Jak pracownik może wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy
Jeśli mamy jeszcze wolne dni, z których nie skorzystaliśmy w ciągu roku, musimy pilnować, by pracodawca nie wyznaczył nam zaległego wypoczynku w niekorzystnym dla nas terminie
Czy prawo do urlopu ulega przedawnieniu
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.815.jpg@RY2@
Nie można w nieskończoność gromadzić urlopu. Może się bowiem okazać, że przepadnie on i pracodawca odmówi jego udzielenia. Zgodnie z kodeksem pracy roszczenie o urlop wypoczynkowy przedawnia się z upływem 3 lat od daty jego wymagalności.
Bieg przedawnienia tego roszczenia, co do zasady, rozpoczyna się ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Jednak w przypadku przesunięcia terminu wykorzystania urlopu poza rok, za który przysługuje, przedłużeniu ulega też termin rozpoczęcia biegu przedawnienia. Zatem jeżeli niewykorzystany urlop zostanie przeniesiony na następny rok, to data, od której będzie ustalany termin przedawnienia, również się przesunie. Zgodnie z nowymi przepisami będzie on biegł od 1 października roku następnego. Od tego momentu należy liczyć 3 lata.
Podstawa prawna
Art. 291 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy można zamienić urlop na pieniądze
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.816.jpg@RY2@
Zasadą jest, że urlop powinien być wykorzystany w naturze. Ma on służyć regeneracji i odpoczynkowi pracownika. Dlatego też podwładny powinien skorzystać z tego świadczenia w ciągu roku, kiedy nabywa do niego prawo. Pracodawca nie może więc wypłacić mu ekwiwalentu w zamian za niewykorzystanie urlopu, nawet w sytuacji gdy sam podwładny będzie zabiegał o takie rozwiązanie. Zapłaty gotówki zamiast przyznania urlopu nie uzasadniają także żadne szczególne potrzeby pracodawcy. W razie ich wystąpienia firma może przesunąć datę urlopu pracownikowi, ale nie wolno jej przekazać pieniędzy za nieskorzystanie z prawa do wypoczynku. Ekwiwalent można wypłacić tylko w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy. Wówczas pracodawca musi podwładnemu zapłacić ekwiwalent, niezależnie od tego, w jakim trybie umowa o pracę zostaje rozwiązania i z czyjej inicjatywy dochodzi do zakończenia stosunku pracy. Prawa do tego świadczenia nie pozbawia nawet tzw. dyscyplinarka, czyli rozwiązanie umowy o pracę z winy pracownika.
Firma nie będzie musiała płacić ekwiwalentu jedynie w przypadku, gdy po zakończeniu umowy na czas określony zostanie z zatrudnionym podpisana bezpośrednio kolejna umowa i gdy pracownik zgodzi się na takie rozwiązanie.
Podstawa prawna
Art. 171 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy urlop trzeba wykorzystać w czasie wypowiedzenia
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.817.jpg@RY2@
W okresie wypowiedzenia umowy o pracę pracownik musi wykorzystać przysługujący mu urlop, zarówno bieżący jak i zaległy, jeżeli firma udzieli mu go w tym okresie. Nie ma znaczenia, czy urlop był planowany wcześniej, czy nie. Obojętna jest też wola podwładnego i to, z czyjej inicjatywy doszło do wypowiedzenia. Wiążąca w tej kwestii jest decyzja pracodawcy. Ten najczęściej, nie chcąc wypłacać ekwiwalentu, wysyła pracownika na urlop, by zmniejszyć koszty. Jeżeli jednak uzna, że zwolniona osoba będzie mu potrzebna w okresie wypowiedzenia oraz że nie będzie działać na szkodę firmy, to może mu urlopu nie udzielać i wówczas zapłacić ekwiwalent za niewykorzystane świadczenie.
Podstawa prawna
Art. 1671 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy podwładny może sam wybrać termin urlopu
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.818.jpg@RY2@
Każdy urlop, bez względu na to, czy jest bieżący, czy zaległy, musi być wykorzystany w porozumieniu z pracodawcą. Urlopy są udzielane zgodnie ze sporządzonym planem, a jeżeli w firmie nie tworzy się go, termin wolnego jest uzgadniany w porozumieniu z pracownikiem. Nie ma więc mowy o samowolnym jednostronnym udzielaniu sobie urlopu.
Podwładny, nie przychodząc do firmy po pozostawieniu tylko wniosku urlopowego (bez zgody), ryzykuje, że jego postępowanie zostanie zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Może się to zakończyć udzieleniem mu kary porządkowej albo tzw. zwolnieniem dyscyplinarnym, czyli rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Najwyższego. W wyroku z 15 marca 2001 r SN uznał, że zatrudniony, który złożył wniosek o udzielenie urlopu wypoczynkowego nieprzewidzianego w planie urlopów, nie może go wykorzystać bez wyraźnej akceptacji pracodawcy (I PKN 306/00, OSNP 2002/24/591). W uzasadnieniu sąd wskazał, że samowolne skorzystanie z urlopu bez zgody przełożonego jest naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych i może być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków.
Z kolei w wyroku z 13 maja 1998 r. SN uznał, że przy braku planu urlopów wypoczynkowych samo złożenie wniosku o udzielenie urlopu nie usprawiedliwia nieobecności pracownika (I PKN 99/98, OSNP 1999/10/33).
Podstawa prawna
Art. 163 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy urlop za 2011 rok trzeba wziąć do końca września
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.819.jpg@RY2@
Zgodnie ze zmienionymi przepisami kodeksu pracy pracownik może wykorzystać zaległy wypoczynek do końca trzeciego, a nie pierwszego kwartału następnego roku. Takie rozwiązanie obowiązuje od 1 stycznia 2012 r. Pojawiła się jednak wątpliwość czy to dotyczy zaległych urlopów już istniejących, czy tych, które dopiero takimi się staną. Wcześniej były wydane interpretacje Państwowej Inspekcji Pracy informujące, że w przypadku urlopu uzyskanego przed wejściem w życie ustawy deregulacyjnej powinny być stosowane obowiązujące dotychczas zasady jego udzielania. Potem jednak inspekcja wycofała się z tego stanowiska. Zgodnie z ostatnim jej wyjaśnieniem zaległy urlop za 2011 r. będzie musiał być udzielony przez pracodawcę do 30 września 2012 r. Poza tą regulacją nie zmieniły się inne zasady z tym związane. Po zmianach przepisów firma i pracownik zyskają większą swobodę przy ustalaniu daty wykorzystania zaległości urlopowych. Jeżeli jednak nie dojdą w tej kwestii do porozumienia, to nadal szef będzie mógł bez zgody podwładnego wysłać go na przymusowe wolne. Orzeczenia SN potwierdzające to uprawnienie pracodawcy nadal zostają aktualne.
Podstawa prawna
Art. 168 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy warto skarżyć się do PIP w sprawie zaległych urlopów
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.820.jpg@RY2@
W opisanej sytuacji, gdy pracodawca nie przestrzega przepisów prawa pracy, Państwowa Ispekcja Pracy może pomóc. W praktyce wiele zaległych urlopów przyznawanych jest właśnie po interwencji inspektorów. Nieudzielanie przysługującego urlopu jest bowiem wykroczeniem przeciwko prawom pracownika zagrożonym grzywną od 1 tys. do 30 tys. zł. Zgodnie z kodeksem pracy popełnia wykroczenie ten, kto nie udziela przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnie obniża jego wymiar. Oczywiście inspektor nie nakaże udzielenia urlopu w konkretnym terminie, jaki będzie odpowiadał pracownikowi, ale mandat lub groźba skierowania sprawy do sądu skłonia firmę do rozmów o dacie wykorzystania zaległości. Oczywiście pracodawca nie będzie ukarany, jeżeli niespełnienie ciążącego na nim obowiązku wynikało z obiektywnych powodów, np. długotrwałej choroby pracownika, albo gdy zaplanowana data rozpoczęcia urlopu była przesuwana z inicjatywy podwładnego.
Podstawa prawna
Art. 282 par.1 pkt 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Czy zaległego urlopu na żądanie udziela się inaczej
@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.18300150b.821.jpg@RY2@
W przypadku zaległego urlopu na żądanie przepisy przewidują inne zasady udzielania go w roku następnym. Firma nie musi go udzielić do 30 września roku następnego. Może być on wykorzystany w innym uzgodnionym z pracodawcą okresie. Trzeba pamiętać, że urlop na żądanie nie kumuluje się i nie ma możliwości, by pracownik miał więcej niż 4 dni urlopu na żądanie w każdym roku. Tego rodzaju dni wolne na żądanie przekształcają się w zwykły urlop z upływem roku, w którym pracownik nabył do niego prawo.
Podstawa prawna
Art. 168 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu