Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS gotowy na e-składkę

27 czerwca 2018

Większość płatników dysponuje już swoim indywidualnym numerem rachunku składkowego - zapewnia Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

@RY1@i02/2017/240/i02.2017.240.00000130b.101(c).gif@RY2@

Jak na finiszu wyglądają przygotowania do wprowadzenia jednego przelewu do ZUS?

Zgodnie z przyjętymi jeszcze na początku tego roku założeniami system informatyczny jest już w pełni przygotowany do zmiany sposobu dokonywania przelewów do ZUS. Ale bardzo ważnym zadaniem było także zweryfikowanie i uporządkowanie kont wszystkich płatników składek. Wyrywkowe weryfikacje mają miejsce co roku, ale w 2017 r. w związku z projektem e-Składka sprawdziliśmy konta wszystkich 2,4 mln aktywnych płatników składek. To było niezwykle wymagające zadanie. Skontrolowaliśmy, czy na kontach zostały odpisane wszystkie przedawnione należności, czy są uwzględnione noty układu ratalnego, czy usunięto salda dwustronne oraz czy nie występują wszelkie inne błędy, które mogą rzutować na nowe rozliczenia od 1 stycznia 2018 r. Każdy płatnik musi mieć pewność, że wchodzi w nowy system opłat z dokładnie sprawdzonym kontem w ZUS. Dziś zostały nam już tylko pojedyncze konta do sprawdzenia.

Jesteśmy też w stałym kontakcie z Krajową Izbą Rozliczeniową oraz bankami, w tym Związkiem Banków Polskich. Mamy więc pewność, że od północy między 31 grudnia a 1 stycznia nie będzie żadnej fizycznej możliwości dokonania wpłat na zamykane rachunki, na które dotychczas wykonywane są przelewy składkowe. No i rzecz na dziś najistotniejsza: większość naszych klientów opłacających składki dysponuje już swoim indywidualnym numerem rachunku składkowego.

A ilu płatników nie odebrało jeszcze listów z ZUS z numerem konta?

Wysłaliśmy 3,3 mln listów z informacją o numerze indywidualnego rachunku składkowego, z których 2,4 mln było adresowanych do płatników aktywnych, w większości firm. Natomiast 900 tys. dotyczyło płatników już nieaktywnych, jednak mających wciąż zadłużenie do spłacenia. Niestety wróciło do nas ponad 600 tys. listów. Większość nieodebranej korespondencji dotyczy płatników nieaktywnych. Powody nieodebrania były różne. W wielu przypadkach przedsiębiorca nie poinformował nas o zmianie adresu prowadzonej działalności lub zamieszkania. Przeprowadzamy właśnie drugi etap wysyłki, uwzględniający całkiem nowych płatników, którzy rozpoczęli działalność w listopadzie i grudniu, tj. już po pierwszej wysyłce, a także powtórną wysyłkę do tych, którzy nie odebrali jej za pierwszym razem. Z częścią klientów kontaktujemy się również bez pośrednictwa poczty.

Jakie korzyści niesie jeden przelew dla przedsiębiorców?

Korzyści z e-Składki są ewidentne. Od stycznia 2018 r. każdy, kto rozlicza się ze składek na ubezpieczenia społeczne, będzie wykonywał jeden zwykły przelew zamiast trzech lub nawet czterech (w przypadku opłacania składki na Fundusz Emerytur Pomostowych). Ten przelew będzie księgowany na indywidualnym numerze rachunku składkowego płatnika, natomiast podziałem składki między Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Narodowy Fundusz Zdrowia, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zajmie się ZUS. Nie trzeba będzie przy tym podawać żadnych identyfikatorów, a jedynie znać swój indywidualny, unikatowy numer rachunku składkowego (w którym zresztą zaszyty jest NIP). Od nowego roku płatnik składek nie będzie musiał opisywać przelewu ani nawet wskazywać miesiąca, za który opłacana jest składka. Wystarczy wpisać kwotę i wysłać przelew.

Ale chyba ZUS też skorzysta na tej zmianie?

Nie ukrywamy tego. Dziś problemem dla ZUS, ale i dla samych płatników oraz ubezpieczonych, są nieopisane lub nieprawidłowo opisane przelewy od płatników składek. Do tego dochodzą nieoznaczone wpłaty z zagranicy, gdyż obecnie jedynie banki w Polsce umożliwiają wykonywanie specjalnych przelewów składkowych. We wszystkich tych przypadkach prowadzimy żmudne postępowania wyjaśniające, na podstawie których uzyskujemy wiedzę pozwalającą nam samodzielnie zidentyfikować płatników, wraz z okresami, za jakie chcieli dokonać płatności. Od 1 stycznia 2018 r. zyskamy czas i zasoby na zajęcie się innymi istotnymi sprawami naszych klientów.

Od nowego roku ZUS będzie zaliczał bieżące wpłaty na poczet najstarszych zaległości. Co dla firm oznacza ta zmiana?

Oznacza to przede wszystkim, że każdy z naszych klientów, płatników składek, który ma zadłużenie z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, powinien do końca 2017 roku spłacić je lub zawrzeć z zakładem układ ratalny. W innym przypadku pierwszy styczniowy przelew zostanie w pierwszej kolejności zaksięgowany na zaległości składkowe. To może być problematyczne szczególnie dla klientów, którzy opłacają składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Zaksięgowanie choćby tylko części styczniowego przelewu na poczet jakiejkolwiek zaległości będzie oznaczało niedobór w opłacaniu składek należnych za styczeń. Choć niedobór będzie wtedy dotyczył proporcjonalnie wszystkich rodzajów składek za styczeń, to w przypadku ubezpieczenia dobrowolnego zrodzi to skutek w postaci utraty ubezpieczenia chorobowego i co za tym idzie, prawa do wszystkich rodzajów zasiłków z tego ubezpieczenia: chorobowego, opiekuńczego, macierzyńskiego, wyrównawczego, a także świadczenia rehabilitacyjnego. Dlatego apeluję do wszystkich płatników składek o dokładne sprawdzenie stanu swoich rozliczeń z ZUS przed końcem tego roku. Warto być pewnym tego, czy wszystko w naszych rozliczeniach jest w porządku.

Co ma zrobić przedsiębiorca, który ma długi, ale nie stać go na zapłatę zaległości? Czy może liczyć na umorzenie długu?

Jak już wspomniałam, jeżeli klienta nie stać na jednorazową spłatę zaległości, powinien jak najszybciej wystąpić do ZUS o jej rozłożenie na raty. Zakład zweryfikuje możliwości finansowe klienta, perspektywy prowadzenia działalności i ustali możliwe do spłacenia raty. Często są to raty w wysokości zaproponowanej przez samego płatnika składek. Proszę pamiętać, że wystąpienie z wnioskiem o układ ratalny wstrzymuje narastanie odsetek od niezapłaconych należności. Co do umorzenia zaległości, taka możliwość oczywiście istnieje, ale jest ona dość szczegółowo obwarowana prawnie i dotyczy w praktyce okoliczności takich, jak upadłość firmy bądź utrata możliwości zapewnienia sobie utrzymania. Nie życzyłabym zatem nikomu, by znalazł się w sytuacji, w której umorzenie stałoby się realną możliwością, gdyż oznaczałoby to, że dana osoba znalazła się w sytuacji naprawdę dramatycznej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.