Praca tymczasowa to dobry start dla osób wkraczających na rynek
Jarosław Adamkiewicz Straszenie kontrolami może wyeliminować oszustów w pośrednictwie pracy. Nie powinno jednak uderzać w legalnie działające firmy
Resort pracy chce wprowadzić elektroniczną sprawozdawczość agencji zatrudnienia za pośrednictwem platformy e-PUAP. Czy taka zmiana ułatwi agencjom prowadzenie działalności?
Narzędzia elektroniczne z pewnością są wygodne, jednak wątpliwości budzi to, w jaki sposób nowe możliwości będą zapisane w ustawie. Prawo wymaga od agencji składania wniosków kompletnych i zgodnych ze stanem rzeczywistym, a projekt nie wskazuje procedury dokonania poprawek. Znam przypadki, że złożenie sprawozdania z działalności zawierającego błędy w niektórych wojewódzkich urzędach pracy prowadziło do wykreślenia agencji z rejestru.
Kolejną propozycją jest wprowadzenie obowiązku przedstawiania osobie kierowanej do pracy za granicą informacji o całkowitych kosztach, które poniesie. Czy jest to możliwe do wykonania?
Postrzegam to jako element dążenia do większej kontroli nad agencjami zatrudnienia ze strony państwa. Znam przypadki, kiedy pracownicy oskarżali je o nieuczciwe przedstawianie kosztów. Jednak wspomniany sposób walki z nieuczciwymi firmami jest pomyłką. Obowiązek podawania informacji o kosztach całkowitych jest kuriozalny, ponieważ nie można ich wiążąco określić. To od pracownika zależy, jaka będzie ich wysokość, np. gdy chodzi o koszty transportu.
W celu zwiększenia ochrony klientów agencji zatrudnienia rząd chce także zobowiązać je, by dane były zgłaszane do rejestru pod rygorem odpowiedzialności karnej. Za brak informacji o kosztach wyjazdu pracownika przewiduje się grzywnę. Jak wpłynie to na działalność agencji?
To kolejny krok do tego, by bardziej restrykcyjnie kontrolować agencje i pracodawców-użytkowników. Trzeba pamiętać, że pracownik wyjeżdzający za granicę ma swobodę w zakresie uzgodnienia warunków pracy i nie możemy go zmusić do pozostania przy poprzednich. Agencje nie powinny być więc za to karane. Grzywna stanowi problem, gdy za granicę wysyłanych jest wiele osób. Wtedy kara 3 tys. zł za każdego pracownika, który podpisze umowę na innych warunkach, może być naprawdę dotkliwa.
Straszenie agencji sankcjami i kontrolami w pewnym stopniu może jednak przyczynić się do wyeliminowania oszukańczych praktyk. Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy ustawa nie będzie zbyt restrykcyjna. Wtedy uderzy w legalnie działające agencje. Brakuje także międzynarodowej kontroli nierzetelnych pośredników i pracodawców-użytkowników.
Wśród projektowanych zmian jest także propozycja rozszerzenia zakazu pobierania opłat dodatkowych, innych niż określone w ustawie, na podmioty niebędące agencjami zatrudnienia, a świadczące te same usługi. Ponadto agencjami miałyby stać się portale internetowe udostępniające oferty pracy.
To dobre pomysły. Wielokrotnie zgłaszaliśmy do wojewódzkich urzędów pracy potrzebę ściślejszego kontrolowania podmiotów, które działają jako para agencje. Częstokroć świadczą one te same usługi, ale nie muszą spełniać tych samych wymogów ustawowych co podmioty wpisane do rejestru. Pobierają one opłaty za usługi, które w przypadku agencji są zakazane przez prawo. Wpływają na negatywny odbiór społeczny agencji zatrudnienia.
Na pośredników zostanie też nałożony obowiązek prowadzenia rejestrów pracowników wyjeżdżających za granicę oraz podmiotów, do których kierowane są osoby korzystające z ich usług. Czy są one potrzebne?
Bazy pracowników ułatwią rejestrowanie przepływu osób korzystających z usług agencji, a także kontrolę ich oraz pracodawców-użytkowników przez państwo. Obecnie nikt nie ewidencjonuje tego, gdy pracownik przechodzi z jednej agencji do innej. Niewątpliwie prowadzenie takich wykazów będzie wymagać wdrożenia odpowiednich systemów teleinformatycznych, a w związku z tym na pewno wzrosną koszty usług pośredników.
Aktualnie obowiązujące przepisy ograniczają okres zatrudnienia pracownika tymczasowego do 18 miesięcy. Czy jest to uzasadnione?
To względnie rozsądny okres, choć w większości krajów europejskich zatrudnienie tymczasowe możliwe jest na okres do 24 miesięcy, a w niektórych państwach, np. Francji czy Szwecji, na czas nieokreślony. Problemem jest także zakaz zatrudnienia pracowników tymczasowych na stanowiskach pracowników stałych. Należałoby go zmodyfikować, aby nie dotyczył określonego pracodawcy, ale konkretnego stanowiska pracy w danej lokalizacji, np. w oddziale firmy.
Wiele osób widzi agencje zatrudnienia wyłącznie przez pryzmat tzw. umów śmieciowych, niedających gwarancji trwałego i ekonomicznie stabilnego zatrudnienia.
Nie jesteśmy przeciwko trwałemu zatrudnieniu pracowników. Praca tymczasowa stanowi dobry start dla osób dopiero wkraczających na rynek pracy. Ponad 10 procent ogółu osób ją wykonujących zostaje zatrudnionych na stałe u pracodawcy-użytkownika po okresie przepracowanym za pośrednictwem agencji. A przecież praca tymczasowa pomaga też znaleźć zatrudnienie w innej firmie. Dzięki niej pomijamy etap staży i szkoleń u pracodawcy, a młodzi ludzie są lepiej przygotowani do pracy. Podejmujemy też inicjatywy na rzecz pracowników. Ostatnio skierowaliśmy do ministra pracy propozycję, by zawieranie umów-zleceń powyżej ustalonej kwoty rocznej odbywało się tylko przez agencje. Wówczas gwarantowałoby to, że taka umowa trwałaby nie dłużej niż 18 miesięcy.
@RY1@i02/2013/080/i02.2013.080.183000800.802.jpg@RY2@
Fot. rafał siderski
Jarosław Adamkiewicz, prezes zarządu Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia
Rozmawiała Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu