Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Kiedy przedawnia się roszczenie o odszkodowanie za dyskryminację

20 października 2009
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Prawo pracowników do odszkodowania za stosowanie wobec nich przez pracodawcę dyskryminacji ulega przedawnieniu. Okres, w którym można żądać wypłaty tego odszkodowania, wynosi 3 lata. Liczy się go od daty wymagalności roszczenia, czyli od dnia, kiedy pracownik dowiedział się o zaistniałej szkodzie.

Według art. 183d kodeksu pracy osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Zatem w razie gdyby pracodawca dopuścił się dyskryminacji, osoba pokrzywdzona może żądać zapłaty odszkodowania. Przy czym przepis art. 183d k.p. nie wiąże odszkodowania z poniesieniem szkody majątkowej.

Dlatego w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że odszkodowanie, o którym mowa w tym przepisie, ma charakter swoistego zadośćuczynienia, a jego rolą jest w pierwszym rzędzie kompensata szkody na osobie. Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 3 kwietnia 2008 r. (sygn. akt II PK 286/07), stwierdzając ponadto, że ze względu na charakter zabronionych kodeksem pracy działań dyskryminujących odszkodowanie, o którym mowa w przepisie art. 183d k.p. w pierwszym rzędzie ma kompensować szkodę na osobie i w tym zakresie nosi ono charakter swoistego zadośćuczynienia za doznaną z tytułu dyskryminacji krzywdę.

Upływ przewidzianego przez kodeks pracy okresu przedawnienia pozwala zobowiązanemu na uwolnienie się od obowiązku spełniania świadczenia (np. zapłaty odszkodowania) poprzez podniesienie zarzutu przedawnienia. Trzeba wiedzieć, że upływ okresu przedawnienia nie jest obecnie uwzględniany przez sąd pracy z urzędu, lecz jedynie na wniosek zobowiązanego. Wskazywał na to także Sąd Najwyższy w uchwale z 10 maja 2000 r. (sygn. akt III ZP 13/00, OSP2001/6/96), stwierdzając, że w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy sąd nie uwzględnia z urzędu upływu terminu przedawnienia. Zatem bez zgłoszenia zarzutu przedawnienia w toku postępowania sąd nie uwzględni upływu terminu przedawnienia. Oznacza to, że jeśli np. pracodawca nieświadomy, że dochodzone od niego roszczenie pracownika uległo już przedawnieniu, nie podniesie w toku procesu zarzutu przedawnienia, sąd samodzielnie nie uwzględni tego faktu na jego korzyść.

Okres przedawnienia w przypadku roszczeń ze stosunku pracy wynosi trzy lata od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. O wymagalności roszczenia decyduje natomiast dzień, w którym uprawniony mógł zażądać spełnienia świadczenia. Wymagalność poszczególnych świadczeń pracowniczych określają przepisy prawa pracy. W praktyce wątpliwości budziło stwierdzenie, od kiedy liczyć termin przedawnienia roszczenia o odszkodowanie przewidziane w art. 183d k.p.

Rozstrzygając te wątpliwości, Sąd Najwyższy wskazał, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie wyprowadzanego z doznania rozstroju zdrowia na skutek stosowania przez pracodawcę praktyk dyskryminacyjnych powstaje nie wcześniej, niż ujawniły się dolegliwości, które w ocenie powoda są skutkiem tych działań (tak stwierdził SN w wyroku z 3 lutego 2009 r., sygn. akt I PK 156/08). Zatem termin przedawnienia roszczenia wywodzonego z art. 183d k.p. nie może rozpocząć biegu przed ujawnieniem się szkody na osobie, co może mieć miejsce także i po ustaniu stosunku pracy. Pogląd taki ma wsparcie również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 września 2006 r. (SK 14/05, Dz.U. nr 164, poz. 1166, OTK-A nr 8/2006, poz. 97). W wyroku tym podkreślony został bowiem szczególny wymiar szkód na osobie. Ponadto termin przedawnienia roszczeń wywodzonych z doznania szkody na osobie co do zasady liczony jest obecnie od daty dowiedzenia się o szkodzie przez pokrzywdzonego (art. 4421 k.c.).

Określenie momentu, w którym dowiedziano się o szkodzie, nie powoduje trudności w przypadkach ewidentnych, gdy powstanie szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu jest od razu widoczne. Natomiast problemy z określeniem tego momentu pojawiają się w sytuacji, w której szkoda na osobie nie powstaje jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała bądź rozstrój zdrowia, lub skutki zdarzenia wywołującego szkodę nakładają się na schorzenie samoistne pracownika.

Dlatego przyjąć należy, że w przypadku szkód wynikłych wskutek działań dyskryminacyjnych pracodawcy terminem początkowym, od którego należy liczyć bieg trzyletniego przedawnienia, jest dzień, w którym poszkodowany dowiedział się z kompetentnych źródeł o swojej chorobie, stopniu jej zaawansowania, powiązaniu z postępowaniem pracodawcy. Za źródło takiej wiedzy uznaje się w orzecznictwie sądowym miarodajne i autorytatywne orzeczenie kompetentnej placówki medycznej, która dokonała rozpoznania występującego u pracownika schorzenia.

Natomiast dla określenia terminu przedawnienia nie ma żadnego znaczenia data rozwiązania stosunku pracy. Gdyż ustanie stosunku pracy nie stanowi daty wymagalności roszczenia o odszkodowanie z art. 183d k.p. w rozumieniu art. 291 par. 1 k.p. Zatem dzień rozwiązania umowy o pracę nie rozpoczyna też biegu trzyletniego terminu przedawnienia określonego w tym przepisie. Rozwiązanie stosunku pracy nie ma więc wpływu na bieg przedawnienia roszczenia o odszkodowanie z art. 183d k.p. i nie należy od niego liczy okresu jego przedawnienia.

Upływ okresu przedawnienia nie jest obecnie uwzględniany przez sąd pracy z urzędu, lecz jedynie na wniosek zobowiązanego

Pracownik był zatrudniony jako kierownik działu handlowego. 4 października 2009 r. wystąpił z żądaniem zasądzenia na jego rzecz odszkodowania wobec pracodawcy za szkodę powstałą wskutek dyskryminacji. Dowodził, że dyrektor firmy swoim negatywnym postępowaniem w stosunku do niego naruszał zasady równego traktowania w zatrudnieniu, dyskryminując go ze względu na wiek. Miało to polegać na publicznym zwracaniu mu uwagi na różnego rodzaju spotkaniach, nieuzasadnionym pozbawianiu premii, niepowiadamianiu go o ważnych zebraniach, zabranianiu udziału w szkoleniach. Ponadto twierdził, że dyrektor wielokrotnie mówił mu, że jest osobą starą i niekompetentną. Pracownik podnosił, że jego problemy zdrowotne rozpoczęły się właśnie po podjęciu współpracy z dyrektorem. Wskazywał, że od tego czasu pojawiły się u niego schorzenia związane z oddawaniem moczu, depresja i podwyższone ciśnienie tętnicze. Ponadto w maju 2006 r. w szpitalu stwierdzono u niego niewydolność jednej z komór serca. Pracodawca zaprzeczył tym twierdzeniom oraz podniósł zarzut przedawnienia roszczenia o odszkodowanie. Sąd oddalił powództwo, uznając, że roszczenie o odszkodowanie uległo przedawnieniu, gdyż upłynął okres 3 lat, od daty, kiedy pracownik powziął wiedzę o uszczerbku na zdrowiu spowodowanym dyskryminacją.

sędzia Sądu okręgowego w Kielcach

gp@infor.pl

Art. 133d ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.