Uzyskanie świadczenia przedemerytalnego nie jest podstawą przyznania prawa do odprawy emerytalnej
Każdy pracodawca ma obowiązek wypłaty odprawy pieniężnej na rzecz swoich pracowników odchodzących na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Przysługuje im wówczas odprawa pieniężna w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Pracownik, który otrzymał odprawę, nie może już ponownie nabyć do niej prawa.
Pracownicy mają zagwarantowane przez kodeks pracy prawo do otrzymania odprawy emerytalnej lub rentowej w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Jednakże przepisy szczególne, np. pragmatyki służbowe, układy zbiorowe lub regulaminy wynagrodzeń obowiązujące w danych zakładach pracy mogą przewidywać wyższą odprawę, np. w wysokości trzy lub nawet sześciomiesięcznego wynagrodzenia. Te przepisy szczególne, w zakresie, w jakim są korzystniejsze dla pracowników od zasad wynikających z art. 921 k.p. mają przed nimi pierwszeństwo zastosowania (art. 9 par. 2 k.p.).
Podstawą obliczania wysokości odpraw są przepisy rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych i innych należności (Dz.U. nr 62, poz. 289 z późn. zm.). W myśl par. 2 ust. 1 pkt 7 tego rozporządzenia należy w tym przypadku stosować zasady obowiązujące przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. Sa one zawarte są w par. 14 - 19 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. nr 2, poz. 14 z późn. m.). Przepisy szczególne mogą jednak w tym zakresie przewidywać inne uregulowania, korzystniejsze dla pracowników.
W praktyce wiele wątpliwości budzi ustalenie momentu, w którym należy przyjąć, że pracownik odchodzi na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Wątpliwości te dotyczą sytuacji pracowników świadczących pracę mimo posiadania już prawa do emerytury lub renty. Obecnie powszechnie przyjmuje się, że kontynuowanie stosunku pracy po przyznaniu pracownikowi świadczenia emerytalnego lub rentowego, a nawet pobieranie tego świadczenia, nie oznacza przejścia na emeryturę lub rentę.
Spełnienie przez pracownika warunków uprawniających do renty z tytułu niezdolności do pracy lub emerytury nie stwarza bowiem dla żadnej ze stron obowiązku rozwiązania stosunku pracy. Przejściem na emeryturę jest zmiana statusu pracownika lub pracownika emeryta na status wyłącznie emeryta. Pracownik pobierający emeryturę w czasie nieprzerwanie trwającego stosunku pracy przechodzi na emeryturę dopiero po ustaniu zatrudnienia. Powyższy pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 6 sierpnia 1998 r., (III ZP 22/98, OSNP 1998/24/713), i powtórzył później w wyroku z 4 czerwca 2002 r. (I PKN 346/01, Pr.Pracy 2003/1/35).
Zatem stwierdzić należy, że art. 921 par. 1 k.p., zakłada, iż każdy pracownik, który przestaje być pracownikiem w związku z tym, że przechodzi na emeryturę lub rentę, przynajmniej raz w życiu powinien otrzymać odprawę z tego tytułu. Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 6 czerwca 2000 r., (I PKN 700/99, OSNP 2001/15/486) podkreślając, że dla prawa do odprawy istotne znaczenie ma definitywne ustanie stosunku pracy. Ono bowiem sprawia, że pracownik staje się wyłącznie emerytem.
Odprawa emerytalna lub rentowa należy się pracownikowi w razie przejścia na emeryturę niezależnie od rodzaju tej emerytury (a więc także np. w razie przejścia na tzw. wcześniejszą emeryturę lub emeryturę pomostową). Ponadto odprawa przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, czy przechodzi na rentę z tytułu całkowitej, czy częściowej niezdolności do pracy, jak również, czy renta została mu przyznana na stałe, czy okresowo.
Prawo do odprawy nie jest uzależnione od rodzaju umowy o pracę (na czas określony, na czas wykonywania określonej pracy na okres próbny, czy na czas nie określony). Nie zależy też od czasu trwania umowy.
Przyjmuje się, że również pracownikowi, który przeszedł na rentę z tytułu niezdolności do pracy po rozwiązaniu umowy o pracę na czas określony, przysługuje odprawa w sytuacji, gdy stał się niezdolny do pracy wskutek choroby stwierdzonej w czasie zatrudnienia i prowadzącej, po nieprzerwanym okresie pobierania zasiłku chorobowego, do przyznania mu renty. Tak też wypowiadał się Sąd Najwyższy w uchwale z 7 stycznia 2000 r. (III ZP 18/99, PiZS 2001/2/39).
Zatem wygaśnięcie stosunku pracy wskutek upływu czasu, na jaki zawarto umowę o pracę, nie wyklucza jego związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Wystarczy w tym zakresie związek czasowy - to jest przejście na emeryturę lub rentę bezpośrednio po ustaniu stosunku pracy. Zatem pracownik, który po upływie okresu zasiłkowego, trwającego nieprzerwanie w czasie stosunku pracy i po jego zakończeniu, uzyskuje rentę z tytułu niezdolności do pracy, powinien być traktowany jako przechodzący na tę rentę bezpośrednio po ustaniu zatrudnienia.
Między ustaniem stosunku pracy a uzyskaniem renty nie nastąpiło żadne zdarzenie, które by przerwało tę bezpośredniość.
Istotne znaczenie dla nabycia odprawy ma przyczyna rozwiązania umowy o pracę. Jeśli bowiem nie pozostaje ona w jakimkolwiek związku z uzyskaniem prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, to pracownik nie uzyska odprawy.
W szczególności zaś rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia przez pracownika z winy pracodawcy (art. 55 par. 11 k.p.) nie może być uznane za ustanie stosunku pracy w związku z przejściem na emeryturę (art. 921 par. 1 k.p.).
Zatem w takim przypadku pracownikowi nie przysługuje odprawa pieniężna, choćby przed rozwiązaniem stosunku pracy posiadał ustalone prawo do emerytury.
Także w sytuacji, gdy pracodawca rozwiązuje z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia z jego winy, z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, stosunek pracy nie ustaje w związku z przejściem pracownika na emeryturę lub rentę, choćby spełniał on warunki do nabycia takiego świadczenia. Wskazywał na to wyraźnie Sąd Najwyższy w wyroku z 16 listopada 2000 r. (I PKN 81/00, OSNP 2002/11/265).
Podobnie rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron przed osiągnięciem przez pracownika wieku emerytalnego nie jest rozwiązaniem stosunku pracy w związku z przejściem na emeryturę w zakresie uprawnień pracownika do odprawy emerytalnej (uchwała SN z 3 marca 1989 r., III PZP 7/89, OSNC 1990/6/77).
Istotne jest także, że odprawa nie przysługuje w razie przejścia pracownika na rentę rodzinną lub rentę socjalną. Są to bowiem innego rodzaju świadczenia. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 grudnia 1999 roku (I PKN 408/99, Pr.Pracy 2000/6/35). Również uzyskanie świadczenia przedemerytalnego nie jest ustaniem stosunku pracy w związku z przejściem na emeryturę - w rozumieniu art. 921 par. 1 k.p. i pracownik nie ma prawa do odprawy (wyrok SN z 6 maja 2003 r., I PK 257/02, OSNP 2004/15/267). Spełnienie warunków koniecznych do nabycia świadczenia przedemerytalnego nie jest bowiem w żadnym razie tożsame ze spełnieniem warunków uprawniających do nabycia prawa do emerytury.
W przypadku, gdy pracownik był równocześnie zatrudniony u kilku pracodawców, odprawa przysługuje od każdego z nich. Równoległe stosunki pracy nie muszą skończyć się w tym samym momencie. Może zachodzić różnica w czasie wynikająca np. ze sposobu rozwiązania umowy o pracę. Przykładowo jedna z umów o pracę może być rozwiązana w sposób natychmiastowy za porozumiem stron, a do rozwiązania drugiej dochodzi dopiero po upływie kilkumiesięcznego okresu wypowiedzenia. W obu tych przypadkach pracownik powinien otrzymać odprawę emerytalną od każdego ze swoich pracodawców. Wysokość tych odpraw może być różna, gdyż u poszczególnych pracodawców mogą obowiązywać w tym zakresie różne przepisy płacowe.
Roszczenie o wypłatę odprawy emerytalnej lub rentowej staje się wymagalne w dniu rozwiązania umowy o pracę z uprawnionym do niej pracownikiem i dlatego też w razie opóźnienia się pracodawcy z jej wypłatą pracownikowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Tak też wskazywał NSA w Gdańsku w wyroku z 10 października 1997 r. (I SA/Gd 791/96, LEX nr 32638).
W ocenie Sądu Najwyższego wyrażonej w wyroku z 9 kwietnia 1998 r. (I PKN 508/97, OSNP 1999/8/267) zasada ta ma pełne zastosowanie także wtedy, gdy decyzja przyznająca pracownikowi emeryturę została wydana później. Rozstrzygnięcie to jest uzasadnione treścią art. 481 par. 1 k.c. przewidującego obowiązek zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie związane z wypłatą świadczenia pieniężnego. Zatem niezależnie od tego, że decyzja organu rentowego przyznająca świadczenie emerytalne lub rentowe została wydana później, niż nastąpiło rozwiązanie umowy o pracę, pracodawca będzie zobowiązany do zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie, jeśli stosunek pracy ustał w związku z przejściem pracownika na emeryturę, a on nie wypłacił od razu odprawy. Nie ma tu znaczenia data powzięcia przez pracodawcę wiadomości o przyznaniu pracownikowi emerytury. Przepis art. 481 par. 1 k.c. obciąża bowiem dłużnika obowiązkiem zapłaty odsetek z tytułu samego faktu opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego bez względu na przyczyny uchybienia terminu płatności. Pracodawca ma zatem obowiązek zapłacić pracownikowi, odsetki choćby nie dopuścił się zwłoki w rozumieniu art. 476 k.c. i choćby pracownik nie poniósł z tego względu żadnej szkody. Istotny jest tu bowiem sam fakt opóźnienia.
Według art. 84 k.p. pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę. Zakaz ten ma charakter bezwarunkowy i nie może być uchylony porozumieniem stron stosunku pracy.
Bezwzględnie obowiązująca norma zawarta w art. 84 k.p. dotyczy każdego pracownika bez względu na podstawę nawiązania stosunku pracy (czyli niezależnie od tego, czy jest on zatrudniony na podstawie umowy o pracę, powołania, mianowania, wyboru czy spółdzielczej umowy o pracę). Nie obejmuje ona natomiast osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych (np. umowy-zlecenia, umowy o dzieło czy kontraktu menedżerskiego). Przepis art. 84 k.p. stanowi wprawdzie wprost tylko o wynagrodzeniu, lecz w orzecznictwie sądowym jest on rozumiany bardzo szeroko i obejmuje także i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy. Tak wynika m.in. z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 17 lutego 2005 r. (II PK 235/04, OSNP 2005/18/286), gdzie wskazano, że jakkolwiek odprawy nie zostały zakwalifikowane normatywnie jako wypłaty wynagrodzeniowe, lecz jako "inne świadczenia", zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego akceptowany jest pogląd, że podlegają one ochronie na równi z wynagrodzeniem za pracę. Podobnie wypowiadał się Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 29 sierpnia 1994 r. (III APr 44/94, OSA 1994/10/79), stwierdzając, że takie świadczenia jak odprawa emerytalna i rentowa nie są wyłączone spod działania przepisów o ochronie wynagrodzenia. Oznacza to, że do odprawy emerytalnej lub rentowej znajduje w pełni zastosowanie zakaz zawarty w art. 84 k.p.
Zakaz zrzeczenia się prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej należy rozumieć szeroko. Obejmuje on więc wszelkie czynności (oświadczenia woli) pracownika, niezależnie od nadanej im nazwy, zmierzające - bezpośrednio lub pośrednio - do rezygnacji z należnej mu odprawy. Dlatego też np. w razie zawarcia przez pracownika i pracodawcę porozumienia, którego postanowienia zwalniałyby pracodawcę od wypłaty odprawy emerytalnej lub rentowej, uznać należy za nieważne, a pracownik nadal zachowuje prawo do odprawy. Istotne jest także, że z art. 84 k.p. wynika zakaz nie tylko całkowitego, lecz także częściowego zrzeczenia się prawa do odprawy. Ponadto, ponieważ zakaz obejmuje zrzeczenie się prawa do odprawy w drodze wszelkich oświadczeń woli pracownika, dotyczy to także zrzeczenia się odprawy w drodze ugody sądowej. Zbliżony pogląd wyraził także Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lutego 2006 r. (II PK 161/05, OSNP 2007/3-4/41). Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia w zawartej z pracodawcą ugodzie. Dotyczy to zarówno ugód przed sądem, jaki i ugód pozasądowych zawieranych między stronami stosunku pracy.
Zakaz wynikający z art. 84 k.p. nie obejmuje natomiast odsetek od odprawy. Mają one bowiem samodzielny byt prawny, odrębny od świadczenia głównego. Nie można w stosunku do nich powoływać zakazu zawartego w art. 84 k.p. i pracownik może np. w ugodzie z pracodawcą zrzec się prawa do nich.
Z treści art. 84 k.p. wynika również niezbywalność prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej. Zakaz przeniesienia prawa do odprawy wyklucza więc dopuszczalność zawierania umów oraz składania jednostronnych oświadczeń woli przenoszących na inne osoby to prawo, niezależnie od przyczyny i celu takich czynności. Oznacza to, że umowa przenosząca prawo do odprawy emerytalnej lub rentowej, zawarta między pracownikiem a osobą trzecią, byłaby nieważna jako sprzeczna z prawem na podstawie art. 58 par. 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.
Odprawa emerytalna staje się wymagalna w dacie rozwiązania stosunku pracy w związku z przejściem pracownika na rentę lub emeryturę. Zatem od daty rozwiązania stosunku pracy zaczyna się także okres przedawnienia (art. 291 par. 1 k.p.). Oznacza to, że prawo do odprawy emerytalnej przedawnia się już po upływie trzech lat od dnia rozwiązania stosunku pracy. Termin ten nie może być ani skrócony, ani też wydłużony - poprzez czynności prawne stron stosunku pracy czy innych osób (art. 291 par. 4 k.p.). Natomiast w trakcie przedawnienia mogą nastąpić zdarzenia powodujące jego zawieszenie lub przerwanie.
Jeżeli chodzi o zawieszenie biegu przedawnienia, to zgodnie z art. 293 k.p. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie mógł dochodzić swoich roszczeń przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów.
Pod pojęciem siły wyższej należy rozumieć zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i właściwie niemożliwe do zapobieżenia, jak np. wojna, zamieszki krajowe czy zdarzenia o charakterze katastroficznym (np. powódź). W okresie zawieszenia przedawnienie nie trwa. Zaś pozostała część okresu przedawnienia rozpocznie się dopiero po zakończeniu okresu zawieszenia.
Przerwanie przedawnienia następuje przez każdą czynność podjętą przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń, mającą bezpośrednio na celu dochodzenie, ustalenie albo zaspokojenie lub zabezpieczenie roszczenia (np. wniesienie pozwu lub wniosku o zabezpieczenie). Drugą przyczyną przerwania przedawnienia jest uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której ono przysługuje, czyli np. przez pracodawcę zobowiązanego do zapłaty odprawy (art. 295 par. 1 k.p.). Uznanie to może nastąpić np. poprzez pisemne potwierdzenie zobowiązania i propozycję jego rozłożenia na raty.
Warto też podkreślić, że jeśli przerwanie przedawnienia nastąpiło wskutek czynności podjętej przed właściwym organem (przede wszystkim sądem) powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń, to przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone (art. 295 par. 2 k.p.).
Zatem w czasie postępowania przed sądem przedawnienie roszczenia będącego przedmiotem tego postępowania nie biegnie. Dlatego też nie należy się obawiać, że wskutek długiego postępowania sądowego prawo do odprawy ulegnie w tym czasie przedawnieniu. Natomiast roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem organu powołanego do rozstrzygania sporów, jak również roszczenie stwierdzone ugodą ulegają przedawnieniu z upływem dziesięciu lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia lub zawarcia ugody (art. 291 par. 5 k.p.).
Roszczenie, które uległo przedawnieniu, w razie podniesienia zarzutu przedawnienia nie może być skutecznie dochodzone, chyba że ten, przeciwko komu przysługuje, zrzekł się korzystania z przedawnienia. Zrzeczenie takie może być skutecznie dokonane dopiero po upływie terminu przedawnienia (art. 292 k.p.). Dlatego też nieważne będzie zrzeczenie dokonane wcześniej np. w umowie o pracę.
Upływ przedawnienia nie jest już obecnie uwzględniany przez sąd z urzędu, a jedynie na zarzut zgłoszony przez osobę, względem której dane roszczenie przysługuje, czyli np. pracownika.
Kwestia ta była podkreślana także przez Sąd Najwyższy w uchwale z 10 maja 2000 r. (III ZP 13/00, OSP 2001/6/96), gdzie wyraźnie stwierdzono, że w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy sąd nie uwzględnia z urzędu upływu terminu przedawnienia. Zatem bez zgłoszenia zarzutu przedawnienia w toku postępowania, sąd nie uwzględni upływu terminu przedawnienia z urzędu.
Oznacza to, że jeśli np. pracodawca nieświadomy, że dochodzone wobec niego roszczenie o odprawę emerytalną uległo już przedawnieniu, nie podniesie w toku procesu zarzutu przedawnienia, to sąd z własnej inicjatywy nie uwzględni tego faktu na jego korzyść.
Adam Z. zawarł ze swoim pracodawcą porozumienie, na mocy którego, w zamian za pomoc udzieloną mu w uzyskaniu świadczeń z tytułu wypadku przy pracy przeniósł swoje prawo do odprawy emerytalnej na brata pracodawcy. Po rozwiązaniu stosunku pracy - w związku z przejściem na emeryturę - Adam Z. zażądał jednak od pracodawcy wypłacenia mu odprawy emerytalnej. Gdy pracodawca odmówił, wskazując, że przecież przeniósł on już swoje prawo na inną osobę, Adam Z. wystąpił z pozwem do sądu pracy żądając zasądzenia należnej mu odprawy emerytalnej. Sąd uwzględnił jego roszczenie, uznając, że umowa przenosząca prawo do odprawy na inną osobę była nieważna.
Joanna S. w czasie pozostawania w stosunku pracy w przedsiębiorstwie X nabyła prawo do emerytury 1 lipca 2004 r. 30 września 2009 r. rozwiązała umowę o pracę za porozumiem stron, przechodząc na emeryturę. Zwróciła się następnie do pracodawcy o wypłatę odprawy emerytalnej w kwocie 5000 zł. Przedsiębiorstwo odmówiło jej wypłaty, podnosząc, że już wcześniej nabyła ono prawo do emerytury. Joanna S. wystąpiła wówczas z pozwem do sądu pracy, który uwzględnił jej roszczenie, gdyż stosunek pracy ustał w związku z przejściem na emeryturę i wówczas nabyła ona prawo do odprawy emerytalnej.
Leokadia S. złożyła pracodawcy oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, gdyż od dwóch miesięcy nie otrzymywała wynagrodzenia. Po trzech miesiącach od rozwiązania umowy nabyła prawo do emerytury i zażądała wówczas wypłaty odprawy emerytalnej. Pracodawca poinformował ją, że nie otrzyma wspomnianego świadczenia. Wówczas wniosła pozew do sądu pracy. Sąd oddalił jednak jej powództwo, gdyż brak jest związku między rozwiązaniem przez nią umowy o pracę z winy pracodawcy a przejściem na emeryturę.
Joanna S. w czasie pozostawania w stosunku pracy nabyła prawo do emerytury 1 lutego 2007 r. 1 marca 2007 r. Joanna S. rozwiązała umowę o pracę za porozumiem stron, przechodząc na emeryturę. Zwróciła się też w tym dniu do pracodawcy o wypłatę odprawy emerytalnej. Pracodawca jednak odmówił jej wypłaty, twierdząc, że nie ma ona do niej uprawnień. Joanna S. z powodu problemów rodzinnych oraz zmiany miejsca zamieszkania nie upominała się o odprawę do 25 czerwca 2010 r., kiedy to wniosła pozew do sądu pracy. Pozwany pracodawca w odpowiedzi na pozew zgłosił zarzut przedawnienia tego roszczenia, wskazując, że upłynęły już trzy lata od daty jego wymagalności. Sąd oddalił powództwo Joanny S., gdyż jej roszczenie uległo już przedawnieniu.
Jolanta J. po rozwiązaniu umowy o pracę uzyskała z ZUS świadczenie przedemerytalne. Zwróciła się wówczas do swego pracodawcy o wypłatę odprawy emerytalnej. Pracodawca odmówił twierdząc, że jej stosunek pracy nie rozwiązał się w związku z przejciem na emeryturę. Jolanta J. nie zgadzając się z tym złożyła pozew do sądu. Wskazała, że po uzyskaniu świadczenia przedemerytalnego uzyska emeryturę, więc powinna otrzymać odprawę emerytalną. Sąd jednak oddalił jej powództwo.
Adam S. był zatrudniony w fabryce X na 1/2 etatu oraz w spółce Y na 1/2 etatu. Odchodząc na emeryturę rozwiązał obie umowy za porozumieniem stron. Otrzymał wówczas odprawę emerytalną od każdego z pracodawców. Ponieważ w spółce Y obowiązywał układ zbiorowy pracy przewidujący prawo do odprawy w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia, to ze spółki tej otrzymał odprawę w tej wysokości. Z fabryki X uzyskał zaś odprawę w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia.
Alicja W. była zatrudniona w przedsiębiorstwie X na podstawie umowy o pracę. Strony rozwiązały umowę za porozumieniem stron w związku z przejściem Alicji W. na emeryturę. Przedsiębiorstwo X znajdowało się w trudnej sytuacji ekonomicznej. Strony zapisały zatem w porozumieniu o rozwiązaniu umowy o pracę, że Alicja W. zrzeka się odprawy emerytalnej, a w zamian za to przedsiębiorstwo X wyda jej natychmiast świadectwo pracy i pomoże w skompletowaniu dokumentów potrzebnych do emerytury. Alicja W. po kilku tygodniach od rozwiązania umowy o pracę zażądała jednak wypłaty należnej jej odprawy emerytalnej.
Gdy przedsiębiorstwo X odmówiło, wystąpiła z pozwem do sądu pracy. Wskazywała, że zapisy zawarte w porozumieniu stron są sprzeczne z prawem pracy. Sąd uwzględnił jej żądania, gdyż oświadczenie o zrzeczeniu się odprawy jako sprzeczne z art. 84 k.p. było nieważne.
Ryszard Sadlik
sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach
Art. 84, art. 921, art. 291 - 295 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Par. 14 - 19 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. nr 2, poz. 14 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu