Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Wychowawczy nie chroni przed zwolnieniem

11 lipca 2013
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O soby na urlopie wychowawczym objęte są ochroną trwałości stosunku pracy. Taki przywilej wynika z art. 1861 kodeksu pracy (dalej: k.p.), zgodnie z którym w czasie trwania wychowawczego pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę. Okazuje się jednak, że ochrona nie jest absolutna i w szczególnych sytuacjach jest ona wyłączona. Tak będzie w przypadku upadłości lub likwidacji pracodawcy oraz zaistnienia przyczyn uzasadniających rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika. Tyle mówi kodeks pracy.

Wydawałoby się, że ci, którzy decydują się na skorzystanie z przysługujących uprawnień rodzicielskich, i których firmy są w niezłej kondycji finansowej, powinni spać spokojnie. A jednak nie! Przepisy szczególne przewidują bowiem jeszcze inne sytuacje, w których pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników może podziękować pracownikowi za współpracę mimo jego nieobecności spowodowanej urlopem wychowawczym. Taką możliwość zawiera ustawa o zwolnieniach grupowych. Po pierwsze, ochrona trwałości stosunku pracy wyłączona jest w razie zwolnienia grupowego. Jest to sytuacja, gdy po stronie pracodawcy powstaje konieczność zredukowania zatrudnienia, w wyniku czego pracę traci ustawowo określona liczba pracowników w stosunku do ogólnego stanu zatrudnienia. Po drugie, zwolnienie pracownika na urlopie wychowawczym możliwe jest także w ramach zwolnienia indywidualnego - mówi o tym art. 10 ww. ustawy. Do tego typu zwolnienia dochodzi, gdy powstaje konieczność rozwiązania stosunków pracy przez pracodawcę zatrudniającego co najmniej 20 pracowników z przyczyn niedotyczących pracowników, a zwolnienia w okresie nieprzekraczającym 30 dni obejmują mniejszą liczbę pracowników niż wymagana dla zwolnień grupowych. Dopiero zaistnienie tych okoliczności uprawnia do wyłączenia szczególnej ochrony, jaką objęci są pracownicy korzystający z uprawnień rodzicielskich. Potwierdził to także Sąd Najwyższy w słynnej już uchwale z 15 lutego 2006 r. (sygn. akt II PZP 13/05, OSNP 2006/21-22/315) który stwierdził, że art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o zwolnieniach grupowych może stanowić podstawę rozwiązania stosunku pracy z pracownikiem w okresie urlopu wychowawczego także w sytuacjach, gdy nie zachodzą przesłanki przewidziane w art. 1861 par. 1 zdaniu drugim k.p. Praktyka pokazuje jednak, że w tym zakresie pracodawcy dopuszczają się wielu nadużyć. Bardzo często pod ogólnym hasłem "likwidacji stanowiska pracy" dochodzi do zwolnienia pracownika korzystającego z urlopu wychowawczego. Inną sytuacją jest przeprowadzenie jedynie pozornej likwidacji, tzn. dochodzi do likwidacji jednego stanowiska, w miejsce którego tworzone jest inne, różniące się jedynie nazwą. Likwidacja stanowiska w takim przypadku jest fikcją. Szczytem wszystkiego jest natomiast wytypowanie do zwolnienia jedynie pracowników przebywających na urlopie wychowawczym. Nie można wtedy mówić o konieczności podjęcia takiej decyzji przez pracodawcę, lecz o jawnej dyskryminacji pracowników korzystających z uprawnień rodzicielskich. Uwzględniając to, że w Polsce z urlopów wychowawczych korzystają zazwyczaj kobiety, można też mówić o dyskryminacji ze względu na płeć.

W okresie urlopu wychowawczego pracownik co do zasady nie generuje kosztów - nie otrzymuje bowiem wynagrodzenia, premii, bonusów itp. Pracodawca decydując się na zwolnienie takiego pracownika, musi być przygotowany na ewentualną konieczność przedstawienia mocnych argumentów uzasadniających, dlaczego akurat dany pracownik został wytypowany do zwolnienia w okresie urlopu wychowawczego. Poza tym przesłane (wręczone) pracownikowi rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem powinno zawierać uzasadnienie podjętej przez pracodawcę decyzji. Pracownik po zapoznaniu się z pismem powinien wiedzieć, dlaczego doszło do wypowiedzenia, a jeżeli jako przyczyna została wskazana likwidacja stanowiska pracy, na czym ta likwidacja polegała, i dlaczego akurat to stanowisko zostało zlikwidowane. Im mniej wątpliwości będzie budziło takie wypowiedzenie, tym lepiej dla pracodawcy.

Tak czy inaczej pracodawca powinien zdawać sobie sprawę, że zwolniony pracownik pewnie dokona rezygnacji z urlopu wychowawczego (może to zrobić z 30-dniowym wyprzedzeniem), a równolegle założy sprawę w sądzie i będzie miał duże szanse na wygraną.

@RY1@i02/2013/133/i02.2013.133.217000200.802.jpg@RY2@

Paweł Ziółkowski specjalista w zakresie podatków i prawa pracy

Paweł Ziółkowski

specjalista w zakresie podatków i prawa pracy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.