Dziennik Gazeta Prawana logo

UODO przeciwny umieszczeniu nazwiska nieobecnego pracownika w umowie na zastępstwo

W jego ocenie stanowi to naruszenie zasady minimalizacji. Nie można już więc wykazywać niezbędności takiego działania pracodawcy, na co zezwalało wcześniejsze podejście prezentowane przez GIODO

W 2016 r. przestał istnieć odrębny rodzaj umowy o pracę, jaką była umowa na zastępstwo. Nie usunięto jej jednak zupełnie z przepisów kodeksu pracy, lecz stała się po prostu podtypem umowy na czas określony. Różnica w porównaniu do zwykłej takiej umowy polega na tym, że w treści umowy na zastępstwo konieczne jest zamieszczenie dodatkowego postanowienia, wynikającego z art. 29 par. 11 kodeksu pracy (dalej: k.p.). Chodzi o określenie celu lub okoliczności uzasadniających dopuszczalny wyjątek od zasady 33 i 3 (tj. 33 miesiące i 3 umowy jako limity dla zatrudnienia terminowego). Powinno to nastąpić poprzez zamieszczenie informacji o obiektywnych przyczynach uzasadniających zawarcie takiej umowy. W przypadku umowy na zastępstwo będzie to, zgodnie z art. 251 par. 4 k.p., zastępstwo pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Mając na uwadze powyższą treść przepisów prawa pracy, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stwierdziło, że nazwisko osoby zastępowanej z pewnością nie jest daną niezbędną dla ważności zawartej umowy. Jednak kwestia dopuszczalności podawania w takiej umowie nazwiska wykracza poza prawo pracy, które reguluje jedynie minimalną treść umowy o pracę.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.