Tylko niedawne winy mogą być podstawą wypowiedzenia
Pracodawca nie może zbierać na pracownika hak ó w przez cały okres pracy, żeby w odpowiednim momencie użyć ich jako argumentu przy zwolnieniu. SN ogranicza ten czas do roku
Uzasadniając wypowiedzenie umowy o pracę, pracodawcy często zadają sobie pytanie, jak bardzo zamierzchłe zdarzenia można w nim przywołać jako podstawę wypowiedzenia. Czy właściwe jest przytoczenie wszystkich uchybień, a może istnieje ograniczenie czasowe? Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy w kodeksie pracy, dlatego musimy sięgnąć po orzecznictwo Sądu Najwyższego. Wynika z niego, że w drodze analogii stosowany jest art. 113 kodeksu pracy (dalej: k.p.) dotyczący zatarcia kary porządkowej. Wynikający z niego termin jednego roku jest przedziałem, w którym pracodawca może szukać uzasadnienia wypowiedzenia umowy o pracę. Zasady jednego roku w odniesieniu do wypowiedzenia nie trzeba jednak rozumieć zawsze dosłownie.
W sprawie zakończonej przez SN postanowieniem z 28 maja 2013 r., sygn akt. I PK 43/13, sąd rozpatrywał spór między zwolnioną pielegniarką a szpitalem. Pracodawca zwolnił ją, podając jako przyczynę niepodejmowanie powierzonych obowiązków, ignorowanie poleceń przełożonych i utratę zaufania pracodawcy. W okresie, gdy naruszenie obowiązków zaistniało, pracownica była jednak chroniona przed zwolnieniem z pracy na podstawie art. 39 k.p. Jednak przyczyna wypowiedzenia „uaktywniła się”, gdy ochrona przed zwolnieniem ustała. Nie było zatem, zdaniem SN, przeszkód prawnych dla wypowiedzenia umowy o pracę z uwagi na utratę zaufania spowodowaną wskazanymi w piśmie wypowiadającym umowę działaniami pracownicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.