Firmy w labiryncie Konstytucji biznesu. Do znanych problemów dochodzą nowe
Ulga na start zyskała złą sławę, po tym jak gdański Oddział ZUS uznał, że w przypadku umów o świadczenie usług wykonywanych przez osoby z niej korzystające składki za te osoby będą musieli płacić ich kontrahenci. W dyskusji publicznej ulgę tę (czyli prawo do nieopłacania składek przez pierwsze pół roku działalności) nazwano pułapką zastawioną na przedsiębiorców. Rząd i centrala ZUS szybko odżegnały się od tej interpretacji, wskazując, że została wydana w jednostkowej sprawie, a generalnie jest tak, że ulga zwalnia od składek i bynajmniej nie przerzuca tego obowiązku na firmy współpracujące z osobą, która z niej korzysta. Kontrowersje jednak pozostają. Po pierwsze dlatego, że stanowisko resortów i urzędów nie jest wiążącą wykładnią prawa. Po drugie, nie jest ono poparte argumentacją prawną. I po trzecie – i najważniejsze – pozostaje w kontrze do wyraźnego przepisu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który mówi, że osobę korzystającą z ulgi na start nie uważa się za prowadzącego działalność w rozumieniu tej ustawy (tak na jej gruncie nazywany jest przedsiębiorca). Na naszą prośbę zainteresowane resorty przedstawiły dodatkowe uzasadnienie i, co ciekawe, każde jest inne. Jednak zdaniem ekspertów te wszystkie wyjaśnienia nie są wystarczające, bo interpretacje w każdej chwili mogą być zmienione, a problem rozwiązałaby dopiero odpowiednia nowelizacja przepisów.
Drugim – nieco dotychczas przemilczanym – problemem, który również rozstrzygał gdański ZUS, jest oskładkowanie działalności nieewidencjonowanej. Tu również uznał, że składki powinien zapłacić kontrahent osoby prowadzącej taką działalność. I co znamienne – ta część interpretacji nie została w żaden sposób zakwestionowana. Kontrowersji związanych z tą działalnością jest jednak więcej. W związku z tym, że nie jest ona działalnością gospodarczą, powstają wątpliwości, jak traktować osobę, która ją wykonuje – czy jak konsumenta, czy przedsiębiorcę? Problem jest niemały, bo dotyczy m.in. rękojmi i gwarancji, przedawnienia roszczeń czy sprzedaży na odległość. I tu też przydałaby się nowelizacja.©℗
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.