Dziennik Gazeta Prawana logo

Niełatwo wyjechać na urlop, gdy ktoś pracuje po trzy miesiące

5 lipca 2016

ZATRUDNIENIE Na wrzesień mam zaplanowane i częściowo opłacone ponad dwa tygodnie wczasów za granicą. Od marca podjąłem nową pracę: najpierw na trzymiesięczny okres próbny, a od czerwca mam trzymiesięczną umowę na czas określony. Zatem pracuję do końca sierpnia. Nie rozmawiałem w firmie o urlopie jesiennym ani o tym, czy będę miał kolejną umowę. Nie daje mi jednak spokoju myśl, czy będę miał urlop we wrześniu i jak długi - przedstawia swoją sytuację pan Michał. Informuje też, że ma prawo do 26 dni urlopu

W każdym roku pracy mamy prawo do urlopu w wynoszącego 20 lub 26 dni (w zależności od łącznego stażu pracy i lat nauki). Podczas zatrudnienia na umowę próbną dostajemy urlop za tyle czasu, na ile zawarta jest umowa. Jeśli umowę próbną z panem Michałem podpisano na trzy miesiące, to wypracował urlop wynoszący 3/12 całego rocznego wymiaru. Jeśli - jak twierdzi - ma prawo do 26 dni urlopu w roku, to za trzy miesiące pracy przysługuje mu 7 dni urlopu. Taka liczba bierze się stąd, że po podzieleniu 26 dni urlopu na 12 miesięcy wychodzi ok. 1,7 dnia urlopu za każdy miesiąc. Następnie mnożąc 1,7 przez 3 przepracowane miesiące (2,17 x 3 = 6,51), po zaokrągleniu otrzymujemy 7 dni urlopu wypoczynkowego.

Tak samo wygląda sytuacja z umową terminową. Należy się urlop liczony proporcjonalnie, uzależniony od czasu trwania umowy. Najczęściej pracodawcy zatrudniają na pół roku, wtedy pracownikowi należy się połowa przysługującego w roku urlopu, czyli 13 dni (6/12 urlopu).

Natomiast umowa pana Michała została zawarta tylko na trzy miesiące, zatem ma on prawo do 3/12 przysługującego w roku urlopu, a więc tyle samo co podczas okresu próbnego - 7 dni. Jeśli z wyliczenia należnego urlopu wychodzi niepełny dzień, zaokrągla się go do pełnego dnia, bowiem taka jest zasada obliczania urlopów proporcjonalnych.

Zgodnie z zasadami prawa pracy urlop powinien być wykorzystany do końca trwania umowy. W przypadku pana Michała ten z okresu próbnego - do końca maja, zaś z obecnie trwającej umowy na czas określony - do końca sierpnia. Zatem czytelnik znalazł się w niefortunnej sytuacji. Załóżmy, że pracodawca kazał mu wykorzystać urlop z okresu próbnego i tak samo zachowa się w stosunku do obecnego urlopu. Do końca sierpnia pan Michał wykorzysta zatem większość przysługującego mu na ten rok urlopu. Jeśli nawet pracodawca podpisze z nim kolejną umowę, to będzie miał zbyt mało urlopu, by wyjechać na ponaddwutygodniowe wczasy we wrześniu.

Pan Michał ma kilka wyjść z tej sytuacji: albo nie podpisywać kolejnej umowy od września, albo podjąć ją (jeśli oczywiście będzie miał taką propozycję), ale pertraktować z pracodawcą, by nie musiał wykorzystywać obecnego urlopu do końca sierpnia, lecz przenieść go na wrzesień. Może też próbować uzyskać urlop bezpłatny, którym uzupełni brakujący urlop wypoczynkowy. To również zależy od woli pracodawcy.

@RY1@i02/2016/128/i02.2016.128.007000200.101.gif@RY2@

SHUTTERSTOCK

Renata Majek

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 152 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.