Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Reforma zachęca do oszczędzania

Ten tekst przeczytasz w 55 minut

Nowe firmy i ich pracownicy wciąż nie garną się do pracowniczych programów emerytalnych. Inaczej jest w przedsiębiorstwach, gdzie takie programy już działają. Tu chętnych nie brakuje

PPE mają za sobą kolejny słaby rok. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego na koniec grudnia 2014 r. funkcjonowało ich w sumie 1065, o pięć mniej niż rok wcześniej. Ich liczba spada trzeci rok z rzędu, choć pocieszające jest, że dotyczyło to zaledwie kilku PPE, a nie ponad 20 jak w latach 2012-2013. Dobrowolnie na emeryturę w PPE oszczędzało w końcu 2014 r. tylko 381 tys. osób, czyli nieco ponad 3 proc. wszystkich zatrudnionych.

- Idea dobrowolnego oszczędzania na emeryturę, w tym poprzez PPE, jest słuszna, jednak statystyki pokazują, że rynek ten nie rozwinął się w sposób, jaki zakładano przy reformie. Patrząc na dane za ostatnie lata, liczba PPE utrzymuje się na podobnym poziomie, jednakże należy zwrócić uwagę na rosnącą wartość aktywów zgromadzonych w PPE. W ciągu czterech ostatnich lat ich wartość zwiększyła się o ponad połowę, co jest pozytywnym sygnałem - mówi Maciej Krzysztoszek z KNF.

Niezależnie od pozytywów, jakich można doszukiwać się w dotychczasowym rozwoju PPE, ich znaczenie w systemie emerytalnym jest wciąż marginalne. I to mimo że można je w Polsce tworzyć już od 1999 r., kiedy doszło do wielkiej reformy systemu emerytalnego. Jego podstawą było założenie, że poza emeryturą z ZUS i II filaru, czyli OFE, częścią przyszłych dochodów emeryta będą środki gromadzone w ramach dodatkowych, dobrowolnych form oszczędzania tworzących tzw. III filar, czyli m.in. w PPE.

Większych zmian w postrzeganiu wagi PPE dla wysokości przyszłych emerytur nie przyniosła także ubiegłoroczna zmiana w systemie i zniesienie obowiązku przekazywania składek emerytalnych do OFE. Teraz mogą one trafiać tylko do ZUS. I choć raczej nie ma co liczyć, że oszczędzanie w ZUS i OFE pozwoli osiągnąć w przyszłości 80-proc. stopę zastąpienia (relacja wysokości otrzymywanej emerytury do przeciętnej płacy otrzymywanej w trakcie aktywności zawodowej), liczba nowych chętnych na PPE niespecjalnie się w ubiegłym roku zmieniła. Według danych KNF w tym czasie do rejestru PPE wpisanych zostało 29 programów, podczas gdy w poprzednich kilku latach liczba rejestracji przekraczała rocznie 30.

- Zmiany w systemie emerytalnym nie wpłynęły na znaczący wzrost zainteresowania programami PPE ze strony przedsiębiorstw. Wynika to głównie z faktu, iż zmiany te dotyczyły osób indywidulanych i przełożyły się na ich osobiste zainteresowanie tematem, natomiast dla pracodawców nie mają większego znaczenia - ocenia Tomasz Fronczak, dyrektor ds. programów emerytalno-oszczędnościowych TFI PZU.

Grupa PZU ma największy udział w rynku PPE. Na koniec 2014 r. zarządzała w sumie 527 takimi programami.

Przedstawiciele części firm zarządzających PPE idą w swoich opiniach jeszcze dalej. Wskazują, że ubiegłoroczne zmiany w systemie emerytalnym zmniejszyły zaufanie Polaków do jego kapitałowej, dobrowolnej części i zwiększyły oczekiwanie, że w przyszłości część zapewniona przez państwo będzie wyższa. Na dodatek dyskusja wokół zmian wprowadzanych w obowiązkowej części systemu nie pociągała za sobą propagowania przez instytucje państwowe idei dodatkowego oszczędzania na przyszłą emeryturę wśród obywateli, m.in. w ramach PPE.

Aleksandra Kuśmierczyk, specjalista ds. programów emerytalnych w Generali, wskazuje, że co prawda po zmianach w systemie emerytalnym klienci firmy częściej podejmują rozmowy o programach emerytalnych, ale inicjatywa nadal wychodzi przede wszystkim od zarządzających PPE, a nie pracodawców. - Mało który pracodawca wie o możliwościach, jakie daje PPE. Ta forma benefitu pracowniczego większości pracodawców jest nieznana - dodaje.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku przedsiębiorstw, w których PPE już działają. Tu ostatnia reforma zwiększyła zainteresowanie pracowników oszczędzaniem na emeryturę. U klientów, którzy już taki program uruchomili, wzmożone zainteresowanie możliwością wpłacania składek dodatkowych zaobserwowało np. Generali. - To pokazuje, że przy wspólnym zaangażowaniu pracodawcy i zarządzającego w edukację pracowników można zarazić Polaków oszczędzaniem - ocenia Kuśmierczyk.

Także doświadczenia firm, które zdecydowały się na wprowadzenie PPE, pokazują, że cieszą się one dużą popularnością. W ArcelorMittal Polska, które decyzję o założeniu PPE podjęło razem ze związkami zawodowym w 2008 r., ponad 95-proc. pracowników należy do programu. A jedna trzecia z nich wpłaca dodatkową, dobrowolną składkę. - Skala zainteresowania jest ogromna, a pracownicy doceniają PPE. Gdy zdarza się, że część zatrudnionych jest przenoszona do innej spółki w ramach grupy kapitałowej, walczą o to, żeby u nowego pracodawcy mogli wciąż należeć do PPE - mówi Cezary Koziński, dyrektor ds. relacji społecznych w ArcelorMittal Polska.

Dodaje, że poza PPE zarządzanym przez TFI PZU są m.in. zatrudnieni przez firmę obcokrajowcy oraz nieliczne osoby, które np. z powodów podatkowych zdecydowały się nie korzystać z programu.

Niedawno, w listopadzie 2014 r., PPE ruszył też w Elektrotimie, który wykonuje instalacje i sieci elektryczne oraz elektroenergetyczne, a także systemy automatyki dla budownictwa, przemysłu i energetyki. Spośród uprawnionych osób z możliwości przystąpienia do PPE skorzystało prawie 90 proc. pracowników. Do programu zarządzanego przez TFI PZU mogą przystąpić pracownicy, którzy na dzień złożenia wniosku o rejestrację programu w KNF mieli co najmniej pięć lat stażu pracy w spółce.

- Zdecydowaliśmy się wprowadzić PPE, bo jesteśmy przekonani, że emerytury z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych zdecydowanej większości pracowników nie wystarczą, by na starość żyli na poziomie choćby zbliżonym do tego, na jakim żyją teraz - tłumaczy Andrzej Diakun, prezes Elektrotimu. Wskazuje, że niezwykle istotną kwestią jest społeczna odpowiedzialność biznesu, bo przedsiębiorcy powinni odpowiadać za środowisko, w którym funkcjonują, a menedżerowie i rządzący naszym krajem popełniają bardzo duży błąd, nie mówiąc pracownikom, że za chwilę być może nie będą oni mieli z czego żyć.

- Ponadto organizacje biznesowe, szczególnie te, które długo budują kompetencje swoich pracowników, nie mogą sobie pozwolić na to, by pomysłem na życie tych pracowników był tzw. jumping, czyli przeskakiwanie z firmy do firmy. Oczywiście PPE nie jest żadną smyczą, jednak może stanowić dodatkowy element, który wiąże pracownika z firmą - dodaje.

Co każdy pracodawca powinien wiedzieć o pracowniczych programach emerytalnych

Przedsiębiorca, który planuje wdrożenie PPE, powinien przede wszystkim przedyskutować warunki programu z przedstawicielami pracowników. Zasady, na jakich pracodawca będzie prowadził program, są spisywane w formie umowy zakładowej, która stanowi podstawę funkcjonowania każdego PPE. Do wprowadzenia programu konieczna jest również umowa z wybraną instytucją finansową. Umowy te, wraz z wnioskiem oraz wieloma wymaganymi dokumentami, pracodawca składa w KNF.

Według Ewy Trojan, kierownika ds. rozwoju biznesu w firmie doradczej Aon Polska, obecnie sama rejestracja zajmuje ok. miesiąca. To, ile czasu potrzeba na zakończenie całego projektu, zależy m.in. od specyfiki danego przedsiębiorcy, w szczególności od przebiegu uzgodnień wewnętrznych, które trzeba przeprowadzić z reprezentantami pracowników. W przypadku gdy do dyskusji zaproszonych jest kilkanaście funkcjonujących w firmie ZZ, należy oczekiwać, że rozmowy mogą się wydłużać. Ewa Trojan wskazuje, że w 2014 r. u jednego z klientów firmy udało się przeprowadzić wdrożenie PPE w ciągu trzech miesięcy, włączając w to proces rejestracji , która zajęła trzy tygodnie. Dodaje, że doświadczenie wskazuje, umowa zakładowa zwykle nie stanowi dla przedsiębiorców większego problemu, o tyle wybór instytucji finansowej wymaga przeprowadzenia konkursu lub przetargu. Chodzi o instytucję, która będzie zarządzać PPE (można jej także zlecić jego utworzenie).

Zarządzającym może być fundusz inwestycyjny lub fundusze inwestycyjne reprezentowane przez towarzystwo funduszy inwestycyjnych; zakład ubezpieczeń na życie; pracowniczy fundusz emerytalny (podmiot utworzony przez pracodawcę lub pracodawców specjalnie w celu zarządzania środkami zgromadzonymi w PPE), zarządzany i reprezentowany na zewnątrz przez pracownicze towarzystwo emerytalne oraz zagraniczny podmiot zarządzający.

Utworzenie pracowniczego programu emerytalnego to m.in. atrakcyjny element polityki płacowej. Na dodatek korzystniejszy niż podwyżki wynagrodzeń, bo od składek podstawowych finansowanych przez pracodawcę nie są odprowadzane obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne do ZUS. Do tego wszystkie wydatki poniesione na prawidłowe funkcjonowanie programu pracodawca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.

Program może zostać zlikwidowany jedynie w przypadkach wymienionych przez ustawę o PPE, do których należą m.in.: likwidacja oraz upadłość pracodawcy, zawarcie z pracownikami porozumienia w sprawie rozwiązania umowy zakładowej, jednostronne wypowiedzenie umowy zakładowej przez pracodawcę, przy czym w tym przypadku pracodawcę obowiązuje roczny okres wypowiedzenia umowy.

Anna Wijkowska, radca prawny z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy, wskazuje, że wszystko zależy od tego, czy sytuacja finansowa firmy jest na tyle trudna, że konieczne jest całkowite wyeliminowanie kosztów związanych z prowadzeniem PPE, czy wystarczające będzie ich czasowe ograniczenie lub czasowe wyeliminowanie. W sytuacji kiedy wystarczający będzie czasowe ograniczenie nakładów na prowadzenie PPE, pracodawca ma możliwość skorzystania z instytucji czasowego ograniczenia wysokości składek podstawowych, czy czasowego zawieszenie odprowadzania tych składek (art. 38 ust. ustawy o PPE).

Czasowe ograniczenie wysokości składek podstawowych na podstawie wyłącznie jednostronnej decyzji pracodawcy możliwe jest na zasadach określonych w umowie zakładowej zawartej w ramach PPE.

Natomiast czasowe jednostronne zawieszenie odprowadzania składek podstawowych możliwe jest na okres łącznie do 3 miesięcy w okresie obejmującym 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych (ewentualnie na okres do 6 miesięcy, jeśli umowa zakładowa przewiduje taką możliwość). Jeżeli natomiast okres 3 miesięcy (6 miesięcy, jeśli umożliwia to umowa zakładowa) jednostronnego zawieszenia odprowadzania składek podstawowych jest zbyt krótki, możliwe jest jego przedłużenie, ale wyłącznie za zgodą reprezentacji pracowników. W takiej sytuacji niezbędne jest zawarcie pomiędzy pracodawcą a reprezentacją pracowników porozumienia, które będzie określało okres zawieszenia odprowadzania składek podstawowych, jednak nie dłuższy niż 24 miesiące w okresie kolejnych 48 miesięcy kalendarzowych.

Jeżeli natomiast sytuacja finansowa firmy wymaga trwałego ograniczenia kosztów związanych z prowadzeniem PPE, możliwe jest osiągnięcie tego przez trwałą zmianę wysokości składki podstawowej. Składkę podstawową można obniżyć na stałe do symbolicznej kwoty nawet np. 10 zł. W takim jednak wypadku niezbędna jest zmiana umowy zakładowej, a co za tym idzie uzyskanie zgody reprezentacji pracowników będącej stroną tej umowy na obniżenie składki oraz rejestracja zmiany umowy w KNF. Jeżeli natomiast nawet trwałe obniżenie składki podstawowej nie będzie satysfakcjonujące, pracodawca ma jeszcze możliwość całkowitej likwidacji PPE.

Co pracownik powinien wiedzieć o PPE

Nawet jeśli większość pracowników chce utworzenia programu, nie mogą sami go powołać. Decyzja o utworzeniu programu należy do pracodawcy, bowiem to on ponosi główny ciężar finansowania programu. Jednak formę i warunki funkcjonowania programu pracodawca uzgadnia z reprezentacją pracowników. Nie ma też żadnych przeszkód, aby to związki zawodowe zainicjowały rozmowy o PPE w zakładzie pracy.

Każdy pracodawca, niezależnie od formy organizacyjno-prawnej, w jakiej prowadzona jest działalność gospodarcza, może utworzyć program. Jedynym warunkiem jest konieczność zatrudniania przez ten podmiot pracowników. Programy mogą więc powstawać m.in. w spółkach kapitałowych i osobowych, fundacjach, stowarzyszeniach, ale mogą też być tworzone przez osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Kilku pracodawców może także podjąć decyzję o utworzeniu wspólnego międzyzakładowego pracowniczego programu emerytalnego. Pracodawca może też przystąpić do już istniejącego międzyzakładowego PPE. Do programu mogą przystępować również uczelnie państwowe, finansując składki z funduszu świadczeń socjalnych, pod warunkiem że nie przekroczą 30 proc. jego wartości.

Program tworzony w zakładzie pracy ma być powszechny, zaś warunki uczestnictwa w nim jednakowe dla wszystkich. Jednocześnie warunki przystąpienia do programu mają być tak określone, aby na etapie tworzenia programu spełniało je co najmniej 50 proc. załogi (w przypadku pracodawców zatrudniających więcej niż 500 pracowników - co najmniej 1/3 załogi). Pracowniczy program emerytalny nie może więc być skierowany jedynie do wybranej grupy pracowników, np. tylko do kadry menadżerskiej

Wybór formy, w jakiej będzie prowadzony program, należy do pracodawcy. Tym niemniej w procesie tworzenia PPE ważny udział ma reprezentacja pracowników, która negocjuje z pracodawcą umowę zakładową i jest stroną tej umowy. Na tym etapie pracownicy mogą mieć wpływ na formę PPE i warunki, na jakich program będzie funkcjonował.

Prawo do uczestnictwa w programie przysługuje pracownikowi, który jest zatrudniony u danego pracodawcy nie krócej niż trzy miesiące. Pracodawca może jednak w umowie zakładowej poszerzyć grupę pracowników mających możliwość skorzystania z PPE, np. skracając wymagany staż pracy do dwóch miesięcy. Do programu nie może jednak przystąpić pracownik, który ukończył 70 lat. Osoba zatrudniona u kilku pracodawców może uczestniczyć w kilku pracowniczych programach emerytalnych prowadzonych przez zatrudniających ją pracodawców.

W przypadku zmiany pracy możliwa jest wypłata transferowa (tj. z jednej instytucji finansowej do innej) lub pozostawienie środków w dotychczasowym PPE. W tym drugim przypadku będą one dalej zarządzane, choć nie będzie już opłacana składka podstawowa. Jeżeli nowy pracodawca prowadzi PPE dla swoich pracowników, to należy złożyć dyspozycję przekazania środków z dotychczasowego PPE do nowego programu. Jeśli nowy pracodawca nie prowadzi PPE, a pracownik nie chce pozostawiać środków w programie prowadzonym przez dotychczasowego pracodawcę, środki można przenieść do innej instytucji finansowej na indywidualne konto emerytalne. Prowadzenie indywidualnych kont emerytalnych oferują banki, domy maklerskie, zakłady ubezpieczeń i towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Składka podstawowa (finansowana przez pracodawcę) nie może przekraczać 7 proc. wynagrodzenia brutto uczestnika. Natomiast dobrowolna składka dodatkowa nie może przewyższać miesięcznego wynagrodzenia netto pracownika, a ponadto w roku kalendarzowym suma tych składek nie może przekroczyć limitu, którego wysokość jest corocznie ogłaszana przez ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego. Limit ten został określony na: 16 857 zł w 2014 r. oraz 17 815,50 zł w 2015 r.

Środki wnoszone do programu nie mogą być gromadzone i zarządzane przez pracodawcę. Pracodawca ma obowiązek przekazania ich do wybranej wspólnie z reprezentacją pracowników instytucji finansowej, z którą zawarta została umowa o zarządzanie. Każdemu z pracowników, który przystąpi do PPE, instytucja ta otwiera rachunek, na którym ewidencjonuje przekazane za daną osobę składki. Środki te należą więc do pracownika, choć do czasu osiągnięcia okresu emerytalnego nie może on nimi dysponować.

W każdej chwili można wypowiedzieć udział w programie poprzez złożenie pracodawcy pisemnego oświadczenia. Zgromadzone środki pozostają jednak na rachunku w PPE. Do rąk uczestnika programu mogą one trafić w jednym z trzech ustawowo określonych trybów: wypłaty lub zwrotu.

Wypłata środków następuje: na wniosek uczestnika po osiągnięciu przez niego wieku 60 lat; na wniosek, po przedstawieniu przez pracownika decyzji o przyznaniu prawa do emerytury i po ukończeniu 55. roku życia; w przypadku ukończenia przez uczestnika 70 lat, jeżeli wcześniej nie wystąpił z wnioskiem o wypłatę środków, chyba że nadal jest zatrudniony u pracodawcy prowadzącego program, wówczas wypłata następuje po ustaniu stosunku pracy; na wniosek osoby uprawnionej, w przypadku śmierci uczestnika. Środki te mogą być wypłacone jednorazowo albo ratalnie.

Wypłaty transferowej można dokonać: do innego programu, którego jest się uczestnikiem (np. przy zmianie pracodawcy); na indywidualne konto emerytalne (IKE) uczestnika; na IKE osoby uprawnionej, w przypadku śmierci uczestnika.

Zwrot, czyli wycofanie środków zgromadzonych w ramach programu, może nastąpić w przypadku likwidacji PPE. 30 proc. sumy składek podstawowych wpłaconych do programu jest wówczas przekazywane do ZUS i ewidencjonowane na koncie w I filarze jako dodatkowa składka emerytalna. W przypadku zwrotu środków od przychodów uzyskanych w związku z uczestnictwem w programie pobierany jest też podatek od zysków kapitałowych.

Jak każdy zgromadzony majątek podlegają one dziedziczeniu. W deklaracji przystąpienia do PPE uczestnik może wskazać osoby, które powinny otrzymać środki zgromadzone na jego rachunku w programie w wypadku jego śmierci. W każdej chwili można zmienić lub odwołać taką dyspozycję. Jeżeli uczestnik wskazał kilka osób uprawnionych do otrzymania środków po jego śmierci, a nie oznaczył ich udziału w tych środkach, przyjmuje się, że udziały tych osób są równe. W przypadku niewskazania osób uprawnionych zgromadzone środki otrzymują spadkobiercy na zasadach określonych w prawie spadkowym.

PPE są nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Skargi w indywidualnych sprawach przyjmuje rzecznik ubezpieczonych. Interwencje mogą być też kierowane do Komisji Nadzoru Finansowego. Sprawa może być także skierowana na drogę postępowania sądowego przed właściwy sąd powszechny.

Źródło: KNF, Rzecznik Ubezpieczonych

@RY1@i02/2015/059/i02.2015.059.050000100.819.jpg@RY2@

Pracownicze programy emerytalne

Małgorzata Kwiatkowska

Bartłomiej Mayer

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.