Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Luka w przepisach o elastycznym czasie pracy pozbawi części dochodu

29 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zatrudnienie

Pracownik, który chce odejść z firmy korzystającej z długich okresów rozliczeniowych, powinien zrobić to w odpowiednim czasie, bo może na tym stracić.

Nowe rozwiązania w organizacji czasu pracy będą w praktyce polegały na tym, że w niektórych miesiącach pracownik będzie miał więcej, a w innych mniej pracy.

Krótszy czas pełnienia obowiązków będzie oznaczał niższą pensję. Zgodnie z nowymi przepisami (obowiązującymi od 23 sierpnia tego roku), jeżeli w danym miesiącu zatrudniony nie ma obowiązku wykonywania pracy, przysługuje mu wynagrodzenie w wysokości nie niższej niż minimalna pensja. Pracownik zrekompensuje sobie tę obniżkę płacy w miesiącach, gdy pracodawca będzie mu zlecał więcej zadań.

Problem jednak pojawia się w przypadku zakończenia stosunku pracy w trakcie trwania długiego okresu rozliczeniowego i niedopracowania przez pracownika liczby godzin wynikającej z pełnego wymiaru czasu pracy. Zdaniem ekspertów pracodawca w takiej sytuacji nie ma obowiązku wypłacać pracownikowi wyrównania do pensji określonej w umowie o pracę.

- Niestety nie ma do tego podstaw. Pracownik nie był w gotowości do wykonywania pracy, bo przecież pracodawca tak zaplanował mu zadania, aby w terminie późniejszym mógł zarobić więcej - uważa Arkadiusz Sobczyk, radca prawny kancelarii Sobczyk i współpracownicy.

Dodaje, że związki zawodowe zamiast skupić się na zwalczaniu idei elastycznego czasu pracy, powinny doprowadzić do usunięcia ewidentnych braków w przepisach, które niekorzystnie będą się odbijać na sytuacji zatrudnionych.

W jego ocenie pracownik miałby podstawę do roszczeń o dopłatę wyrównania wynagrodzenia, jeżeli na zakończenie okresu rozliczeniowego miałby niedopracowane godziny. Wtedy pracodawca powinien wyrównać mu pensję, bo nie zaplanował mu pracy we właściwy sposób i nie wywiązał się z umowy o pracę zobowiązującej go do wykorzystania i zorganizowania zadań podwładnym w umówionym wymiarze.

Nie ma wątpliwości co do tego, że pracownik nie straci na odejściu z firmy, decydując się na ten krok w momencie, gdy ma nadpracowane godziny.

- Wówczas do ich rozliczenia będą miały zastosowanie przepisy art. 1516 k.p. mówiące o pracy w godzinach nadliczbowych - wskazuje Piotr Wojciechowski, ekspert prawa pracy.

Odejście z firmy z niedopracowanym wymiarem pracy oznacza stratę dla pracownika

Tomasz Zalewski

 tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.