Nie każdy menedżer jest pracownikiem
Orzeczenie
Prowadzenie przez pracodawcę akt osobowych danego zatrudnionego i opłacanie jego składek do ZUS nie przesądza jeszcze o tym, że obie strony łączy stosunek pracy. Najważniejszy jest charakter umowy.
Od września 2006 r. firma zatrudniła pracownika na czas nieokreślony w wymiarze 1/8 etatu za miesięcznym wynagrodzeniem w kwocie 113 zł. Pracownik był jednocześnie członkiem spółki i reprezentował ją na zewnątrz jako prokurent. W kolejnych latach jego umowa była kilkakrotnie aneksowana. Następnie firma rozwiązała z nim umowę bez wypowiedzenia. Jako przyczynę wskazała fikcyjność stosunku pracy, a przez to naruszenie przez powoda art. 100 par. 2 k.p. Spółka zarzuciła mu, że regularnie nie stawiał się do pracy i nie realizował przypisanych mu zadań.
Od decyzji firmy pracownik odwołał się do sądu I instancji. Ten uznał, że skoro zobowiązanie łączące strony było pozbawione podstawowej cechy stosunku pracy w rozumieniu art. 22 k.p., czyli podporządkowania kierownictwu, nie można w tym przypadku żądać odszkodowania za bezprawne zwolnienie.
Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego. W ocenie sądu firma płaciła za pracownika składki do ZUS i prowadziła jego akta osobowe. Co więcej, pracodawca w oparciu o przepisy prawa pracy zwolnił pracownika dyscyplinarnie, a następnie sporządził świadectwo pracy. Tak więc w ocenie sądu pracownik pozostawał z spółką w stosunku pracy.
Sąd apelacyjny uznał, że nie ma również żadnych przeszkód prawnych, aby powód - będąc najpierw wspólnikiem pozwanej firmy i jej prokurentem, a następnie członkiem jednoosobowego zarządu w spółce akcyjnej będącej użytkownikiem wszystkich udziałów w pozwanej spółce oraz jej prokurentem - nie mógł wykonywać pracy w warunkach podporządkowania pracowniczego.
Sąd zmienił zaskarżony wyrok i nakazał firmie wypłacenie pracownikowi 36 tys. zł odszkodowania.
Firma wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN).
Zdaniem SN samo prowadzenie akt osobowych zatrudnionej osoby nie oznacza jeszcze, że w istocie wykonywała ona pracę podporządkowaną. Co więcej powołanie się przez sąd II instancji na to, że pracownik faktycznie wykonywał pracę na rzecz strony pozwanej, również nie oznacza, że obowiązki musiały być wykonywane na zasadach określonych w art. 22 par. 1 k.p. Zatrudnienie nie w każdych warunkach musi mieć charakter pracowniczy. Ponadto w ocenie SN osoba zajmująca samodzielne, kierownicze stanowisko może świadczyć pracę w ramach tak zwanego podporządkowania autonomicznego, w którym pracownik kształtuje samodzielnie swój czas i miejsce pracy oraz realizuje powierzone mu zadania w określony przez siebie sposób.
Zdaniem SN nie da się wykluczyć, że powód wykonywał jako prokurent czynności menedżerskie w pozwanej spółce, w której dodatkowo korzystał z uprawnień przysługujących mu jako jej wspólnikowi, a nie wykonywał tych obowiązków na podstawie stosunku pracy. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2011 roku (sygn. akt I PK 63/11).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu