Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Z urlopami okolicznościowymi z tytułu urodzenia dziecka matki mają kłopoty

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Z tytułu urodzenia się dziecka pracownikowi przysługują 2 dni urlopu okolicznościowego. Okazuje się, że powszechnie odmawia się prawa do tego świadczenia kobietom. Dlaczego? Bo zamiast przepisu interpretuje się jego interpretacje.

Zacząć musimy od przedstawienia regulacji, gdyż narosło wokół niej wiele mitów. Zgodnie z par. 15 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz.U. nr 60, poz. 281) pracodawca jest obowiązany zwolnić od pracy pracownika na dwa dni - w razie urodzenia się jego dziecka.

Warunkiem uzyskania urlopu okolicznościowego (dla uproszczenia będziemy używać tej nazwy) jest posiadanie statusu pracownika oraz zajście określonego zdarzenia - np. urodzenia się dziecka. Zakładając, że rodzice są na etacie, z chwilą narodzin potomka warunki są spełnione zarówno u matki, jak i u ojca. Dodatkowym warunkiem jest złożenie wniosku - nie ma przeszkód, żeby wniosek ten złożył każdy z rodziców.

I tu zaczyna się problem w postaci interpretacyjnej dyskryminacji ze względu na płeć. O ile bowiem ojcowie nie mają z tym większego problemu, o tyle matkom często się odmawia tego świadczenia. Interesujące jest to, czym argumentuje się pozbawienie kobiet przysługujących im praw. Pracodawcy często tłumaczą się, że urlop okolicznościowy należy brać w dniu zdarzenia, co jest pozbawione jakiegokolwiek sensu - bo jak można wziąć dwa dni w jeden. Poza tym przepis mówi o wolnym przysługującym z tytułu zdarzenia, a nie w dniu zdarzenia.

Kolejny argument związany jest z tym, iż urlop okolicznościowy służy ojcu do załatwienia spraw urzędowych związanych z narodzinami dziecka. Problem jednak w tym, że żaden przepis nie narzuca sposobu spędzenia okresu wolnego od pracy.

I tu dotarliśmy do głównego argumentu - z dniem urodzenia dziecka kobieta jest na urlopie macierzyńskim, wobec czego nie ma jak skorzystać z urlopu okolicznościowego w okresie bezpośrednio następującym po urodzeniu. Przyjęło się, że skoro mamy do czynienia z urlopem okolicznościowym, to musi być on udzielany w terminie niezbyt odległym od "okoliczności". Ustawodawca nie określił jednak ram czasowych na wykorzystanie omawianego urlopu, a jedynie stwierdził okoliczność uzasadniającą jego udzielenie.

W efekcie z przepisu wynikałoby, że urlop okolicznościowy z tytułu urodzenia się dziecka przysługuje zarówno ojcu, jak i matce, ale w przypadku matki występuje przeszkoda w postaci urlopu macierzyńskiego. Na dodatek po macierzyńskim kobieta wcale nie musi wrócić do pracy - może iść na dodatkowy macierzyński, a potem skorzystać z nowości tego roku - urlopu rodzicielskiego. Później może wykorzystać zaległy i bieżący urlop, a potem pójść np. na wychowawczy. W efekcie kobieta wróci do pracy np. dopiero po dwóch latach.

Niewątpliwie po trzech latach od dnia urodzenia dziecka roszczenie o udzielenie urlopu okolicznościowego należy uznać za przedawnione z uwagi na art. 291 kodeksu pracy. Do upływu tego terminu brak jest jakiegokolwiek przepisu, który umożliwiałby nieudzielenie tego świadczenia matce. Odmowa wydawana jest na podstawie interpretacji słowa "okolicznościowy" będącego tak naprawdę już interpretacją zapisanego w przepisie zwolnienia od pracy. Narusza to konstytucyjną równość wobec prawa.

Pracodawca ma zatem problem. Dominuje bowiem pogląd, że omawiane świadczenie przysługuje wyłącznie ojcom. Jest to jednak pogląd mocno kontrowersyjny. Z innej strony udzielenie na wniosek pracownicy dodatkowych dwóch wolnych dni, np. po powrocie z urlopu wypoczynkowego udzielonego po urlopie rodzicielskim, jest niewątpliwie działaniem na jej korzyść (nie mylmy przy tym dwóch dni z tytułu urodzenia dziecka z dwoma dniami z tytułu opieki nad dzieckiem). Tym samym jest to działanie niewątpliwie poprawne od strony prawa pracy.

W przepisie nie zostało użyte ani słowo "urlop", ani "okolicznościowy". Omawiane świadczenie to tylko zwolnienie od pracy z tytułu określonego zdarzenia o charakterze rodzinnym. Określenie "urlop okolicznościowy" jest zatem skrótem myślowym

@RY1@i02/2013/197/i02.2013.197.21700020a.802.jpg@RY2@

Paweł Ziółkowski specjalista w zakresie podatków i prawa pracy

Paweł Ziółkowski

specjalista w zakresie podatków i prawa pracy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.