Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Podpisujemy za mało układów zbiorowych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

– Niepewna sytuacja rynkowa rodzi problemy, których skala przekracza możliwości reagowania poszczególnych pracowników i pracodawców. W związku z tym pracodawcy i pracownicy muszą korzystać z rozwiązań prawnych, które wychodzą poza kodeks pracy.

– Przykładem mogą być przepisy dotyczące konsekwencji nieświadczenia pracy z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, zwłaszcza w zakresie wynagrodzenia, jakie w tych okresach otrzymuje pracownik. Dotychczasowe rozwiązania włączają pracowników w ryzyko prowadzenia działalności, nie pomagając jednak zasadniczo w utrzymaniu dotychczasowego poziomu zatrudnienia. Bez aktywnego udziału czynnika publicznego ochrona miejsc pracy może być bardzo trudna. Stąd doniosła rola programów antykryzysowych, których podstawowym celem jest zapewnienie wsparcia przedsiębiorstwom znajdującym się w trudnej sytuacji.

– Nie. Związki zawodowe mają do odegrania wielką rolę, szczególnie właśnie w dobie kryzysu. Podstawową funkcją związków zawodowych jest wyrównywanie dysproporcji między pracownikami a pracodawcami. Reprezentując interesy pracowników związki zawodowe muszą występować z żądaniami pod adresem pracodawców. Z drugiej strony, to dzięki obecności związków jest możliwe wypracowanie kompromisowych rozwiązań, które będą możliwe do zaakceptowania dla pracowników i które pozwolą przetrwać trudne momenty, nawet za cenę przejściowego pogorszenia warunków zatrudnienia.

– Aby ten model mógł w praktyce funkcjonować, w dialogu muszą uczestniczyć silni partnerzy dysponujący odpowiednimi środkami prawnymi. O tym, że celu tego nie udało się dotychczas w pełni osiągnąć, świadczy, niestety, zbyt mała nadal liczba układów zbiorowych pracy i innych porozumień zbiorowych. Relację między pracodawcami a związkami zawodowym należy postrzegać nie jako walkę przeciwników, lecz proces, którego efektem jest realizacja wspólnych celów. Dobitnym przykładem są tzw. porozumienia kryzysowe, których przedmiotem jest przejściowe pogorszenie warunków zatrudnienia w przypadkach uzasadnionych sytuacją finansową pracodawcy. W ten sposób pracownicy przyczyniają się do ochrony istniejących miejsc pracy, a jednocześnie liczą na to, że po przezwyciężeniu kryzysu dotychczasowe, lepsze warunki zatrudnienia zostaną przywrócone.

– Istnieje wiele przykładów na to, że pracownicy i ich przedstawiciele identyfikują się z firmą, widząc swoją szansę na przyszłość nie w doraźnych korzyściach, lecz w przezwyciężeniu kryzysu. O tym, że dialog jest możliwy, najlepiej świadczy porozumienie partnerów społecznych reprezentowanych w Komisji Trójstronnej, które stało się punktem wyjścia działań antykryzysowych.

– Zgoda, choćby po to, aby pracodawca miał równorzędnego partnera, z którym mógłby prowadzić dialog w sprawach kluczowych dla przedsiębiorstwa. Modelowi dialogu społecznego nie odpowiada jednostronne kształtowanie warunków zatrudnienia przez pracodawcę, jak ma to miejsce choćby w niektórych przypadkach ustalania treści regulaminu wynagradzania.

c3f511b0-ab4f-42e1-a22a-69fbc7567b1d-38916259.jpg

Fot. Wojciech Górski

adiunkt z Wydziału Prawa UW, laureat nagrody Złote Skrzydła GP

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.