Dziennik Gazeta Prawana logo

Składki za malucha? Tak, ale ZUS nie chce

27 czerwca 2018

UBEZPIECZENIA

Gdy widzimy dziecko w reklamie albo w serialu, zazwyczaj się nie zastanawiamy, na jakich zasadach jest zatrudnione. Zgodnie z ogólną zasadą wykonywanie pracy zarobkowej dozwolone jest jedynie po ukończeniu 16. roku życia, a młodsze dzieci mogą być zatrudnione jedynie w szeroko pojętej działalności kulturalnej i artystycznej, do której kwalifikowane są np. występy w telewizji.

Gdy jednak wynagrodzenie osiąga przedszkolak, może pojawić się nieoczekiwany problem - czy i jak oskładkować malucha? Zagadnienie może wydawać się absurdalne, ale tylko do chwili, gdy zajrzymy do ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Stanowi ona wyraźnie, że ubezpieczeniom z tytułu wykonywania umowy-zlecenia nie podlega osoba, która spełnia łącznie dwa warunki - jest uczniem (studentem) i nie ma jeszcze 26 lat. Spełnienie tylko jednego z nich powoduje, że składki muszą być naliczone, dlatego też np. 25-letnia osoba, która studia już skończyła, podlega ubezpieczeniom ze zlecenia.

Co więc z dziećmi na tyle małymi, że jeszcze nie chodzą do szkoły i nie mają statusu ucznia? Czytając literalnie ustawę, trzeba stwierdzić, że ich wynagrodzenie należałoby oskładkować. Zakład Ubezpieczeń Społecznych jednak tego nie robi, chociaż tak naprawdę nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego.

Nasi eksperci zwracają jednak uwagę, że prawdopodobnie taka treść ustawy to niedopatrzenie ustawodawcy, bo trudno sobie wyobrazić, że rzeczywiście ktoś chciałby oskładkować kilkulatka. Nie trzeba go bowiem chronić przed utratą zarobku np. w przypadku choroby. Nie zmienia to jednak faktu, że brzmienie ustawy pozostaje jednoznaczne i w zasadzie ZUS ma pełne prawo zażądać składek.

C6

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.