Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Leczenie pacjentów po utracie zawodowych uprawnień nie popłaca

29 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Lekarz pracujący bez prawa wykonywania zawodu musi pokryć wszystkie straty, które pracodawca poniósł z tego powodu. Zwróci karę nałożoną przez NFZ oraz zysk z kontraktu utracony przez placówkę medyczną.

Doświadczony specjalista z wieloletnim stażem, zatrudniony jako ordynator i prowadzący prywatną praktykę, został na dwa lata pozbawiony w sprawie karnej uprawnień zawodowych. O zakończeniu postępowania i wyroku skazującym go na czasową utratę prawa leczenia chorych nie poinformował zakładu lecznictwa ambulatoryjnego, w którym był zatrudniony.

Po upływie ok. 1,5 miesiąca NFZ odkrył, że kontrakt jest realizowany przez osobę bez uprawnień, i zażądał od pracodawcy lekarza zwrotu pieniędzy za zrealizowane przez niego świadczenia oraz kosztów związanych z refundacją przepisanych przez niego leków. Dodatkowo nałożył na zakład karę pieniężną. Wszystkie straty podmiot leczniczy podsumował na ok. 80 tys. zł. Lekarz zapłacił początkowo 30 tys. zł odszkodowania, a potem w kolejnych czterech ratach dodatkową, niepełną część należności. Następnie przestał spłacać odszkodowanie, którego domagał się jego pracodawca. W efekcie zakład skierował sprawę do sądu.

Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały roszczenia placówki medycznej w całości. Potwierdziły, że lekarz, zatajając zakaz prawa wykonywania zawodu, działał z winy umyślnej na szkodę pracodawcy. Na podstawie art. 122 kodeksu pracy powinien w całości odpowiadać za szkody, jakie spowodował.

W sprawie została wniesiona kasacja. Pełnomocnik lekarza podnosił w niej, że sądy nie udowodniły, iż działał on z winy umyślnej i świadomie chciał narazić pracodawcę na szkodę. Ponadto twierdził, że pozwany nie zdawał sobie sprawy, jak duży będzie jej rozmiar. Jego zdaniem odpowiedzialność lekarza powinna być ograniczona do trzech pensji. Ponadto zarzucał, że pracodawca po otrzymaniu pieniędzy od specjalisty samodzielnie zaliczył je na poczet wybranych zobowiązań.

Sąd Najwyższy oddalił kasację. Uznał, że obowiązkiem lekarza było powiadomienie pracodawcy o zakazie wykonywania zawodu. Jako doświadczony specjalista, który sam podpisywał kontrakt z NFZ, wiedział, jakie są skutki realizowania umowy z funduszem bez wymaganych uprawnień. Zdaniem sędziów dla sprawy nie ma znaczenia, czy sprawca mógł oszacować rozmiar szkód, na jakie narazi zakład pracy. SN uznał także, że skoro sądy uwzględniały powództwo w całości, to nie miało znaczenia, na poczet jakich konkretnie tytułów pracodawca zaliczył pieniądze przyjęte od medyka w ramach odszkodowania.

Tomasz Zalewski

 tomasz.zalewski@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok SN z 28 sierpnia 2013 r., sygn. akt I PK 58/13 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.