ZUS podważa umowy o dzieło wykładowców, a nie ma racji
Powtarzany temat szkolenia nie oznacza, że mamy do czynienia ze zleceniem. Każdy wykład jest przecież inny, bo różni są uczestnicy i padają inne pytania
Umowy-zlecenia i umowy o dzieło to najczęściej zawierane umowy cywilnoprawne, stanowiące alternatywę dla stosunku pracy. W teorii różnice między tymi umowami są wyraźne. W praktyce jednak granica między nimi jest płynna i trudna do wyznaczenia.
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jest to umowa rezultatu, czyli istotny jest jej efekt. Obrazowo wygląda to tak: nie ważne jak, ważne co. Natomiast przez umowę-zlecenie przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Jest to umowa należytego starania, czyli istotny jest sposób wykonywania umowy. A obrazowo: ważne jak, nieważne co.
Rodzaje czynności
Wykładowca (w tym także trener, szkoleniowiec itp.) może być pracownikiem. Stosunek pracy będzie jednak dobrym rozwiązaniem w przypadku stałego świadczenia takich usług (pracownikiem może być np. profesor na uczelni). Wiele umów ma jednak charakter jednorazowy - umowy są zawierane na poszczególne szkolenia. Podpisanie umowy o pracę na jeden dzień jest nieporozumieniem - duży formalizm związany ze stosunkiem pracy powoduje, że stosunek pracy się tu nie sprawdza.
Firmy, szukając alternatywy, sięgają po umowy cywilnoprawne. Przez lata przyjęte było zawieranie umów o dzieło w tym zakresie - i wciąż jest to dominująca umowa na wykłady.
W ostatnich latach zaistniał jednak problem. Zadłużenie ZUS jest bowiem tak gigantyczne, że instytucja ta znajduje się w nie lada opałach. Tym samym szuka pieniędzy. A jedną z możliwości upatrzyła w podważaniu umów o dzieło. Stąd też w całej Polsce wzmożone zostały kontrole tych umów i dość często podnoszona jest zasadność ich zawierania. ZUS dowodzi, że współpraca z wykładowcą ma cechy umowy-zlecenia i żąda związanych z tym składek, a przynajmniej zdrowotnej. Wyjątkiem są jedynie umowy z uczniami lub studentami do lat 26, którzy nie podlegają składkom z tytułu umowy-zlecenia.
Oczywiście, z wykładowcami można też od razu zawierać umowy-zlecenia - coraz więcej firm decyduje się na taką właśnie formę współpracy, żeby nie mieć problemów z ZUS.
Co ważne? Rezultat...
Aby orzec, czy z wykładowcami należy zawierać umowy zlecenia, czy też umowy o dzieło, trzeba rozstrzygnąć, czy możliwe jest przeprowadzenie wykładu w ramach umowy rezultatu. W szczególności należy ustalić, co byłoby tym rezultatem. Przy tym podkreślenia wymaga, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu, który może mieć postać materialną lub niematerialną. Rezultaty niematerialne mogą być "ucieleśnione" w przedmiocie materialnym (rzeczy), ale nie muszą. Tak orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 25 stycznia 2012 r. (sygn. akt III AUa 1573/2011). W tym samym wyroku sąd uznał także, że przykładem dzieła, które ma charakter niematerialny i nie jest ucieleśniony materialnie, jest utwór, czyli każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Innymi słowy, jeżeli mamy do czynienia z utworem w rozumieniu prawa autorskiego, zasadnym jest zawarcie umowy o dzieło. Prawa autorskie są związane ze stworzeniem utworu, a ten jest niewątpliwie rezultatem.
...czy staranność
W przypadku szkoleń podnosi się jednak, że autorski charakter budzi pewne wątpliwości. Jest to związane z faktem, że wykładowca realizując takie same szkolenia kilka razy pod rząd dla jednego lub wielu podmiotów, za każdym razem przenosi prawa autorskie. Skoro zaś mamy powtarzalność, to nie ma indywidualnego charakteru wymaganego przy utworach. Podkreślenia wymaga, że każde szkolenie - nawet na ten sam temat - jest inne. Każde żyje swoim życiem, uczestnicy zadają inne pytania, a wykładowca używa innych słów. Podobnie jest chociażby z koncertami - również w tym przypadku każdy jest inny.
Nawet jeśli uznamy, że wykład nie jest utworem, wciąż trzeba przyjąć, że należy go uznać za rezultat umowy. Niektórzy podnoszą, że rezultatem jest nie tyle sam wykład, co wiedza, którą nabyli uczestnicy. Poziom tej wiedzy jest jednak niemal niemożliwy do ustalania (nawet jeśli cykl nauki kończy się egzaminem).
Nie ma to jednak znaczenia - wykład jest formą wystąpienia publicznego (podobnie jak koncert czy kabaret) i jest rezultatem samym w sobie, a wiedza zdobyta przez uczestników to po prostu rezultat dodatkowy.
Częstotliwość współpracy
Podważając umowy o dzieło, ZUS zwraca uwagę między innymi na częstotliwość współpracy. Jeżeli czynność ma charakter jednorazowy, wybronić dzieło jest dość łatwo. Żaden przepis nie przewiduje jednak zakazu powtarzalności - umowa o dzieło może być wykonywana wielokrotnie w tym samym przedmiocie, np. wykładowca może wielokrotnie realizować ten sam temat na szkoleniach. Oczywiście, jak to już zostało powiedziane, każde szkolenie jest inne, ale tematyka się powtarza. Zazwyczaj jednak powtarzalność nie oznacza regularności. Wszystko bowiem zależy od tego, czy zbierze się grupa, czy też nie.
W efekcie, w przypadku zawierania umów na zdarzenie (np. na dzień szkoleniowy) w pełni dopuszczalnym powinno być zawarcie umowy o dzieło. Oczywiście np. w przypadku szkolenia trzydniowego (lub po prostu trzech szkoleń pod rząd) można wciąż zawrzeć umowę o dzieło. Ważnym jest jednak, żeby tak dobrać jej zapisy, aby podkreślić rezultat.
Problem narasta, gdy mamy do czynienia ze stałym wykładowcą - np. nauczycielem realizującym pensum na uczelni. Wybronić w takim wypadku umowę o dzieło byłoby znacznie trudniej. Bezpieczniej jest więc w takiej sytuacji od razu zawrzeć umowę-zlecenia.
@RY1@i02/2014/186/i02.2014.186.03300010b.802.jpg@RY2@
Paweł Ziółkowski specjalista w zakresie podatków i prawa pracy
Paweł Ziółkowski
specjalista w zakresie podatków i prawa pracy
Podstawa prawna
Art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.).
Art. 627 i 734 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).
Art. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu