Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe przepisy o szkoleniach pełne pułapek dla firm

28 czerwca 2018

● Pracodawcy mają problemy ze stosowaniem nowych przepisów o szkoleniu pracowników

Jeśli firmy zgodzą się na dokształcenie podwładnych, muszą udzielić im urlopów szkoleniowych

Pracownicy powinni zadbać, aby pracodawca wyraził na piśmie zgodę na podnoszenie kwalifikacji

Firma budowlana zatrudniająca na przykład spawaczy i elektryków musi udzielać im sześciodniowych urlopów szkoleniowych za każdym razem, gdy odnawiają oni swoje uprawnienia do wykonywania tych zawodów - czyli odpowiednio co dwa i cztery lata. Tak wynika z nowych przepisów kodeksu pracy w sprawie podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników, które weszły w życie 16 lipca. Przysparzają one problemy nie tylko firmom, ale też pracownikom. Muszą oni np. zadbać o to, aby pracodawca udzielił im wyraźnej zgody na rozpoczęcie nauki lub szkolenie.

Z punktu widzenia firm największym kłopotem jest konieczność udzielenia płatnych urlopów szkoleniowych, jeśli zgodzą się na przystąpienie pracownika np. do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Wymiar tego urlopu bez względu na stopień trudności egzaminu wynosi sześć dni, choć w wielu przypadkach pracownikom wystarczyłby jeden dzień wolny.

- Duże firmy często zatrudniają nawet kilkuset pracowników, którzy muszą cyklicznie potwierdzać uprawnienia zawodowe. W praktyce pracodawca nie może im odmówić zgody na uczestnictwo w takich egzaminach, bo utraciłby pracowników, którzy mogą wykonywać konkretne prace - mówi Alina Giżejowska, radca prawny i partner w Kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.

Podkreśla, że sami pracownicy mogą w takich przypadkach wnioskować np. o jeden dzień wolnego. W dużych firmach, zwłaszcza tych, w których działają związki zawodowe, pracownicy korzystają jednak w pełni ze swoich uprawnień. A przepisy zezwalają im wtedy na skorzystanie z sześciu dni wolnego. Firma nie może odmówić im ich przyznania. Nieoczekiwanym skutkiem zmian w zasadach podnoszenia kwalifikacji zawodowych może więc być to, że firmy zaczną szukać kandydatów do pracy, którzy już są przeszkoleni i dysponują odpowiednimi uprawnieniami.

- Także w innych przypadkach nowe przepisy mogą być niekorzystne dla pracownika. Na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów w niektórych przypadkach przysługiwał im dłuższy urlop na naukę - tłumaczy Maciej Raczek, prawnik z firmy Dobrzański Raczek - Doradztwo Kadrowe i Personalne.

Na przykład na każdym roku studiów zaocznych pracownikom przysługiwało 28 dni urlopu szkoleniowego. A obecnie przysługuje im 21 dni urlopu na ostatnim roku. Zdaniem prawników to sami zainteresowani, czyli pracownicy i pracodawcy, powinni samodzielnie ustalać wymiar urlopu w zależności od stopnia trudności nauki lub szkolenia.

Problemem dla firm może być też konieczność udzielenia płatnych zwolnień z całości lub części dnia pracy, aby pracownik mógł uczestniczyć lub dojechać na zajęcia. Jeśli pracodawca skieruje pracownika na dokształcenie (lub zgodzi się na nie), będzie musiał udzielić pracownikowi zwolnień na każde obowiązkowe zajęcia przypadające w czasie pracy. Obowiązujące wcześniej przepisy też przyznawały pracownikom prawo do takich zwolnień, ale tylko w określonych przypadkach i przez czas nie dłuższy niż pięć godzin w tygodniu.

- Firma może jednak żądać od pracownika, aby ten poinformował ją, kiedy odbywają się lub będą odbywać obowiązkowe zajęcia - tłumaczy Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci.

Z perspektywy pracownika najwięcej problemów może powodować fakt, że nowe przepisy nie zobowiązują pracodawcy do potwierdzenia na piśmie swojej zgody na dokształcenie pracownika.

- W celach dowodowych podwładni sami powinni zadbać, aby pracodawca wyraźnie wskazał swoją wolę w tej sprawie. Jeśli nie dysponują pisemnym oświadczeniem, mogą przedstawić świadków lub np. e-maile albo korespondencję, które potwierdzą jego zgodę na kształcenie pracownika - mówi Alina Giżejowska.

To ważne, bo pracodawca może np. wycofać się z ustnej umowy w sprawie podnoszenie kwalifikacji. Wówczas znacznie trudniej będzie pracownikowi udowodnić, że pracodawca zgodził się na dokształcenie i powinien udzielić płatnych zwolnień z pracy i urlopów szkoleniowych.

Prawnicy nie mają wątpliwości, że nowe przepisy staną się wkrótce przyczyną sporów, które mogą rozstrzygnąć wyłącznie sądy pracy. Nie określają one np., kto ma wyrazić zgodę na dokształcenie podwładnych. Nie wiadomo więc, czy może to zrobić np. przełożony pracownika, inny menedżer, kierownik działu kadr, czy też wyłącznie osoba uprawniona do zawarcia z pracownikiem umowy o pracę.

Do sądów mogą też trafić spory wywołane nadużywaniem nowych przepisów do zwolnienia pracownika. Może się tak stać, jeśli nie zgodzi się on na dokształcenie pracownika, przez co podwładny straci uprawnienia do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku. Wówczas firma będzie mogła go zwolnić bez wypowiedzenia. Podwładny może zwrócić się do sądu o zbadanie, czy utracił on uprawnienia ze swojej winy i czy działanie pracodawcy było zgodne z zasadami współżycia społecznego.

- Nie sądzę, aby takie sprawy zdarzały się często, ale będą skomplikowane, bo przecież pracodawca nadal ma ułatwiać pracownikom podnoszenie kwalifikacji zawodowych - mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka.

@RY1@i02/2010/141/i02.2010.141.183.005a.001.jpg@RY2@

Zmiany w szkoleniu pracowników

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.