Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zasiłki dla zleceniobiorców zagrożone

30 czerwca 2018

Osoby tak zatrudnione nie dostaną pomocy na bezrobociu, jeśli firmy nie zapłacą za nich składek na Fundusz Pracy od płacy minimalnej

Już w tym roku zatrudniający będą musieli płacić składki od umów-zleceń do czasu osiągnięcia przez ubezpieczonego kwoty równej płacy minimalnej. Takie rozwiązanie może być korzystne dla osób, które w przyszłości stracą zatrudnienie. Dzięki temu dostaną zasiłek dla bezrobotnych. Problemem może być jednak sumowanie kwot będących podstawą do opłacania składek na Fundusz Pracy, od której zależy otrzymanie takiej pomocy.

Do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny trafił już rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw w omawianej sprawie. Organizacje pracodawców mają nadzieję, że posłowie w czasie rozpoczynających się prac poprawią te przepisy. Związkowcy chcą, żeby firmy uczciwie liczyły kwoty przychodów. W przeciwnym razie zwolnieni zleceniobiorcy nie zyskają finansowego wsparcia w czasie, gdy nie zarobkują.

Techniczne błędy

- Założenia ustawy są dobre, ale nie wiadomo, czy uda się je zrealizować. Może się okazać, że np. przedsiębiorcy będą unikać zatrudniania pracowników na podstawie zlecenia, obawiając się konsekwencji finansowych. Nie tylko dlatego, że muszą płacić składki emerytalne i rentowe, ale także na Fundusz Pracy - wyjaśnia prof. Jan Klimek, wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego, przewodniczący zespołu ds. ubezpieczeń społecznych w komisji trójstronnej.

Podobnie uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert emerytalny Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS. Wskazuje, że nałożenie na firmy obowiązku opłacania składek do czasu uzyskania przez zainteresowanego kwoty płacy minimalnej spowoduje konieczność składania nawet kilku korekt do ZUS. Dopiero wówczas zatrudniony przez nią zleceniobiorca będzie mógł liczyć na ochronę w czasie bezrobocia.

- Co więcej o obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego będzie decydować przychód osiągnięty w chwili wypłaty, a nie moment zawarcia umowy. Dodatkowo płatnik składek dowie się o faktycznym statusie ubezpieczonego dopiero z oświadczenia złożonego w następnym miesiącu. Dopiero wtedy będzie możliwe stwierdzenie, czy już należy zapłacić składki na Fundusz Pracy - tłumaczy Jeremi Mordasewicz.

Organizacje pracodawców podkreślają, że sprawę odprowadzania składek do czasu osiągnięcia płacy minimalnej komplikują przyzwyczajenia zatrudnianych.

- Jako praktyk muszę stwierdzić, że w około 60 proc. umów-zleceń jest wpisywana kwota wynagrodzenia netto. W takim przypadku nie wiadomo, czy takie zatrudnienie będzie uprawniało do zasiłku dla bezrobotnych - zauważa Jeremi Mordasewicz.

Zdradliwy fundusz

Już obecnie osoby zatrudnione na podstawie umów-zleceń mają problemy z uzyskaniem prawa do wspomnianego świadczenia. Ci, którzy prowadzili własną firmę, muszą dostarczyć zaświadczenia z ZUS o okresach opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy z podstawą wymiaru składki. Natomiast pracujący na zleceniu mogą korzystać z prawa do zasiłku, jeśli wysokość składki była liczona od kwoty płacy minimalnej. Co więcej przepisy zawierają dodatkowe pułapki.

- W przypadku zleceniodawców będących osobami fizycznymi, którzy nie zatrudniają żadnej osoby w ramach stosunku pracy (a więc nie posiadają statusu pracodawcy), obowiązek opłacania składek na Fundusz Pracy za zleceniobiorców jest wyłączony - tłumaczy Radosław Milczarski z Biura Prasowego Centrali ZUS.

Zatrudnione przez nich osoby nie mają więc prawa do świadczenia na bezrobociu.

Co więcej skierowany do Sejmu projekt nie zmienia zasad opłacania składek na FP, które umożliwia uzyskanie zasiłku dla bezrobotnych. Nie nowelizuje ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. z 2013 r. poz. 674), na podstawie której przedsiębiorca ma obowiązek opłacania składek na ten fundusz. Po wejściu w życie nowelizacji zleceniobiorca będzie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Nie ulegnie jednak zmianie podstawa wymiaru składek na Fundusz Pracy. Składki bowiem będą płacone (dając tym samym prawo do zasiłku dla bezrobotnych) od płacy minimalnej.

- I to jest pułapka. Jeśli bowiem po podliczeniu miesiąca okaże się, że ubezpieczony osiągnął przychód równy płacy minimalnej, to będzie trzeba z niego zapłacić składki również na Fundusz Pracy. Jeśli zaś ta kwota nie zostanie osiągnięta, nie będzie takiego obowiązku - zauważa Dariusz Jadczyk, przewodniczący zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie.

A to pozbawi prawa do zasiłku w razie utraty zatrudnienia.

Kara za braki

Co więcej eksperci wskazują, że ewentualna korekta wysokości składek (po rozliczeniu miesiąca) może być szybko przeprowadzona tylko wówczas, jeśli kilka umów zlecenia było zawartych z tym samym pracodawcą. Nie wiadomo jednak, co mają zrobić firmy jeśli jeden zatrudniony będzie mieć kilka umów z różnymi firmami. Dopiero po takiej korekcie ubezpieczony zyska ochronę w postaci prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Zdaniem związków osoby zatrudniane na podstawie umów-zleceń powinny pilnować opłacania składek z tego tytułu.

- Jeśli bowiem pracodawca będzie oszukiwać, to taka osoba nie tylko nie będzie mieć w przyszłości wyższej emerytury, ale kiedy uda się do urzędu pracy po zasiłek, to okaże się, że nie ma go niego prawa - wyjaśnia Andrzej Strębski z zespołu polityki społecznej, ubezpieczeń i rynku pracy w OPZZ.

Sami zleceniobiorcy muszą pilnować, czy firma płaci za nich składki

@RY1@i02/2014/065/i02.2014.065.18300080b.803.jpg@RY2@

Co zyskają zleceniodawcy

Bożena Wiktorowska

 bozena.wiktorowska@infor.pl

Skierowany na I czytanie w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.