Nie opłaca się łamać prawa nawet, jeśli pozwala na to przełożony
Orzeczenie
Księgowy, który nie odprowadzał właściwie podatku za firmę, musi się liczyć z zapłaceniem odszkodowania na rzecz pracodawcy. Przedawnienie w tej sprawie może nastąpić dopiero po roku od zapłacenia przez przedsiębiorstwo karnych odsetek. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Pracownica była zatrudniona na stanowisku głównej księgowej do sierpnia 2009 r. Do jej obowiązków należało prowadzenie rachunkowości. Od 2007 r. zmieniono przepisy, które wprowadziły obowiązek opłacania podatku dochodowego przez spółdzielnie mieszkaniowe. Ta zmiana budziła wątpliwości interpretacyjne. Księgowa po powrocie ze szkolenia w styczniu 2007 r. rozmawiała o tym z prezesem. Ten uznał, że obsługa wspólnot nie przynosiła spółdzielni dochodu i była prowadzona dla zapewnienia pracy zatrudnionym. Na uwagę księgowej, że takie stanowisko może być trudne do obrony, prezes odpowiedział, że "jakby co, będziemy się bronić". W listopadzie 2009 r. nowa główna księgowa poinformowała prezesa, że spółdzielnia powinna była ustalić i odprowadzić podatek dochodowy od dochodów uzyskiwanych z tytułu zarządzania obcymi zasobami od 2007 r.
Na posiedzeniu rady nadzorczej spółdzielni 25 listopada 2009 r. poinformowała ona komisję rewizyjną, że stosowny podatek nie był uiszczany. Okazało się, że zaległe karne odsetki sięgają około 20 tys. zł.
Spółdzielnia zażądała od byłej księgowej zwrotu tych pieniędzy. Ta odmówiła. Dlatego też sprawa trafiła do sądu I instancji, który uznał, że była pracownica odpowiada za szkodę spółdzielni.
Zauważył też, że pozew został wniesiony 14 grudnia 2010 r., a zatem roszczenie odszkodowawcze za okres do 25 listopada 2009 r. uległo przedawnieniu na podstawie art. 291 par. 2 k.p. Zgodnie z tym przepisem roszczenia pracodawcy o naprawienie szkody, wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ulegają przedawnieniu z upływem roku od dnia, w którym pracodawca powziął o niej wiadomość, nie później jednak niż z upływem 3 lat od jej wyrządzenia.
Sąd oddalił żądanie spółdzielni, ale ta wniosła apelację. Sąd II instancji oddalił jej żądania. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że powzięcie wiadomości o szkodzie nie może być oderwane od ustalenia daty jej wyrządzenia (powstania) po stronie pracodawcy.
Zdaniem SN nie powinno ulegać wątpliwości, że liczenie terminu przedawnienia należy ustalić według daty powstania uszczerbku majątkowego w mieniu spółdzielni. A ten wystąpił dopiero z chwilą zapłaty odsetek. Samo bowiem dowiedzenie się o obowiązku zapłaty nie jest równoznaczne z wyrządzeniem szkody. SN uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Artur Radwan
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 2013 r., sygn. akt I PK 184/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu