Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiedy strajk jest nielegalny

25 czerwca 2009

1e45014a-ab56-465a-9698-76427fa6b45d-38943089.jpg

Andrzej Marek, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

Strajk jest ostatnim etapem rozwiązywania sporu zbiorowego regulowanego z ustawą z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Polega on na zbiorowym powstrzymywaniu się pracowników od wykonywania pracy. Jego celem jest wymuszenie na pracodawcy realizacji żądań pracowniczych i w konsekwencji rozwiązanie sporu dotyczącego interesów wskazanych w art. 1 tej ustawy. Taki spór może dotyczyć tylko warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych. Nie jest zatem dopuszczalny strajk, który ma inny (np. wyłącznie polityczny) cel. Podkreślić trzeba, że w strajku chodzi o zaprzestanie świadczenia przez pracowników pracy i wywarcie w ten sposób presji na pracodawcy, aby uwzględnił (w całości lub w części) żądania strony pracowniczej reprezentowanej przez związek zawodowy. Chodzi o te żądania, które zostały wskazane w pisemnym wystąpieniu związku zawodowego wszczynającym spór zbiorowy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 7 września 2005 r. (II PK 390/04, OSNAPiUS 2006/13-14/209) okupowanie pomieszczenia zakładowego przez pracowników żądających dopuszczenia do pracy świadczy o gotowości do jej wykonywania (art. 81 par. 1 k.p.). Nie jest to strajk w rozumieniu art. 17 ust. 1 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

W rozumieniu ustawowym nie będzie też strajkiem sytuacja, w której pracownicy wykonują pracę, ale np. umyślnie zwalniają jej tempo (zmniejszają wydajność pracy) lub w sposób przesadnie dokładny, nazbyt szczegółowy, wręcz nadgorliwy – stosują obowiązujące w zakładzie procedury dotyczące procesu wykonywania pracy.

Strajk może pociągnąć za sobą nieprzewidziane skutki dla dalszego funkcjonowania pracodawcy, dlatego organizujące strajk związki zawodowe zawsze powinny kierować się względami celowości i mieć zdolność przewidywania ujemnych skutków, jaki może on spowodować dla obu stron sporu. Mają także obowiązek wziąć pod uwagę zasadę racjonalności wyrażoną w art. 17 ust. 3 ustawy, w myśl której przy podejmowaniu decyzji o ogłoszeniu strajku podmiot reprezentujący interesy pracowników powinien wziąć pod uwagę współmierność żądań do strat związanych ze strajkiem. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy, wypowiadając się w sprawie dotyczącej strajku głodowego w wyroku z 27 listopada 1997 r. (I PKN 393/97, OSNAPiUS 1998/17/511) i wskazując, że z faktu, iż prawodawca nie normuje szczegółowych technik (metod) prowadzenia strajku (w ustawie nie ma wyrażonego wprost zakazu strajku głodowego) nie należy wyprowadzać wniosku, iż zbiorowe powstrzymanie się pracowników od świadczenia pracy może przebiegać lub być połączone z jakimkolwiek zachowaniem się uczestników protestu. Forma strajku głodowego jest przez potencjalne zagrożenie dla życia lub zdrowia pracownika niewspółmierna do jego ewentualnych korzyści majątkowych wynikających z takiego strajku, a tym samym sprzeczna z art. 17 ust. 3 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Głodówka nie może też być inną niż strajk formą akcji protestacyjnej w rozumieniu art. 25 ust. 1 tej ustawy.

Odstępstwo od tej zasady może wystąpić w przypadku, gdy bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, np. gdy pracodawca w ogóle nie chciał do nich przystąpić, a także wówczas gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym, np. prowadzącym rokowania członkiem zarządu związku. W przypadku wystąpienia jednej z tych sytuacji związek zawodowy ma możliwość wcześniejszego (tj. przed zakończeniem rokowań lub mediacji) ogłoszenia strajku. Ponadto że jeżeli przebieg postępowania mediacyjnego uzasadnia ocenę, że nie doprowadzi ono do rozwiązania sporu przed upływem terminu 14 dni od dnia zgłoszenia sporu organizacja związkowa, która wszczęła spór, może zorganizować jednorazowo i na czas nie dłuższy niż dwie godziny strajk ostrzegawczy. Takie ogólne sformułowanie ustawowe pozwala w praktyce na znaczną swobodę związku zawodowego w przeprowadzeniu strajku ostrzegawczego.

Przede wszystkim organizatorzy strajku i jego uczestnicy muszą pamiętać, że kierownik zakładu pracy nie może być w czasie strajku ograniczony w pełnieniu obowiązków i w wykonywaniu uprawnień w odniesieniu do pracowników niebiorących udziału w strajku oraz w zakresie niezbędnym do zapewnienia ochrony mienia zakładu i nieprzerwanej pracy tych obiektów, urządzeń i instalacji, których unieruchomienie może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego lub przywrócenia normalnej działalności zakładu. Ponadto organizatorzy strajku są obowiązani współdziałać z kierownikiem zakładu pracy w zakresie niezbędnym do zapewnienia ochrony mienia zakładu pracy i nieprzerwanej pracy wskazanych wyżej obiektów, urządzeń i instalacji.

Strajkujący pracownicy mogą pozostać na terenie zakładu, ale nie mogą utrudniać (lub uniemożliwiać) niestrajkującym wykonywania pracy. Za niedopuszczalną trzeba też uznać sytuację, w której strajkujący uniemożliwiają wejście na teren zakładu osób zarządzających zakładem, np. członków zarządu spółki. Generalnie jeśli pracodawca uważa, że strajkujący działają niezgodnie z prawem, może zawiadomić o tym prokuraturę.

Przy organizowaniu i przeprowadzaniu strajku może dojść do naruszenia przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, co może mieć znaczenie dla ustalenia legalności strajku. Te naruszenia mogą mieć różny charakter i ciężar gatunkowy. Wymienić należy tutaj sytuacje, gdy strajk zorganizowano w celu rozwiązania sporu w zakresie żądań, które nie mogą być przedmiotem sporu zbiorowego albo strajk został przeprowadzony przez nieuprawniony do tego podmiot. Niezgodne z ustawą będzie też zorganizowanie strajku bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu w drodze rokowań i mediacji (chyba że bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, lub pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym) lub bez odbycia zgodnego z ustawą referendum strajkowego. Sprzeczne z przepisami będzie również rozpoczęcie strajku przed upływem pięciu dni od jego ogłoszenia. Prowadzący spór zbiorowy związki zawodowe powinny też pamiętać, że w wyniku akcji strajkowej nie może dojść do zaprzestania pracy na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa. Nadto strajk nie może być zorganizowany w wymienionych w ustawie jednostkach zmilitaryzowanych takich jak Policja, ABW, CBA, Służba Więzienna, wywiad i kontrwywiad wojskowy, Straż Graniczna, Służba Celna oraz w organach władzy państwowej, administracji rządowej i samorządowej, sądach oraz prokuraturze.

Orzecznictwo stoi na stanowisku, że nawet gdyby strajk został zorganizowany niezgodnie z przepisami ustawy, to sam w nim udział nie wystarczyłby jeszcze do zastosowania wobec pracownika sankcji z art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. Jeśli zatem zostanie ustalone, że strajk był nielegalny, to nie przesądza to jeszcze o istnieniu podstawy do rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę z pracownikami biorącymi udział w takim strajku. Należy dodatkowo ustalić zakres ich odpowiedzialności za udział w strajku. Będzie on uzależniony od funkcji i roli pracownika w akcji strajkowej. Inna będzie odpowiedzialność organizatorów strajku, a inna zwykłych jego uczestników. Ci pierwsi ponoszą odpowiedzialność zaostrzoną. Od organizatorów strajku należy bowiem oczekiwać znajomości regulacji prawnych i zawartych w nich przesłanek niezbędnych do proklamowania i prowadzenia legalnej akcji strajkowej.

Zawinienie w naruszeniu obowiązków pracowniczych przez szeregowych pracowników (stanowiące podstawę do przypisania im ciężkiego naruszenia obowiązków) wymaga natomiast przede wszystkim świadomości udziału w nielegalnym strajku. Ich udział nabiera cech ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych jedynie wtedy, gdy obejmowali świadomością bezprawność swego postępowania (mieli pełną tego świadomość) i pomimo otrzymywanych od pracodawcy ostrzeżeń i wezwań do zaniechania dalszego udziału w strajku, kontynuowali go. Udział w nielegalnym strajku zwykłych jego uczestników może zatem nie uzyskać kwalifikacji ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jeżeli pracownicy przystąpili do strajku w subiektywnym przekonaniu o jego legalności.

Problemy tego rodzaju dotyczą w szczególności strajków przedłużających się lub takich, które prowadzone są u pracodawców spełniających szczególne zadania (np. służba zdrowia). Zdarzały się sytuacje, w których przedstawiciele organów państwowych zwracali się np. do wojewodów z pytaniem o legalność takich – odbywających się na terenie danego województwa – protestów. Trzeba w tym zakresie podkreślić, że ustawa nie przewiduje organu, który mógłby w sposób wiążący ustalić, czy prowadzony strajk jest legalny. Jest to niewątpliwie znacznym utrudnieniem dla pracodawcy. Jeśli chciałby on podjąć decyzję o zastosowaniu określonych środków, np. decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem – organizatorem lub uczestnikiem sprzecznego z prawem strajku, wówczas musi sam dokonać oceny legalności akcji strajkowej. Oceny takiej – choć na etapie znacznie późniejszym – dokona także sąd pracy w przypadku wniesienia przez pracownika odwołania od rozwiązania umowy o pracę. Sąd pracy władny jest przy tym dokonać samodzielne ustaleń w tym zakresie. Jak przypomniał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lutego 2005 r. (II PK 217/04, OSNAPiUS 2005/18/289) stwierdzenie legalności strajku w postanowieniu sądu rejonowego, utrzymującym w mocy postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania o czyn z art. 26 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie wiąże sądu pracy w sprawie o przywrócenie do pracy w związku z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia za udział w nielegalnym strajku. Z inną sytuacją mielibyśmy jednak do czynienia w przypadku prawomocnego wyroku skazującego wydanego przez sąd karny. Ustalenia takiego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd pracy byłby zatem związany np. prawomocnym wyrokiem skazującym pracownika – organizatora strajku za kierowanie strajkiem zorganizowanym wbrew przepisom ustawy. Warto dodać, że zgłaszane są propozycje nowelizacji ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, tak aby o legalności strajku decydował sąd pracy (ewentualnie inny organ). Byłoby to rozwiązanie korzystne, usuwające stan niepewności.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.