Konsekwencje za skutek, a nie za korzystanie z AI
Ukrywanie korzystania z AI to nie naruszenie obowiązków pracowniczych. Co innego, gdy dojdzie do naruszenia interesów pracodawcy lub nienależytego wykonania pracy.
Już prawie dziewięciu na dziesięciu pracowników wspiera się narzędziami opartymi na AI w codziennej pracy – wynika z badania EY „Work Reimagined 2025”. I choć zjawisko to samo w sobie nie jest problematyczne, to nadal budzi wątpliwości sytuacja, w której pracownik korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji bez wiedzy pracodawcy. Pojawia się pytanie, czy mamy wtedy do czynienia z naruszeniem obowiązków pracowniczych.
– Z perspektywy prawa pracy kluczowe znaczenie ma nie sam fakt użycia AI, lecz sposób jego wykorzystania oraz jego wpływ na wykonywanie obowiązków pracowniczych. W wielu przypadkach wpisuje się ono w dążenie do efektywności i optymalizacji pracy. Pracownik wykorzystujący dostępne technologie do usprawnienia swoich zadań nie działa z zasady wbrew interesowi pracodawcy – podkreśla Angelika Czarnecka, radca prawny zarządzająca praktyką prawa pracy w kancelarii J. Dauman Legal. Przyznaje jednak, że granica dopuszczalności pojawia się tam, gdzie wykorzystanie AI wpływa na jakość pracy, bezpieczeństwo informacji lub zgodność działania z zasadami obowiązującymi w organizacji. Szczególnie że w skrajnych przypadkach automatyzacja może prowadzić do pozornego wykonywania obowiązków, gdy pracownik ogranicza swoją rolę do przekazywania wyników wygenerowanych przez system, bez realnego zaangażowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.