Odszkodowanie nie przysługuje w razie niewypłacenia spornej części pensji
Z reguły pracodawcy nie można przypisać ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika (art. 55 par. 11 k.p.), jeżeli nie wypłaca określonego składnika wynagrodzenia za pracę, którego przysługiwanie jest sporne, a pracodawca uważa opierając się na usprawiedliwionych argumentach roszczenie pracownika za nieuzasadnione.
Agnieszka A. była zatrudniona w spółce na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony i zajmowała stanowisko specjalisty do spraw sprzedaży. Czasem jej pracy były godziny od 7.45 do 16.30 (od poniedziałku do czwartku) oraz od 7.45 do 13.45 (w piątki). W okresie od kwietnia do listopada 2002 r. oraz od kwietnia do października 2003 r. pracownica pozostawała w biurze poza zwykłymi godzinami pracy. Konieczność dłuższej pracy była podyktowana nawarstwianiem się nałożonych na nią obowiązków. Agnieszka A. nie otrzymała wynagrodzenia za nadgodziny. Pracownica sygnalizowała kierownikowi, jak również zarządowi spółki, także w ramach rozmów z jej prezesem, że wraz z koleżanką mają problemy z terminowym wykonywaniem nałożonych na nie obowiązków w czasie zwykłych godzin funkcjonowania biura i że muszą zostawać po godzinach. Ten wniosek pozostał bez odpowiedzi. Pracownica otrzymała propozycję pracy w miejscu swojego zamieszkania. Zwróciła się wówczas do dyrekcji spółki z propozycją rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron, a w przypadku nieuwzględnienia jej prośby, złożyła wniosek o rozwiązanie umowy za trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Prezes spółki nie zgodził się jednak na natychmiastowe rozwiązanie umowy o pracę. 20 listopada 2003 r. pracownica złożyła pismo rozwiązujące umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracodawcy. Uzasadniła je ciężkim naruszeniem przez pracodawcę podstawowych obowiązków, które miało polegać na niewypłaceniu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Agnieszka A. wystąpiła do sądu rejonowego o zasądzenie na jej rzecz odszkodowania oraz wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd uznał te żądanie za uzasadnione. Apelację od tego wyroku wniosła spółka. Sąd okręgowy ją oddalił. Wyrok tego sądu spółka w całości zaskarżyła skargą kasacyjną. Sąd Najwyższy uchylił w części zaskarżony wyrok i przekazał go do ponownego rozpoznania.
Jeżeli pracownica zgłaszała przełożonym konieczność wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych i wynikało to z obiektywnych przesłanek, niepozwalających wykonać należących do niej zadań w ustawowej normie czasu pracy, a nie spotkała się w tym zakresie ze sprzeciwem, to należy przyjąć, że praca ta była świadczona na polecenie pracodawcy. Dlatego przysługuje jej wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach. W razie niewypłacania części wynagrodzenia (poszczególnych jego składników) należy natomiast bardzo wnikliwie oceniać winę pracodawcy (umyślność, rażące niedbalstwo), która przy niewypłacaniu całości wynagrodzenia zazwyczaj jest oczywista. Gdy więc przysługiwanie określonego składnika wynagrodzenia jest sporne między stronami, a pracodawca, opierając się na usprawiedliwionych argumentach uważa roszczenie pracownika za nieuzasadnione, wówczas pracodawcy niewypłacającemu takiego składnika wynagrodzenia z reguły nie można przypisać ciężkiego naruszenia jego obowiązków (z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa). Nie można więc mówić o ciężkim naruszeniu przez pracodawcę jego obowiązków, jeżeli jest ono niezawinione lub zawinione w niewielkim stopniu.
Pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu