkowych podatnika także po ustaniu bytu prawnego podatnika. Tym bardziej nie ma powodu, aby sytuacja członków zarządu, którzy nie złożyli we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości, zmieniała się na ich korzyść po wykreśleniu spółki z rejestru, jeżeli zobowiązania z tytułu podatków lub składek na ubezpieczenie społeczne nie zostały w pełni zrealizowane. [przykład 10]
Ograniczenie czasowe
Możliwość wydania decyzji obciążającej członka zarządu odpowiedzialnością za zaległości spółki jest ograniczona czasowo. W myśl art. 118 par. 1 Ordynacji nie można wydać decyzji o odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej, jeżeli od końca roku kalendarzowego, w którym powstała zaległość podatkowa, upłynęło 5 lat.
Przepis ten ma wyraźnie charakter ochronny. Uregulowana została w nim instytucja przedawnienia prawa do wydania decyzji o odpowiedzialności osoby trzeciej, w tym także członka zarządu spółki z o.o. Adresatem tej normy prawnej jest organ rentowy, czyli ZUS.
W orzecznictwie NSA zapadłym na tle odpowiedzialności za zaległości podatkowe wyrażono pogląd, według którego pojęcie "wydać decyzję", użyte w art. 118 par. 1 Ordynacji obejmuje również doręczenie decyzji osobie trzeciej przed upływem 5-letniego terminu wskazanego w tym przepisie. Tak wskazywano w wyroku NSA z 6 stycznia 2006 r. (II FSK 135/05). W uzasadnieniu tego stanowiska wskazywano, iż uznanie, że dla dotrzymania 5-letniego terminu określonego w art. 118 par. 1 Ordynacji niezbędne jest tylko wydanie decyzji przez organ podatkowy, a nie jej doręczenie osobie trzeciej, która jest jej adresatem, pozbawiałoby tę osobę ustalonych w tym przepisie funkcji ochronnych oraz możliwości kwestionowania takiego rozstrzygnięcia.
Obecnie dominuje jednak pogląd, że wydania decyzji nie można utożsamiać z jej doręczeniem zobowiązanemu. Za takim rozumieniem art. 118 par. 1 Ordynacji opowiadał się również Sąd Najwyższy w wyroku z 16 listopada 2009 r. (II UK 111/09) stwierdzając, że wydanie decyzji na podstawie art. 118 par. 1 Ordynacji nie obejmuje obowiązku jej doręczenia. Podobne stanowisko zaprezentowano też w uzasadnieniu wyroku SN z 7 kwietnia 2010 r. (I UK 340/09). Podgląd ten uznać należy za uzasadniony, gdyż ustawodawca wyraźnie rozróżnia dwa pojęcia doręczenia i wydania decyzji, a interpretacja każdego przepisu, zwłaszcza prawa podatkowego, powinna zawsze uwzględniać na pierwszym miejscu reguły wykładni językowej.
Odwołanie do sądu
Od decyzji ZUS stwierdzającej odpowiedzialność za nieopłacone składki członek zarządu może wnieść odwołanie do właściwego sądu okręgowego. Odwołanie powinno zawierać oznaczenie zaskarżonej decyzji, określenie i zwięzłe uzasadnienie zarzutów oraz wniosków, a także podpis ubezpieczonego. Członek zarządu może je złożyć w terminie miesiąca od daty doręczenia mu decyzji ZUS. Po wniesieniu odwołania postępowanie sądowe toczy się w trybie procesu. Znajdują tu zastosowanie zwłaszcza przepisy art. 4778 - 47714a k.p.c.
Istotne jest przy tym, że członek zarządu i ZUS są w toku procesu równorzędnymi stronami. Członek zarządu może więc za pomocą wszelkich środków dowodowych zwalczać decyzję ZUS. W toku procesu ciężar wykazania przesłanek w postaci pełnienia przez daną osobę obowiązków członka zarządu w czasie powstania zobowiązania, które przerodziło się w zaległość składkową oraz bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce, ciąży na ZUS. Natomiast ciężar dowodu w zakresie istnienia warunków uwalniających od tej odpowiedzialności spoczywa na odwołującym się członku zarządu. Podobnie wskazywał Sąd Najwyższy w wyrok z 14 maja 2008 r. (II UK 283/07 ) stwierdzając, że wykazanie przesłanek zwalniających członka zarządu lub byłego członka zarządu do odpowiedzialności za zaległości składkowe spółki obarcza te podmioty (członka lub byłego członka zarządu), a nie organ ubezpieczeń społecznych.
Ważne
Członkowi zarządu powinien być znany na bieżąco stan finansów spółki, a co za tym idzie możliwość zaspokojenia długów
Ważne
Przez niewypłacalność należy rozumieć niewykonywanie przez dłużnika ciążących na nim wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Nieistotne jest przy tym, czy nie wykonuje on wszystkich zobowiązań, czy tylko niektórych z nich. Nieistotny jest też ich rozmiar, nawet niewykonywanie zobowiązań o niewielkiej wartości oznacza bowiem niewypłacalność dłużnika (por. wyrok WSA w Lublinie z 29 stycznia 2008 r., I SA/Lu 717/07)
PRZYKŁAD 1
Przeniesienie odpowiedzialności
Adam Z. był likwidatorem spółki z o.o. Spółka ta miała znaczne zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS prowadził postępowanie egzekucyjne wobec spółki. Egzekucja ta wobec braku majątku spółki okazała się jednak nieskuteczna. Wówczas ZUS wydał decyzję o przeniesieniu odpowiedzialności za niezapłacone składki na Adama Z. uznając, że jako likwidator powinien on zapłacić kwotę 54 000 zł tytułem zaległych składek. Adam Z., nie zgadzając się z tym, złożył odwołanie od decyzji ZUS do sądu, podnosząc, że nie jest członkiem zarządu spółki i ZUS bezpodstawnie dochodzi od niego zapłaty nieuiszczonych składek. ZUS w odpowiedzi na odwołanie wskazywał, że likwidator powinien odpowiadać tak jak członek zarządu spółki, gdyż faktycznie nią zarządza. Sąd jednak nie podzielił tego stanowiska i uwzględnił odwołanie Adama Z., uznając, że odpowiedzialność za nieuiszczone składki na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej mogą ponosić tylko osoby wymienione w tym przepisie, a likwidator do nich nie należy.
PRZYKŁAD 2
Samo nieprowadzenie działalności to za mało
Członek zarządu spółki z o.o. pełnił swoje obowiązki w okresie, w którym powstały zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS uznał, że skierowanie egzekucji wobec spółki byłoby bezskuteczne, gdyż spółka nie prowadziła już od roku żadnej działalności i nie stwierdzono, aby posiadała ona jakiekolwiek środki pieniężne na rachunku bankowym lub nieruchomości. Wobec tego ZUS wydał decyzję, w której zobowiązał członka zarządu do zapłaty zaległych składek. Członek zarządu wniósł odwołanie do sądu podnosząc, że nie przeprowadzono egzekucji wobec spółki, co jest warunkiem jego odpowiedzialności. Sąd uwzględnił jego odwołanie i uwolnił go od odpowiedzialności, gdyż bezskuteczność egzekucji z majątku spółki może być stwierdzona wyłącznie w postępowaniu w sprawie egzekucji należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, a ZUS takiego postępowania w ogóle nie przeprowadził.
PRZYKŁAD 3
Nie wystarczy sprawdzenie rachunku
Adam Z. był członkiem zarządu spółki z o.o. Spółka ta miała znaczne zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS skierował postępowanie egzekucyjne wobec rachunku bankowego spółki. Egzekucja z tego rachunku okazała się jednak nieskuteczna. Wówczas ZUS wydał decyzje o przeniesieniu odpowiedzialności za niezapłacone składki na Adama Z. jako członka zarządu spółki. Ten złożył odwołanie do sądu podnosząc, że ZUS nie wykazał bezskuteczności egzekucji wobec spółki, gdyż posiadała ona kilka nieruchomości oraz liczne ruchomości w postaci samochodów i maszyn budowlanych. Sąd uwzględnił jego odwołanie, gdyż egzekucja przeprowadzono tylko z części majątku spółki, a nie z całości, wobec tego nie można przyjąć, że faktycznie była ona bezskuteczna.
PRZYKŁAD 4
Mimo prawidłowego wykonywania obowiązków
Pan Adam był członkiem zarządu spółki z o.o. i zajmował się jej sprawami logistycznymi. Na skutek utraty kontrahentów spółka znalazła się w złej sytuacji finansowej i zaprzestała płacenia składek na ubezpieczenia społeczne. Egzekucja prowadzona wobec spółki okazała się bezskuteczna i ZUS wydał decyzję obciążającą zaległościami składkowymi członków zarządu spółki, w tym i pana Adama. Złożył on wówczas odwołanie od tej decyzji do sądu podnosząc, że zaległości z tytułu składek i brak ich wyegzekwowania nie są wynikiem jego działania czy zaniechania, gdyż on prawidłowo wykonywał swoje obowiązki. Sąd jednak oddalił jego odwołanie podnosząc, że dla odpowiedzialności za składki nie ma znaczenia, czy zaległości z tytułu składek i brak możliwości ich wyegzekwowania powstały wskutek zawinionych zachowań członka zarządu.
PRZYKŁAD 5
Bez zbędnej zwłoki
Pani Anna była członkiem zarządu spółki z o.o. Spółka ta zalegała z płaceniem swoich długów handlowych i komornik 4 września 2011 r. na wniosek wierzycieli dokonał zajęcia jej rachunków bankowych. Do czasu, kiedy nastąpiło komornicze zajęcie rachunków bankowych, spółka realizowała swoje zobowiązania wobec ZUS. Pani Anna złożyła wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego w dniu 17 września 2011 r. ZUS wobec bezskuteczności egzekucji z majątku spółki obciążył odpowiedzialności za nieuiszczone składki panią Annę, jako członka zarządu. Złożyła ona odwołanie od tej decyzji podnosząc, że we właściwym czasie złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Sąd uwzględnił jej odwołanie, gdyż stwierdził, że wniosek został złożony w niecałe dwa tygodnie od zablokowania kont bankowych spółki, a do tego czasu podejmowane były działania zmierzające do naprawy kondycji finansowej spółki. Dlatego też nie można zarzucić pani Annie, że wniosek o ogłoszenie upadłości złożyła zbyt późno. Sąd wskazał też, iż zgłoszenie wniosku o upadłość pozwoliło na równomierne zaspokojenie wszystkich wierzycieli spółki.
PRZYKŁAD 6
Sąd nie uzna wszystkich wyjaśnień
Pani Ewa pracowała w spółce z o.o. jako kierownik Biura Eksportu, a do jej obowiązków należało m.in. sporządzanie wykazów pracowników do deklaracji ZUS. Następnie od 19 stycznia 2011 r. do 17 kwietnia 2011 r. zajmowała stanowisko członka zarządu spółki. Znana jej była sytuacja finansowa spółki, w tym fakt zaprzestania przez spółkę, od grudnia 2010 roku, regulowania swoich należność w tym z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne i FP i FGŚP. Pomimo to pani Ewa nie złożyła w tym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości. Wniosek taki został złożony dopiero 5 maja 2011 r. przez nowy zarząd spółki. ZUS decyzją obciążył panią Ewę odpowiedzialnością za nieuiszczone składki. Pani Ewa złożyła odwołanie do sądu podnosząc, że w momencie pełnienia funkcji członka zarządu spółki nie wiedziała o tak złej sytuacji firmy i dlatego nie złożyła wniosku o ogłoszenie upadłości. Sąd jednak nie dał wiary jej wyjaśnieniom i oddalił jej odwołanie.
PRZYKŁAD 7
Niedyspozycja musi być ciężka
Pani Leokadia pełniła funkcję prezesa zarządu spółki. Spółka z powodu złych wyników finansowych zaprzestała opłacania składek na ZUS. Egzekucja prowadzona wobec spółki okazała się bezskuteczna. Spółka 2 marca 2011 roku złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. ZUS wydał jednak decyzję o odpowiedzialności pani Leokadii za zaległości składkowe. Pani Leokadia odwołała się do sądu podnosząc, że nie zgłosiła wcześniej wniosku o ogłoszenie upadłości, bo była chora. Sąd ustalił, że spółka powinna wystąpić o ogłoszenie upadłości już w grudniu 2010 roku, a choroba pani Leokadii w tym czasie nie zwalnia jej z odpowiedzialności, gdyż nie była to choroba na tyle poważna, aby uniemożliwiała jej zlecenie pracownikom spółki przygotowania i złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Dlatego też oddalił jej odwołanie.
PRZYKŁAD 8
Stan zdrowia psychicznego ma znaczenie
Pani Katarzyna była prezesem zarządu spółki z o.o. Zarządzana przez nią spółka wskutek problemów finansowych zaprzestała opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Egzekucja prowadzona przez ZUS w tym zakresie nie przyniosła rezultatów. ZUS wydał wówczas decyzję o przeniesieniu odpowiedzialności za nieuiszczone składki na panią Katarzynę. Ta złożyła odwołanie od tej decyzji do sądu, wskazując, że w okresie, kiedy powstały zaległości oraz później nie mogła złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, gdyż leczyła się psychiatrycznie i przez okres 3 miesięcy przebywała w szpitalu psychiatrycznym. Wniosek złożyła zaś w ciągu 2 tygodni po opuszczeniu szpitala. Sąd po dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego psychiatry uwzględnił jej odwołanie, gdyż uznał, że zły stan zdrowia psychicznego pani Katarzyny wyłączał jej winę w opóźnieniu w złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.
PRZYKŁAD 9
Wskazanie nieznacznego majątku nie zwalnia
Pani Izabela była prezesem zarządu spółki z o.o. Ponieważ spółka ta nie płaciła składek na ubezpieczenia społeczne, ZUS po przeprowadzeniu nieskutecznej egzekucji z jej majątku wydał decyzję o odpowiedzialności pani Izabeli za zaległości z tytułu składek. Zaległości te wynosiły 76 tys. zł. W odwołaniu od decyzji ZUS złożonym do sądu pani Izabela podnosiła, że decyzja jest niesłuszna, gdyż wskazała ona ZUS-owi mienie spółki, które pozwoli na zaspokojenie zaległości. Sąd oddalił jednak jej odwołanie stwierdzając, że wskazane przez nią mienie w postaci towarów handlowych spółki jest niewielkiej wartości, gdyż wynosi zaledwie 2000 zł, nie zwalnia więc to jej z odpowiedzialności za nieuiszczone składki.
PRZYKŁAD 10
Wykreślenie z KRS
Pan Edward był członkiem zarządu spółki z o.o. Spółka ta miała znaczne zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS skierował postępowanie egzekucyjne wobec majątku spółki. Egzekucja okazała się jednak nieskuteczna. Następnie spółka została wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego. ZUS wydał wówczas decyzje o przeniesieniu odpowiedzialności za niezapłacone składki na pana Edwarda, który nie zgadzając się z tym, złożył odwołanie do sądu. Podniósł w nim, że nie może ponosić odpowiedzialności za nieuiszczone przez spółkę składki, gdyż spółka została już wykreślona i utraciła byt prawny. Sąd jednak nie uwzględnił jego odwołania, gdyż wykreślenie spółki z KRS nie zwalnia członka zarządu z odpowiedzialności za niezapłacone przez spółkę składki.
@RY1@i02/2012/043/i02.2012.043.217000500.804.jpg@RY2@
Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach
Ryszard Sadlik
sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach
Podstawa prawna
Art. 31 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.).
Art. 116, art. 116a, art. 118 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu