Inspektorzy ruszają do walki z wirusem
Państwowa Inspekcja Pracy sprawdzi m.in., czy pracownicy mają zapewniony płyn dezynfekujący i odstęp między stanowiskami. To tylko początek wielu kontroli po lockdownie
Do końca tego roku PIP odwiedzi kilkadziesiąt tysięcy firm. Inspektorzy mają sprawdzić m.in., czy pracodawcy wyposażyli zatrudnionych w środki ochronne i czy ocenili ryzyko zawodowe związane z możliwością zakażenia się koronawirusem. DGP dotarł do pisma głównego inspektora pracy z 10 sierpnia 2020 r., w którym przypomina on o takim obowiązku okręgowym oddziałom PIP. Wiadomo też, że w ciągu najbliższego miesiąca w „czerwonych” i „żółtych” powiatach (czyli tam, gdzie obowiązują podwyższone restrykcje epidemiologiczne) przeprowadzonych zostanie 190 kontroli ukierunkowanych właśnie na zapobieganie zakażeniom. Typowanie przedsiębiorców do wizytacji będzie opierać się m.in. na sygnałach o nieprawidłowościach (np. na podstawie skarg lub doniesień medialnych).
Jeśli pracodawca nie przestrzega obostrzeń, np. nie zapewnia wymaganej odległości między miejscami pracy, PIP poinformuje o tym inspekcję sanitarną, która ma prawo nałożyć kary. Jeśli natomiast firma nie zaktualizowała np. oceny ryzyka zawodowego czy też nie dostarcza maseczek lub przyłbic, do czego się zobowiązała, mandat nałoży sam inspektor pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.