Reforma PIP startuje w cieniu zmian kadrowych
8 lipca wchodzi reforma PIP. Skala niepokoju w biznesie sięgnęła zenitu, gdy przed jej wdrożeniem doszło do wymiany głównego inspektora pracy oraz prezesa ZUS. Członkowie powołanej przez DGP Rady Prawno-Gospodarczej ostrzegają, że zamiast dialogu i stabilności mogą czekać nas większy fiskalizm, represyjność i kontrola algorytmiczna.
Wchodząca w życie w środę reforma PIP po raz pierwszy daje inspektorom prawo do samodzielnego przekształcania umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Na dzień przed wdrożeniem obawy budzi to, że przepisy będą realizowane pod nowym kierownictwem. Dotychczasowy główny inspektor pracy popierał wypieranie umów śmieciowych i B2B na rzecz etatów, ale deklarował uwzględnianie realiów biznesu. Pytanie, czy ten kurs zostanie utrzymany, czy zaostrzony pod rządami nowego szefa PIP.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.