Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

In vitro, ciąża i przepisy prawa pracy

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

P rowadzone w ostatnich miesiącach dyskusje o metodzie zapłodnienia in vitro pozornie w ogóle nie dotyczą prawa pracy. Upowszechnianie się tej metody zapłodnienia może jednak zacząć sprawiać kłopoty tak pracodawcom, jak i sądom pracy. W Polsce kobiety ciężarne chronione są przed zwolnieniem. Ochrona ta zaczyna się od momentu zaistnienia stanu ciąży. Zatem po umieszczeniu zarodków w ciele kobiety oczywiste jest, że jej ciąża w kontekście ochrony ciężarnej przed zwolnieniem nie różni się niczym od ciąży, która zaistniała w wyniku naturalnego poczęcia. Specyfika metody in vitro może jednak skutkować tym, iż do zapłodnienia dojdzie przed formalnym wypowiedzeniem pracownicy umowy o pracę, zaś umieszczenie zarodków w ciele kobiety nastąpi już po jego dokonaniu. Tego typu sytuacja stała się kanwą orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - wyroku z 26 lutego 2008 r., C 506/06 (Dz.U.UE.C.2008/ 92/7). ETS dokonał w nim wykładni dyrektywy Rady 92/85/EWG z 19 października 1992 r. (Dz.U.UE.L.1992.348.1), a zwłaszcza zakazu zwalniania pracownic w ciąży przewidzianego w art. 10 pkt 1. Orzeczenie to dotyczyło stanu faktycznego, w którym komórki jajowe pracownicy zostały pobrane i zapłodnione, o czym poinformowała ona pracodawcę, przekazując mu ponadto wiadomość, że za kilka dni nastąpi transfer. Pracodawca w międzyczasie wypowiedział pracownicy umowę. Problem sprowadzał się zatem do tego, czy ochrona przed zwolnieniem przysługuje kobiecie pomimo tego, że do zapłodnienia jej komórek jajowych doszło poza jej organizmem i w chwili wypowiedzenia de facto nie była jednak w ciąży. Pracownica ta, procesując się przed sądami austriackimi, dowodziła, że wypowiedzenie było bezskuteczne. Sąd pierwszej instancji uznał jej powództwo za zasadne, ale w drugiej instancji pracownica przegrała sprawę.

ETS, odpowiadając na pytanie prejudycjalne Oberster Gerichtshof, stwierdził, że pracownica w ciąży (do której doszło metodą zapłodnienia in vitro) podlega ochronie przed zwolnieniem z pracy. Nie powinna ona być jednak szersza niż ochrona przewidziana dla kobiet ciężarnych. Inaczej rzecz ujmując, ETS doszedł do przekonania, że ochrona przed zwolnieniem nie obejmuje pracownicy, która poddała się zabiegowi sztucznego zapłodnienia wówczas, gdy w dacie dokonania jej wypowiedzenia doszło do zapłodnienia jej komórek jajowych nasieniem jej partnera (tak że istnieją komórki jajowe zapłodnione in vitro), niemniej jednak nie zostały one jeszcze transferowane do jej macicy.

Analizując stan faktyczny, który stał się podstawą wydania przywołanego orzeczenia, nie widać jeszcze, jak duże zagrożenia mogłaby powodować interpretacja odmienna. Wystarczy jednak zauważyć, że zgodnie z prawem np. austriackim zapłodnione komórki jajowe i komórki z nich powstałe mogą być przechowywane przez maksymalny okres 10 lat. Kwestia ta obecnie w Polsce nie jest w ogóle uregulowana, dlatego komórki mogą być przechowywane przez dowolny okres. Objęcie ochroną pracownicy przez okres praktycznie nieoznaczony całkowicie wypaczałoby sens przepisów ochronnych. ETS trafnie zauważył jednak, że art. 2 ust. 1 oraz art. 5 ust. 1 dyrektywy Rady z 9 lutego 1976 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn w zakresie dostępu do zatrudnienia, kształcenia i awansu zawodowego oraz warunków pracy (Dz.U.UE.L.1976.39.40) stoją na przeszkodzie zwolnieniu pracownicy, która znajduje się w zaawansowanym stadium zabiegu zapłodnienia in vitro. Chodzi o etap między punkcją w celu pobrania komórek jajowych a bezpośrednim transferem zapłodnionych in vitro komórek do macicy, jeśli zostanie wykazane, iż zwolnienie to spowodowane jest w istocie tym, iż zainteresowana poddała się takiemu zabiegowi. Z tym poglądem należy się zgodzić. Gdyby pracodawca podał taką przyczynę rozwiązania umowy, to nie miałaby ona żadnego związku ze stosunkiem pracy - byłaby zatem bezprawna. Wskazanie natomiast innej przyczyny, gdy tą rzeczywistą byłby zabieg grożący rychłym objęciem ochroną, skutkowałby tym, że wskazany powód jest nierzeczywisty, co również powodowałoby niezgodność wypowiedzenia z przepisami prawa.

Ochrona kobiety, która zaszła w ciążę, korzystając z metody in vitro, nie może być inna, niż przewidziana w kodeksie pracy

@RY1@i02/2012/227/i02.2012.227.21700020b.802.jpg@RY2@

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Rafał Krawczyk

sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.